Polka i jej dwie córeczki zamordowane w Anglii. Nie wiadomo, dlaczego zostały zaatakowane

- Pochodząca z Przemyśla Marta G. i jej dwie córki zostały zaatakowane wczoraj wieczorem w mieście Stoke w hrabstwie Staffordshire. Napastnik zadał im kilka ciosów nożem - podaje ?Daily Mail?. Jak dodaje gazeta, podejrzany o morderstwo mężczyzna został już zatrzymany przez policję.
Ciała ofiar - 27-letniej Marty G. i jej dwóch córek: pięcioletniej Majki i półtorarocznej Olgi - znalazła mieszkająca obok pielęgniarka. Zaalarmowana krzykami kobieta postanowiła sprawdzić, co się dzieje w domu Polki. Gdy zobaczyła leżące na podłodze ciała, próbowała ratować rannych. Niestety, cała trójka zmarła bezpośrednio po ataku - opisuje "Daily Mail".

Funkcjonariuszom nie udało się na razie ustalić, czy Marta G. znała napastnika, czy też np. włamał się on do domu. Nie wiadomo też jeszcze, czy sąsiadka widziała podejrzanego mężczyznę.

"Nie mogę powiedzieć o nich złego słowa"

W rozmowach z brytyjskimi mediami sąsiedzi podkreślają, że rodzina Polki była bardzo spokojna i przyjacielska. - Nie mogę powiedzieć o nich złego słowa. Mieszkali tu już od pięciu lat, mieli piękny dom, przyjaciół - opisują. Świadkowie dodają też, że Marta G. opiekowała się dziećmi, a na utrzymanie rodziny zarabiał jej mąż. Wszystko wskazuje na to, że podczas tragedii był w pracy.

- Była cicha, ale bardzo wesoła. Zawsze uśmiechała się do nas, mówiła: "dzień dobry". Jestem w szoku - wspominała Polkę inna mieszkanka Stoke.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Lubisz aplikację Gazeta.pl LIVE? Zagłosuj na nas!

Więcej o:
Komentarze (144)
Polka i jej dwie córeczki zamordowane w Anglii. Nie wiadomo, dlaczego zostały zaatakowane
Zaloguj się
  • jan_sobczak1

    Oceniono 2 razy -2

    Bo byli polakami.

  • mamika20

    Oceniono 1 raz -1

    Proszę, wesprzyjcie tę dziewczynkę: www.siepomaga.pl/f/corinfantis/c/1224
    Czeka na operację już ponad rok, bo jej rodzice nie mają już kasy.
    Dobro powraca... Choć 10 zł. Zbiórka trwa do jutra.

  • voiceinthedesert1

    Oceniono 4 razy -2

    Czytając więcej o tym, dziwi mnie, ze polskie media nie podają nazwiska pani Galikowskiej, która zabito. mieszkali w domu warty 70.000 euro, w luksusowej dzielnicy, on zbieracz odpadków, a ona dorywcza służąca. Dorobili się astronomicznie szybko, gdy przyjechali bez pracy. Byli uważani za "świętych" katolików! To coś nie tak! Jak można zabić ukochaną rodzinę!? Na pewno wkrótce coś nowego wyjdzie na jaw!

  • mcavennie

    0

    Tak się napawacie zbrodniami banderowskimi w czasie II wojny światowej.
    To co powiedzieć o Polakach bestialsko mordujących swoje rodziny?

  • brown_ale

    Oceniono 7 razy -3

    zatrważające jest to, że wskazaliście już mordercę.
    nawet z imienia i nazwiska.
    tymczasem prasa w Stoke pisze, że policja wypuściła 27 latka bez zarzutów i skłaniają się ku wersji, że matka mogła tego wszystkiego dokonać.
    zreflektujcie się.

  • voiceinthedesert1

    Oceniono 7 razy -7

    May their souls rest in peace! Dzieci, zwłaszcza, mi szkoda. Ciekawy przypadek, który musi być dogłębnie wyjaśniony. jak mogła Polka mieć w Anglii aż tak piękny dom. To przecież kosztuje miliony? trzeba dobrze wypytać jej męża, o co tu chodzi ...

  • antropoid

    0

    Tylko czubek/ćpun, normalny człowiek by tego nie zrobił.

  • chris123456

    Oceniono 1 raz 1

    Ovzywiscie ze mozna bylo sie domyslic ze to ktos bliski maz partner itp

  • sengas

    Oceniono 11 razy 11

    Tajemnica wyjaśniona, tatuś/mąż aresztowany gdy próbował umknąć

    Police called to the scene on Sunday evening arrested a man believed to be Mrs Galikowska’s estranged husband Marcin – also known as Martin – as he loaded belongings into the car on the driveway of the house.
    Read more: www.dailymail.co.uk/news/article-2790276/two-young-children-woman-dead-house-stabbing-man-arrested.html#ixzz3G6pICHeL

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX