GIS: Badania próbek od łódzkiego pacjenta wykluczyły ebolę

14.10.2014 15:20
Policjanci przed szpitalem im. Biegańskiego w Łodzi, do którego trafił pacjent z podejrzeniem eboli

Policjanci przed szpitalem im. Biegańskiego w Łodzi, do którego trafił pacjent z podejrzeniem eboli (Fot. MAŁGORZATA KUJAWKA/ Agencja Gazeta)

- Badania próbek pobranych od mężczyzny przebywającego w szpitalu w Łodzi wykluczyły, że jest on zakażony wirusem ebola - poinformował Główny Inspektorat Sanitarny. Rzecznik GIS ocenił też, że postępowanie służb medycznych było w tym przypadku prawidłowe.
- Przebadana próbka dała wynik negatywny - powiedział rzecznik GIS Jan Bondar. Wcześniej Bondar mówił, że pewny wynik daje badanie dwóch próbek, jednak w tym przypadku można było wykluczyć zakażenie już po pierwszym badaniu. Jak pokazał wywiad epidemiologiczny, mężczyzna nie był bowiem narażony na kontakt z wirusem.

Rzeczniczka Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego-PZH Monika Wróbel poinformowała też, że badania drugiej próbki musiałyby się odbyć przynajmniej 24 godziny po badaniu pierwszej, które zakończyło się ok. godz. 5.

- Drugą próbkę będziemy badać, jeśli dostaniemy takie zlecenie od szpitala. Jeśli szpital z Łodzi sobie zażyczy badania, to je zrobimy, jednak z tego, co wiemy, może go nie być, ponieważ z dotychczasowego wywiadu epidemiologicznego wynika, że ten pacjent nie miał prawa się zakazić - powiedziała.

"Jeśli ktoś w ciągu 21 dni nie był w Afryce Zachodniej, nie może mieć eboli"

Rzecznik GIS pozytywnie ocenił działania łódzkich służb sanitarnych i medycznych, bo - jak dodał - ostrożność w takich przypadkach jest jak najbardziej wskazana. Bondar podkreślił jednocześnie, że podstawą stwierdzenia, iż ktoś jest narażony, czy uznanie kogoś za osobę podejrzaną o zakażenie wirusem ebola, jest pobyt w Afryce w ciągu ostatnich 21 dni.

- Miałem informacje, że ten mężczyzna w ostatnich latach nie opuszczał strefy Schengen - zaznaczył rzecznik. Jak dodał, mężczyzna wrócił z Berlina, a nie z Liberii, Ghany czy Sierra Leone.

We wczesnym stadium ebola nie daje charakterystycznych objawów

Według rzecznika fakt, że mężczyzna nie opuszczał strefy Schengen, automatycznie wykluczał ebolę. - To jest kluczowa sprawa. Jeśli ktoś w ciągu 21 dni nie był w tych trzech krajach, to eboli mieć nie może, chyba, że byłby objęty jakimś niemieckim dochodzeniem epidemiologicznym. Nie było jednak informacji, że niemiecka policja szuka jakiegoś obywatela Polski - zaznaczył rzecznik GIS.

Bondar dodał, że nie ma czegoś takiego jak objawy charakterystyczne dla eboli, przynajmniej we wczesnej fazie choroby. - Jeśli ktoś ma gorączkę, objawy biegunkowe, może oznaczać to 100 różnych chorób. Dlatego kluczowe jest nie to, jakie kto ma objawy, tylko to, czy wrócił z Afryki Zachodniej. No chyba, że miał kontakt z osobą, która jest uznana za podejrzaną, ale to jest zupełnie inna sytuacja - podkreślił rzecznik GIS.

"Pacjent nie musi wiedzieć, czy dane objawy są związane z zakażeniem"

Wicedyrektor ds. lecznictwa Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala im. Biegańskiego w Łodzi dr Zbigniew Bednarkiewicz powiedział dziennikarzom, że objawy, które miał pacjent były poważne: wysoka temperatura, wymioty, nudności, czyli "typowe objawy, które w powiązaniu z innymi okolicznościami mogą sugerować zarażeniu ebolą".

Bednarkiewicz poinformował też, że pacjent jest nadal hospitalizowany; nie chciał jednak udzielać żadnych informacji o jego stanie zdrowia.

- Jeśli jest sytuacja, że potencjalny pacjent dzwoni do pogotowia ratunkowego i przedstawia pewne objawy, które mogą sugerować zarażenie wirusem ebola lub inną wysoce zaraźliwą chorobą, to w tym momencie każdy musi podjąć odpowiednie procedury. I to zostało zrobione. (...) Pacjent nie musi wiedzieć, czy dane objawy są związane z zakażeniem czy nie. Od tego są odpowiednie służby, medyczne służby, które to oceniają i podejmują stosowne działania. Mogę powiedzieć, że w tym przypadku służby zadziałały odpowiedzialnie, odpowiednio, zgodnie z przyjętymi z Polsce procedurami - zaznaczył lekarz.

"Wskazane objawy nakazały podjęcie środków ostrożności"

Wczoraj do Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala im. Biegańskiego w Łodzi trafił pacjent z okolic Sieradza, który zgłaszał objawy sugerujące podejrzenie zakażenia wirusem ebola. To jedyna w regionie placówka przystosowana do leczenia pacjentów z najcięższymi chorobami zakaźnymi w warunkach izolacji.

Rzecznik łódzkiego sanepidu Zbigniew Solarz mówił wczoraj, że pogotowie otrzymało sygnał od samego pacjenta, a wskazane przez niego objawy nakazały podjęcie środków ostrożności.

- Pacjent z rejonu Sieradza zadzwonił bezpośrednio na pogotowie i opisał takie objawy, które wskazują, że mogą to być symptomy choroby zakaźnej, również takiej, wobec której zastosowano procedury, czyli eboli. Został dowieziony w transporcie specjalistycznym bezpośrednio z domu do szpitala w Łodzi - mówił Solarz.

Maksymalny okres wylęgania choroby to 21 dni

Według najnowszych danych Światowej Organizacji Zdrowia na gorączkę krwotoczną, której epidemia trwa od kilku miesięcy, zmarło na całym świecie prawie 3,5 tys. osób, w tym 678 w Sierra Leone, 7,5 tys. zostało zainfekowanych.

Przeniesienie wirusa następuje przez bezpośredni kontakt z krwią, wydzielinami i wydalinami osoby zakażonej. W odróżnieniu do wirusa odry, ospy wietrznej lub grypy wirus ebola nie szerzy się drogą powietrzną.

Transmisja wirusa jest możliwa również od osoby zmarłej z powodu zakażenia oraz od zakażonych/padłych zwierząt, np. małpy czy nietoperzy. Maksymalny okres wylęgania choroby to do 21 dni od chwili kontaktu ze źródłem zakażenia.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Lubisz aplikację Gazeta.pl LIVE? Zagłosuj na nas!

Zobacz także
Komentarze (15)
Zaloguj się
  • jan.w2

    0

    Bo to był wirus jabola, nie ebola, a do jego leczenia wystarczy 2kc lub coś na klina.

  • uzdek98

    Oceniono 2 razy 2

    no to juz wiem, co mowic, zeby karetka przyjechala, kiedy bedzie sie cos dzialo zlego ... w innym przypadku na szczawiowej wyspie, nie ma co na to liczyc na pomoc, tylko zdychac ...

  • tenmaksiu

    Oceniono 1 raz 1

    To który tu wczoraj miał sraczkę i pienił się z eboli?
    Better?

  • stary.gniewny

    0

    za to alkoholu było co niemiara

  • cal13

    Oceniono 4 razy 2

    Juz starozytni Sarmaci mowili: "Kto pije i poli ten nie ma Eboli".

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje