Izabella Ch. wciąż nieprzebadana przez psychiatrów

Kobieta, która blisko rok temu wjechała mercedesem do metra, znów nie stawiła się na obserwację psychiatryczną. - Nie wiemy nawet, czy odebrała zawiadomienie - przyznaje prokuratura.
Prokuratorska opera mydlana z 33-letnią kobietą w roli głównej trwa. W środę Izabella Ch. znów miała stawić się w szpitalu psychiatrycznym w Tworkach, gdzie biegli mieli zbadać, czy jest zdrowa psychicznie i może odpowiadać przed sądem za przestępstwo, które zarzuca jej prokuratura.

Ch. nie przyjechała jednak do Tworek. Dlaczego? Nie wiadomo.

- Nie wiemy nawet, czy odebrała zawiadomienie o terminie obserwacji - mówi prok. Przemysław Nowak, rzecznik stołecznej prokuratury. Prokuratura nie wyklucza więc zastosowania środków przymusu wobec podejrzanej.

Izabella Ch. miała rozpocząć obserwację psychiatryczną już trzy tygodnie temu. Wówczas przyjechała do Tworek i na izbie przyjęć zostawiła pismo, z którego wynikało, że w najbliższym czasie ma inne badania. Zaraz potem wyszła.

Prokuratura uzgodniła więc z biegłymi nowy termin badania, właśnie w minioną środę, 1 października. Tym razem śledczy nie wiedzą nawet, czy kobieta była świadoma, że ma się zgłosić do szpitala.

Wjechała mercedesem do przejścia

Sprawa ciągnie się już 10. miesiąc. W nocy z 16 na 17 grudnia ub. r. Izabella Ch. wjechała mercedesem do przejścia podziemnego przy Rotundzie. Była pijana. Miała promil alkoholu w wydychanym powietrzu.

Policja chciała, by sąd skazał ją w tzw. trybie przyspieszonym, czyli przed upływem 48 godzin od zdarzenia. Zaprotestował jednak adwokat. Jego zdaniem trzeba najpierw zbadać poczytalność jego klientki. Sąd odesłał więc sprawę do prokuratury, by zleciła badania psychiatryczne. Biegli trzy razy spotykali się z Izabellą Ch. w przychodni. Uznali jednak, że to za mało, by wydać opinię. - Niezbędna jest obserwacja w zakładzie zamkniętym - zawyrokowali. Taka obserwacja trwa zwykle od czterech do nawet ośmiu tygodni.

Prokuratura wniosła więc do sądu o zgodę na zamknięcie podejrzanej w szpitalu. W maju sąd się zgodził. Ale obrońca Ch. złożył zażalenie. W lipcu sąd odwoławczy je odrzucił. Teoretycznie nie było już przeszkód, by poddać kobietę obserwacji. Pierwszy termin, jak już wspomnieliśmy, wyznaczony był na 10 września.

Izabella Ch. została już wcześniej była zatrzymywana za jazdę po pijanemu. W sierpniu 2013 r. przejechała na czerwonym świetle przez rondo de Gaulle'a, złamała obowiązujący tam zakaz skrętu w lewo i wjechała w Nowy Świat, co jest zabronione dla prywatnych samochodów. Badanie alkomatem też pokazało promil alkoholu. Sąd skazał ją wówczas na 2 tys. zł grzywny i dwa lata zakazu prowadzenia pojazdów. Jednak w związku z wątpliwościami co do tego, czy kobieta jest poczytalna, wyrok został uchylony. Izabella Ch. wciąż pozostaje więc osobą niekaraną.



Wszystkie nasze artykuły znajdziesz na Twitterze

Jesteśmy też na Facebooku. Dołącz do nas, dyskutuj i dziel się opiniami.



Komentarze (152)
Izabella Ch. wciąż nieprzebadana przez psychiatrów
Zaloguj się
  • maximus9044

    0

    A ten "papuga" obok niej to przyjaciel rodziny? Czy kumpel tatusia?

  • myszka00

    0

    W kraju prawa juz by ja policja dowiozla na badania no ale to Polska

  • myszka00

    0

    Ciekawe kto wzial w lape I ile, bo to juz sprawa Jasna,bedzie sie przeciagac do przedawnienia

  • cronny

    Oceniono 2 razy 2

    1. Pani Izabella Ch. ma lepszego adwokata niż Najjaśniejsza RP prokuratorów.
    2. No i, najprawdopodobniej, gdzieś tam jest jakiś Ch., który zapewnia jej parasol.

  • smiki48

    Oceniono 1 raz 1

    panie prokuratorze, nie rób z siebie idioty, Prokuratura NIE WIE czy Izabella Ch. odebrała wezwanie. A zwrotka wróciła? Poza tym wspaniała firma Poczta Polska posiada internetowy system śledzenia przesyłek. Proszę podać mi tylko numer a powiem panu czy wezwanie zostało doręczone czy nie. Ale jak się nie chce załatwić sprawy ze względu na ciotkę*, kochanka*, wujka* itp. to się znajduje takie głupie tłumaczenie. Nie dziwię się, że sprawy milionowych przekrętów są umarzane jak mamy tak głupich prokuratorów.

  • gienekkoksiak

    Oceniono 1 raz 1

    Gdyby wjechała do przejścia na rowerze byłoby po sprawie... Albo chociażby poczciwym "maluchem". Jedyna szansa aby zatrzymać ta panią to metoda "na batonika".

  • franek-janek

    0

    Brak slow!

  • stachu.z.hezbollahu

    Oceniono 2 razy 2

    Jeśli nasze prokuratury i sądy po 16 latach śledztwa w sprawie zabójstwa komendanta głównego policji ogłaszają triumfalnie, że celem było koreańskie cacko marki Daewoo, ale nie chcą zdradzić dlaczego (?), jeśli od kilkunastu miesięcy nie potrafią doprowadzić do porządku jakiejś nowobogackiej pijaczki, jeśli w sprawie o kradzież batonika nie chce im się nawet sprawdzić poczytalności sprawcy przed zamianą grzywny na areszt - to ja się nie dziwię że nawet politycy ze świecznika mówią o naszym państwie, że jest teoretyczne.

  • angrusz1

    0

    Sędziowie ciężko pracują na bat na siebie . Doigrają się .

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX