"Najgorzej opłacany rząd był najbardziej merytoryczny", "elitom nie opłaca się iść do polityki" [U LISA]

- Jeśli chcemy, żeby rządziły nami elity, to powinni to być ludzie, którzy odnoszą sukcesy w swojej działalności zawodowej. Tymczasem oni zarabiają teraz na tyle dużo, że nie opłaca im się iść do polityki - przekonywał w programie "Tomasz Lis na żywo" w TVP 2 Ryszard Kalisz. - Na to jest proste lekarstwo: w parlamencie nie powinno się zarabiać nic - oponował Roman Giertych.
Dzisiejszy program Tomasza Lisa zdominował temat pieniędzy w polityce. Prowadzący przywołał wypowiedź Ryszarda Kalisza, który w czwartek przekonywał w RMF FM, że politycy zarabiają za mało. - W środowisku adwokackim patrzą na mnie z politowaniem - przekonywał poseł. Jak dodał, aplikanci, których wychował, zarabiają dziesięciokrotnie więcej od niego, a 9 tys. zł poselskiej wypłaty naraża go na drwiny kolegów prawników.

- Ja tabloidów się nie boję. Nawet w tym wywiadzie powiedziałem, że teraz sprowokuję tabloidy, niech jeżdżą po mnie przez tydzień - mówił Kalisz, zapytany przez Lisa o rozmowę z RMF FM. - Problem leży zupełnie w innym miejscu: w kryzysie działania instytucji państwowych - przekonywał poseł.

Kalisz tłumaczył, że w Polsce jest obecnie wiele kryzysów, m.in. kryzys wyborów do parlamentu. Zdaniem polityka jego elementem są właśnie wynagrodzenia posłów. - Jeśli chcemy, że rządziły nami elity, to powinni to być ludzie, którzy odnoszą sukcesy w swojej działalności zawodowej. Tymczasem oni zarabiają teraz na tyle dużo, że nie opłaca im się iść do polityki - mówił adwokat.



"Prezydent i premier powinni zarabiać pięć razy więcej niż teraz"

- Na to jest proste lekarstwo: w parlamencie nie powinno się zarabiać ani 9, ani 30 tys. zł, tylko nic. Sejm to powinno być miejsce, w którym człowiek reprezentuje swój naród ze względu na poczucie patriotyzmu, a nie dla pieniędzy - oponował Roman Giertych.

- Nie forsował pan tej idei, dopóki pan nie zarobił - zauważył Lis. - To prawda - zgodził się Giertych. Prawnik podkreślił jednak, że większość posłów to "szara masa", której nie kojarzą obywatele. Zdaniem byłego ministra boją się oni głosować tak, jak naprawdę chcą, bo ich polityczna przyszłość zależy od prezesa partii.

- Inna sprawa, że prezydent i premier powinni zarabiać pięć razy więcej niż teraz, a nie 1/10 tego, co ich koledzy z Europy Zachodniej. Powinniśmy się szanować - zaznaczył Giertych. Jak dodał, nie może być też tak, że wiceminister odpowiada za kontrakty warte miliardy i zarabia 7 tys., a jego kolega w spółce obraca milionami, a zarabia 70 tys.

"Brukowce są nieszczęściem demokracji, jak prostytucja czy narkomania"

- A pan jest zadowolony ze swoich zarobków? - pytał Lis Stefana Niesiołowskiego. - Jestem zadowolony. Moim zdaniem te zmiany doprowadziłyby do chaosu. Z całym szacunkiem, ale wtedy mielibyśmy permanentne łamanie dyscypliny, niczego by się nie dało przegłosować. Tak nie ma nigdzie na świecie - przekonywał poseł.

- Kiedyś było tak, że posłowie smażyli sobie w Sejmie jajecznicę na maszynkach, bo nie dało się wyżyć z diet. Teraz jest inaczej: dla jednych te pensje są może nawet za wysokie, dla innych za niskie. Ale średnio są przyzwoite - podkreślił polityk.

Niesiołowski dodał też, że najgorzej opłacanym, a zarazem najlepszym merytorycznie był pierwszy Sejm. Były marszałek Sejmu zwrócił też uwagę, że często trudno ocenić dorobek danego posła, bo ci najbardziej pracowici nie zawsze są medialni. Właśnie tych medialnych lansują brukowce, które zdaniem posła są "nieszczęściem demokracji", jak prostytucja, pornografia czy narkomania.

"Problemem jest rozdźwięk między posłami a eurodeputowanymi"

- W tym systemie nie ma żadnej logiki. Mówię to z perspektywy człowieka, który w 2007 r. odmówił zostania wiceministrem, bo jako dyrektor departamentu zarabiał wielokrotnie więcej niż jego przełożony - mówił Przemysłem Wipler. Jak dodał, te różnice to nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych.

- Nie wypadamy źle na tle innych krajów, jeżeli chodzi o pensje posłów - nie zgadzał się z kolegami ze studia. Jak dodał, są komisje, w których specjalne dodatki dostaje się właśnie za ciężką pracę, której od posłów oczekują Polacy.

Wipler zwrócił też uwagę, że problemem są nie same zarobki, ale rozdźwięk między pensjami posłów a eurodeputowanych. Tych ostatnich stać bowiem na dużo więcej, m.in. na utrzymanie partii czy posłów, z którymi wchodzą w "spółdzielnie", opłacając im np. biuro.

"Mamy czwórkę dzieci, żona nie pracuje. Te 10 tys..."

O tym, jak zmienia się stopa życiowa po rezygnacji z polityki, mówił też Paweł Poncyliusz, były poseł, a obecnie prezes zarządu grupy AVIO w Polsce.

- Odczuły to przede wszystkim dzieci, bo można im sfinansować dodatkowe zajęcia, na które wcześniej nie było mnie stać. Mamy czwórkę dzieci, żona jest z nimi w domu, więc te 10 tys... Oczywiście ja się nie skarżę, bo są ludzie, którzy przynoszą 2-3 tys., i muszą związać koniec z końcem, ale rozumiem, że mówimy o pewnej "elicie społeczeństwa", tzn. jego reprezentantach - przekonywał.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Lubisz aplikację Gazeta.pl LIVE? Zagłosuj na nas!

Więcej o:
Komentarze (375)
"Najgorzej opłacany rząd był najbardziej merytoryczny", "elitom nie opłaca się iść do polityki" [U LISA]
Zaloguj się
  • cezbak

    0

    Pięknie wyzerowano oceny. Czyżby redakcji nie podobało się jak internauci oceniają chciwość i głupotę tych, pożal się Boże, specjalistów?

  • anorektycznazdzira

    0

    Inni przedstawiciele "elity" (czy w PL są jakieś elity???) zarabiają 2100 (pracownik naukowy z doktoratem, nauczyciel mianowany, początkujący policjant), więc użalanie się nad posłem dostającym m/w dychę za pracę, w której raz się stawiają a raz nie, to jest WYPAS.

    Przepraszam prawników i lekarzy za niewymienieni, ale jakość nie czuję ich elitarności, zresztą oni zarabiają zupełnie inaczej.

  • usak

    0

    www.youtube.com/watch?v=QIbUDgAHCGQ
    Dlaczego moj post na temat Kalisza sie nie pojawil? Napisalem w nim, ze w UK i USA jest nie do pomyslenia, zeby prawnik i ustawodawca chlubil sie przed kamera swoim olewajacym stosunkiem do prawa.

  • drozd215

    Oceniono 1 raz 1

    Kalisz, chyba za radą prezydenta, zrobił sobie lewatywę.

  • dudibudi

    0

    Jaki tam merytoryczny, wszystko ubekom i zagranicy rozdali za bezcen. Zaklinanie nic nie pomorze, to była postubecka banda na czele z Panem Tadeuszem.

  • ffstv

    Oceniono 1 raz 1

    Doswiadczony lekarz w uniwersyteckim szpitalu w Wielkiej Brytanii zarabia 70tys funtow rocznie. W Polsce zarabia 7.5tys funtow rocznie. Mowie o prawdziwych fachowcach w swojej dziedzinie.

  • hajna1951

    0

    ale mają zmartwienie 10 000-tys im mało ludzie was chyba pogięoł jak byście zarabiali1500-2000 tys.pewnie co niedzielę byście z garnuszkiem pod kościołem stali do roboty jak wam mało lenie patentowane.

  • edza4

    0

    Piękne prosie i udaje że umie myśleć.JA CHCE WYRAŻNIE POWIEDZIEĆ że mi zawsze mało

  • jan_sobczak1

    0

    Najgorzej opłacany ale najlepiej zarabiający. Zrobienie z 40 mln narodu z aspiracjami Bangladeszu Europy musiało się tym małpiszonom pani Merkel opłacać.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX