Strzegom: 16-latek zginął podczas policyjnego pościgu

Dwóch młodych mężczyzn, 16-latek i 17-latek, uciekało przed policją w Strzegomiu na Dolnym Śląsku. - Samowolnie opuścili ośrodek wychowawczy. Ich auto koziołkowało. Wtedy wypadł z niego 16-latek, który zmarł wskutek obrażeń - podaje nadkom. Krzysztof Zaporowski z zespołu prasowego KWP we Wrocławiu.
- Przed godz. 17 policjanci ze Strzegomia usiłowali zatrzymać samochód marki Honda do kontroli. Podejrzewali, że kierowca może być pod wpływem alkoholu, bo auto jechało slalomem - mówi Zaporowski.

- Kierujący pojazdem zlekceważył znaki dawane przez policjanta. Znacznie przyspieszył i zaczął uciekać. W pewnym momencie stracił panowanie nad autem. Samochód koziołkował i dachował. W trakcie koziołkowania wypadł z niego 16-latek - relacjonuje policjant.

Najprawdopodobniej ukradli auto

Zaporowski dodaje, że "najprawdopodobniej był to pasażer samochodu, ale okoliczności zdarzenia wyjaśnia policja". - Próbowano reanimować chłopca, ale w wyniku odniesionych obrażeń zmarł - informuje Zaporowski.

Nadkomisarz dodaje, że drugą osobą w samochodzie był 17-latek, który najpewniej kierował autem. Trafił do szpitala, nie miał uprawnień do prowadzenia samochodu.

- Obaj chłopcy byli w trakcie ucieczki z jednego z ośrodków wychowawczych. Sprawdzamy, w jaki sposób weszli w posiadanie auta. Prawdopodobnie zostało ono skradzione. Pracujemy też nad ustaleniem tego, ile trwała ucieczka i co obaj chłopcy robili od momentu, gdy opuścili ośrodek - mówi Zaporowski.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Lubisz aplikację Gazeta.pl LIVE? Zagłosuj na nas!

Więcej o: