Ziobro: Nie będę kandydował na prezydenta Polski. Taki był warunek PiS

osi
17.10.2014 21:01
Zbigniew Ziobro, Jarosław Kaczyński i Jarosław Gowin podpisali porozumienie

Zbigniew Ziobro, Jarosław Kaczyński i Jarosław Gowin podpisali porozumienie (SŁAWOMIR KAMIŃSKI/AG)

- Warunkiem porozumienia z PiS była moja rezygnacja ze startu w wyborach prezydenckich - powiedział Zbigniew Ziobro, prezes Solidarnej Polski, w TVN 24. - Zgodziłem się na to ze względów pragmatycznych - dodał.
- Aby odsunąć fatalnie rządzącą PO od władzy, postanowiliśmy działać pragmatycznie. Złączyliśmy siły z PiS - powiedział Ziobro w programie "Piaskiem po oczach" w TVN 24. Jego wypowiedź dotyczyła zbliżających się wyborów samorządowych, w których Prawo i Sprawiedliwość, Polska Razem i Sprawiedliwa Polska wystartują wspólnie w wyborach do sejmików wojewódzkich.

"Taki był warunek PiS"

- Z badań wynikało, że miałbym duże szanse na dobry wynik w wyborach prezydenckich, gdyby Kaczyński nie zdecydował się startować - powiedział Ziobro. - Nie będę jednak kandydował na prezydenta, bo taki był warunek porozumienia z PiS - dodał.

Prowadzący program Konrad Piasecki przypomniał Ziobrze konferencję prasową, podczas której ogłoszono przedwyborcze zjednoczenie. - Czy obraz pana i Jarosława Gowina stojących za Kaczyńskim to obraz pana klęski? - zwrócił się do prezesa SP. - To obraz racjonalnego rozumienia polityki, ale oczywiście, to nie jest zwycięstwo - odparł Ziobro.

"Jeśli Kopacz pokaże charakter, to ją docenię"

Polityk stwierdził, że jego ugrupowanie weszłoby do Parlamentu Europejskiego, gdyby nie "fatalny wynik Jacka Kurskiego w Warszawie". - Solidarna Polska, która pokonała narodowców, Palikota, Polskę Razem, tylko w Warszawie przegrała ze wszystkimi - powiedział Ziobro, a byłego partyjnego kolegę nazwał "politycznym skandalistą".

Pod koniec rozmowy Ziobro ocenił też działalność premier Ewy Kopacz. - Jeśli chodzi o jej doświadczenie, osobowość, to jest kilka poziomów niżej od Kaczyńskiego i Tuska. Jej kompetencje są niższe od jej byłego szefa, abstrahując od tego, że o Tusku mam złe zdanie. Jeśli Kopacz pokaże charakter i zawetuje w Europie pakiet klimatyczny, to wtedy ją docenię - zapowiedział Ziobro.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Lubisz aplikację Gazeta.pl LIVE? Zagłosuj na nas!

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (391)
Zaloguj się
  • jackanapes

    Oceniono 677 razy 655

    A jednak potrafi się Zbigniew dla Ojczyzny poświęcić.
    I za serce ściska i łza się w oku kręci.

  • kaczyzmowi_stop

    Oceniono 375 razy 355

    Popłakałem się, łzy leją się strumieniami. Taka wybitna postać. Tylko chyba Kurski i Hofman są większymi cynikami.

  • ttako

    Oceniono 318 razy 308

    "A miałem duże szanse..." Tak, a ja mam 56 lat, kiepskie zdrowie, nie znam języków, z wykształcenia jestem humanista ale zrezygnowałem z dowodzenia polskim lotem na Marsa. A miałem duże szanse.

  • jpy1

    Oceniono 304 razy 288

    Powinno to brzmieć tak: "Aby wyborcy nie odsunęli mnie od koryta (bo przecież nic innego nie umiem robić) wlazłem w przysłowiowe 4 litery Jarosława"

  • jerzysm42

    Oceniono 253 razy 243

    Mało jest ludzi tak głupich, a jednocześnie zarozumiałych i pyszałkowatych jak Zbigniew Ziobro.
    Jeśli zrezygnował z kandydowania na urząd prezydenta Polski, to znaczy, że na razie nienawiść do innych, zwyciężyła u niego z pychą.
    Chciałby rozprawić się razem z Jarosławem z innymi przeciwnikami.
    Nóż w plecy Jarosławowi wsadzi w innym dogodnym czasie.
    Jarek też wie dobrze, że Ziobro nigdy nie zapomina, ale ciągle musi walczyć z Tuskiem.
    Taki narodowo-katolicki pakt Hitlera ze Stalinem, oczywiście widziany przez szkło powiększające.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX