Bieńkowska już po wysłuchaniu w PE. "Możemy być dumni z przyszłej pani komisarz"

- Lekko nie będzie - ostrzegał przed wysłuchaniem Elżbiety Bieńkowskiej w Parlamencie Europejskim Andrzej Duda (PiS), poseł frakcji EkiR. I miał rację. Polską kandydatkę na eurokomisarza czekał trzygodzinny maraton pytań bez jednej chwili przerwy. Z bliska widać było, jak bardzo jest zdenerwowana. Jednak z minuty na minutę rozkręcała się, a rezultat już znamy - jak poinformował Jerzy Buzek, Elżbieta Bieńkowska została pozytywnie zaopiniowana na stanowisko. I tak też od rana mówiono w kuluarach europarlamentu.
- Wysłuchanie, czyli w brukselskim żargonie "hearing", to dla komisarzy trudne ćwiczenie. Kandydaci na komisarzy z Wielkiej Brytanii i Hiszpanii byli "grillowani" - mówił na spotkaniu z dziennikarzami szef służb medialnych Parlamentu Europejskiego Yoannis Darmis. - Na wczorajszych wysłuchaniach kandydaci mieli bardzo ciężko i dziś może być podobnie - wtórował mu Andrzej Duda z PiS, w PE zasiadający we frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów. Ale w przypadku Elżbiety Bieńkowskiej brukselscy spece od mediów nie przewidywali większych problemów.

Nieoficjalnie przyznawali, że skład nowej Komisji Europejskiej jest uznawany przez partie w PE za "komisję Junckera" - a nowy szef Komisji jeszcze jako kandydat miał wsparcie europarlamentu, co oznaczało, że PE raczej nie będzie chciał utrudnić mu budowania tej komisji. Według naszych informacji Juncker zresztą na jednym ze spotkań miał powiedzieć, że złożenie tej układanki komisarzy było bardzo trudne, więc "to ma tak przejść". I jak się dowiedzieliśmy, nastawienie w europarlamencie istotnie było takie, że wybrańcy Junckera "mają przejść", mimo że wobec kilku kandydatur były wątpliwości.

"Opinia wokół Elżbiety Bieńkowskiej jest bardzo dobra"

Także partyjna koleżanka Bieńkowskiej, doświadczona europosłanka Róża Thun, była dobrej myśli. Podkreślała, że "opinia wokół Elżbiety Bieńkowskiej jest bardzo dobra", a polska eurokomisarz, sprawnie wykorzystując brukselskie zwyczaje, przed wysłuchaniem spotkała się z kilkoma kluczowymi posłami w PE, m.in. z tymi, którzy koordynują proces wysłuchania. Efekt? Według Thun "jedna z koordynatorek mówiła o Bieńkowskiej z zachwytem, druga podkreślała, że była wicepremier wejdzie na wysłuchanie z pozytywnym bagażem i "ma pieczątkę z kraju sukcesu".

- Elżbieta Bieńkowska jest twarzą polskiego sukcesu, który tutaj w instytucjach europejskich jest poważany - potrafiła dobrze zarządzać funduszami strukturalnymi. Do tego Donald Tusk jest tu postacią niezwykle popularną. Przypuszczam, że wejdzie do dobrej atmosfery, która w tej sali na nią czeka - przewidywała Róża Thun.

"Mam nadzieję, że wygram waszą akceptację"

I tak też było. W wypełnionej do ostatniego miejsca sali Bieńkowska kilkukrotnie swoimi wypowiedziami wywoływała brawa, a jej sympatyczne słowne potyczki z Jerzym Buzkiem sala kwitowała wesołością. - Mam nadzieję, że wygram waszą akceptację - mówiła na początku wysłuchania kandydatka na unijną komisarz. I wygrała - była skupiona, a po początkowych wpadkach, gdy przekraczała regulaminowy czas, później się rozkręciła.

Swoje przemówienie wygłosiła niezłym angielskim, choć z silnym polskim akcentem, później - odpowiadając na 45 pytań europosłów - mówiła już wyłącznie po polsku. Na Twitterze nie brakowało później komentarzy podkreślających jej stanowczość, a były eurokomisarz ds. budżetu, obecnie poseł do PE Janusz Lewandowski, ocenił, że Bieńkowska w swoim wystąpieniu wypadła pozytywnie.

- Możemy być dumni z przyszłej pani komisarz. Na początku wyczuwało się niepotrzebną, choć zrozumiałą tremę. Zrozumiałą, bo pani Bieńkowska umie się wprawdzie poruszać w Brukseli, ale zna głównie Radę Europejską i Komisję. Pierwszy raz natomiast stanęła wobec tej wymagającej publiczności, jaką jest Parlament Europejski. Moim zdaniem dobrze zrobiła, budując swoją wiarygodność poprzez przywołanie swojej biografii, swoich dokonań w Polsce. Nie widzę żadnych znaków zapytania nad panią Bieńkowską - mówił nam Lewandowski.

"Zero tolerancji, dokończę wspólny rynek"

Najmocniejszy przekaz przyszłej komisarz? - Najbardziej oczekiwana była determinacja, że dokończy budowę wspólnego rynku usług. Czyli to hasło "zero tolerancji" (Bieńkowska zapowiedziała taką politykę wobec maruderów, którzy najwolniej wdrażają lub w ogóle nie wdrażają przyjętej kilka lat temu dyrektywy usługowej UE). "Zero tolerancji, dokończę wspólny rynek, zwłaszcza w usługach" - to wybrzmiało najmocniej - komentował Lewandowski.

Procedura wysłuchań przewiduje, że po trzygodzinnym maratonie pytań europosłowie - koordynatorzy wysłuchań piszą ocenę kandydata. Jeżeli mają uwagi, to - jak np. będzie w przypadku brytyjskiego kandydata na komisarza ds. rynków kapitałowych i usług finansowych Jonathana Hilla, najprawdopodobniej będzie kolejna runda wysłuchania, gdzie kandydat dostaje szansę na poprawienie swojej pozycji. W przypadku Bieńkowskiej takich wątpliwości nie było - krótko po 19 były premier i były przewodniczący PE Jerzy Buzek potwierdził, że Bieńkowska została pozytywnie zaopiniowana przez komisje PE jako kandydatka na unijną komisarz. Na Twitterze potwierdziła to też konserwatywna brytyjska posłanka Vicky Ford:



Jeżeli kandydatura byłej wicepremier RP zostanie 22 października w Strasburgu zatwierdzona wraz z całą Komisją Europejską - to desygnowana na komisarza ds. rynku wewnętrznego i usług, przemysłu, przedsiębiorczości oraz małych i średnich przedsiębiorstw Bieńkowska obejmie urząd od 1 grudnia 2014 r.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Lubisz aplikację Gazeta.pl LIVE? Zagłosuj na nas!

Więcej o:
Komentarze (180)
Bieńkowska już po wysłuchaniu w PE. "Możemy być dumni z przyszłej pani komisarz"
Zaloguj się
  • Tomasz Soraj

    Oceniono 1 raz 1

    fragment ze strony rmf fm, jezeli ktos nie wierzy niech wejdzie :
    "W przypadku Bieńkowskiej nie obyło się bez pewnych problemów podczas podejmowania decyzji w sprawie jej kandydatury. Jak dowiedziała się nasza korespondentka, pierwsza propozycja opinii europarlamentarnej komisji prawa była dla Bieńkowskiej negatywna. Blady strach padł na polskich eurodeputowanych, chociaż komisja ds. prawa nie miała decydującego głosu przy jej ocenie.
    W dokumencie zarzucano jej brak pomysłów, wizji, zbytnią ogólnikowość, zwłaszcza w kwestiach własności intelektualnej i kwestiach legislacyjnych. Szybko jednak polscy eurodeputowani zaczęli pracować nad dokumentem i wygładzili niekorzystną dla Bieńkowskiej opinię.

    Czytaj więcej na www.rmf24.pl/fakty/polska/news-bienkowska-zaakceptowana-ale-byly-zastrzezenia,nId,1529697#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

    Jak mozecie tak klamac w zywe oczy ? Jestescie swiniami a nie redaktorami gazety

  • assanti-teraz-zarejestrowany

    Oceniono 1 raz 1

    falstart.... okazało się, że tak wspaniały fachowiec został określony za najgorszego z przesłuchiwanych. Kto kłamał? Polska propaganda czy brukselski oficjalny komunikat?!

  • h853

    Oceniono 1 raz -1

    Ona czytała jakby chciała być żandarmem Europy, agresywna i pretekcjonalna , ta ocena jest i tak za wysoka na jej prezentację . Ona zasługuje na 1/10 i nie może być kimś ważnym w UE!

  • politol59

    Oceniono 1 raz 1

    Termin pracy nowej Komisji UE, w tym i Pani Komisarz Bieńkowskiej to 1.11 br.

  • ritak44dwa

    Oceniono 5 razy 1

    Trochę żal, że tak wybitny polityk jak p. Bieńkowska nie rządzi w Polsce.

  • andante7744

    Oceniono 7 razy 1

    "Możemy być dumni z przyszłej pani komisarz" ? No, może poczekajmy z tym do pierwszej wypowiedzi. Sorry, ale takie mam obawy :)

  • 1neo1

    Oceniono 6 razy -4

    Ale Platfusiara, nawet nie nauczyła sie czytać z kartki...

  • vomitorium1

    Oceniono 3 razy 3

    na śląsku
    to się rodzą same talenty
    m.youtube.com/watch?v=qlUD4IbdW7g

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX