Policja apeluje: Nie ostrzegajcie innych kierowców przed kontrolą. Czy wiecie, komu pomagacie?

Młody mężczyzna pije alkohol, po czym wsiada za kółko. Przed kontrolą policji ostrzega go światłami inna kierująca. Mężczyzna wprawdzie unika zatrzymania, ale chwilę później potrąca na pasach dziecko - żywieccy policjanci przygotowali film, który ma zniechęcać do takiej ?pomocy? innym kierowcom.
"Nie ostrzegaj, bo nie wiesz, kogo ostrzegasz" to hasło kampanii, którą Komenda Powiatowa Policji w Żywcu prowadzi wspólnie z Miejskim Centrum Kultury. Kampania ma na celu poprawę bezpieczeństwa w ruchu drogowym poprzez pokazanie kierowcom negatywnych konsekwencji ostrzegania światłami drogowymi przed policyjnymi kontrolami" - czytamy w komunikacie przygotowanym przez policjantów.

Zachowanie często obserwowane na drogach

O co dokładnie chodzi? "Jedziesz samochodem, widzisz stojący na poboczu radiowóz, policjanci właśnie kogoś kontrolują, przejeżdżasz kilkanaście metrów i włączając światła drogowe, ostrzegasz innych kierowców przed policyjnym patrolem. Takie zachowanie można bardzo często zaobserwować na naszych drogach" - wyjaśnia żywiecka policja.

"Część z nas myśli, że ostrzeganie światłami drogowymi przed policyjną kontrolą ma wręcz działanie prewencyjne. Ostrzeżeni kierowcy jadą wolniej, a kto ma niezapięte pasy - zapina je. Kampania żywieckiej policji pokazuje, że tak nie jest. Zanim kogoś ostrzeżesz, pomyśl, kogo ostrzegasz. Czy wiesz, kto siedzi za kierownicą mijanego samochodu? W ten sposób możemy dać sygnał nietrzeźwemu kierowcy czy włamywaczowi" - ostrzegają stróże prawa.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Lubisz aplikację Gazeta.pl LIVE? Zagłosuj na nas!

Czy kampania żywieckiej policji ma sens?
Więcej o:
Komentarze (246)
Policja apeluje: Nie ostrzegajcie innych kierowców przed kontrolą. Czy wiecie, komu pomagacie?
Zaloguj się
  • felicjan.dulski

    0

    Włamywacz, wypity (ale nie nawalony) pojedzie na wszelki wypadek i tak ostrożnie i przezornie. Drobne przekroczenia prędkości charakteryzują kierowców za bardzo pewnych swego: trzeźwych, bez lewego ładunku czy niezapiętych pasów. Nie oni są najgroźniejsi.

  • szabepio

    Oceniono 1 raz 1

    W krzakach łapią tylko za prędkość. Ten pijany jedzie 60. Więc mrygam. Jak wyjdą z krzaków i widoczni z daleka bez suszarki będą losowo wybierać do dmuchania to nie będę mrygał.

  • trv

    Oceniono 1 raz 1

    Policja się obudziła. Światła czy nawet CB to przeżytek, dzisiaj jest janosik lub moduły informacyjno społecznościowe w nawigacjach.

  • wojtusz

    Oceniono 1 raz 1

    Pocałujta w doopę wójta!

  • popijajac_piwo

    Oceniono 4 razy 4

    A co? Budżet nagród się nie domyka?...

    Wziąłbym sobie ten apel do serca, gdyby policja zwijała pijanych kierowców na miesiąc na zamkniętą izbę wytrzeźwień na ich koszt, wrzucała ich prawo jazdy do niszczarki a samochód pod prasę.

    A tak to tylko czcze gadanie...

  • dawaj.flaszkie

    Oceniono 5 razy 5

    Proponuję inną akcję dla policji i straży miejskiej.

    Nie kontroluj i nie sprawdzaj prędkości w krzakach, albo szczerym polu!
    Sprawdzaj przy szkole, na osiedlach mieszkalnych, w centrum miast i wsi!

  • dawaj.flaszkie

    Oceniono 4 razy 4

    Ja tu widzę przede wszystkim policję w krzakach, zamiast przy przejściu dla pieszych pod szkołą. Podobnie jak na prowincji widzę śpiących policjantów z przenośnymi fotoradarami w szczerym polu, 100m przed znakiem 'koniec terenu zabudowanego', zamiast w centrum wsi.

  • stary39

    Oceniono 2 razy 2

    Do czego służy miganie światłami? Do dostosowania szybkości innego samochodu do przepisowej, bo tylko wtedy jego kierowca nie zapłaci mandatu. I takie działanie jest pozytywne. Czy kierowca po zapłaceniu mandatu nie może spowodować za chwilę wypadku? Oczywiście może, bo będzie nadrabiał stracony czas. Gdyby było inaczej Policja nie stawiałaby radarów jeden za drugim. Czemu więc Policja apeluje o nie miganie? Bo spadają jej przychody z mandatów i biedacy obrywają po .......

  • drdr2

    Oceniono 3 razy 1

    Czyli winien wypadkowi jest mrugajacy kierowca. Ja bym poszedł dalej. Dlaczego ostrzegajacy kierowca postrzega policję jako zagrożenie? Może policja tak mu się dala we znaki. Komendant który wymaga od podwladnych jak najwiekszej ilosci mandatow za wszelką cenę jest tu winien. Policjant ktory kazał w Swidniku nietrzeźwemu przestawić auto na parkingu a gdy tamten posłuchał zabrał mu prawo jazdy tez jest tu winien. Policjant w Lublinie ktoremu zwróciłem uwagę że popełnia 2 wykroczenia w odpowiedzi sfotografował moje auto i oznajmił "jeszcze cie znajdę" tez jest winien. Policji naród nie ufa dlatego mruga. Dopóki policja będzie represyjna a nie prewencyjna zaufania do niej nie będzie. Jeżdżę zatem z aplikacją Yanosik która swietnie zastępuje mrugajacych kierowców

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX