Obama: Nasi obywatele manifestują. Nie możemy udawać, że ich nie słyszymy. Szczyt klimatyczny ONZ [PODSUMOWANIE]

24.09.2014 21:25
Prezydent USA Barack Obama podczas szczytu klimatycznego w Nowym Jorku

Prezydent USA Barack Obama podczas szczytu klimatycznego w Nowym Jorku (Fot. KEVIN LAMARQUE / REUTERS)

- Nasi obywatele manifestują. Nie możemy udawać, że ich nie słyszymy - apelował podczas wczorajszego szczytu klimatycznego w Nowym Jorku. To niejedyne ważne słowa, które padły podczas spotkań towarzyszących Zgromadzeniu Ogólnemu ONZ. O czym jeszcze rozmawiali światowi przywódcy i ambasadorzy organizacji?
1. Weekendowe demonstracje na rzecz ochrony klimatu

W niedzielę na ulice Nowego Jorku wyszły setki tysięcy ludzi, którzy wzięli udział w marszu na rzecz ratowania klimatu i - tym samym - planety. W największych metropoliach globu na rzecz ochrony klimatu demonstrowały tego dnia tysiące osób; protesty odbyły się m.in. w Londynie, Berlinie, Amsterdamie, Paryżu, Sztokholmie, Rzymie, Madrycie, Delhi, Melbourne, Rio de Janeiro.



To właśnie do tych protestów nawiązał we wczorajszym przemówieniu prezydent USA Barack Obama. - Nasi obywatele manifestują. Nie możemy udawać, że ich nie słyszymy. Musimy odpowiedzieć na ich apele - podkreślił podczas szczytu klimatycznego amerykański przywódca. Jak dodał, nowe globalne porozumienie ws. walki ze zmianami klimatycznymi musi zawierać poważne zobowiązania ze strony gospodarek wschodzących i wznieść się ponad podział na biedne i bogate kraje.

2. Obama: Walka z globalnym ociepleniem to zadanie USA i Chin

Obama przyznał, że na USA i Chinach, które emitują najwięcej gazów cieplarnianych, spoczywa obowiązek przewodzenia walce z tym globalnym zagrożeniem.

- Żaden kraj nie jest jednak w stanie sam podołać temu zadaniu - zauważył prezydent i przestrzegł, że klimat na kuli ziemskiej zmienia się szybciej niż podejmowane są wysiłki w celu rozwiązania tego problemu.

3. DiCaprio: Zarabiam na życie, udając. Ale wy nie. Teraz musicie...

Do zdecydowanej walki z ociepleniem klimatu przedstawicieli państw wzywał też Leonardo DiCaprio, mianowany "Orędownikiem Pokoju" Organizacji Narodów Zjednoczonych.



- Jako aktor udaję fikcyjne postacie rozwiązujące fikcyjne problemy. Dotychczas ludzkość tak właśnie traktowała zmiany klimatu - jako fikcję. Ale dziś wiemy, że jest inaczej - mówił aktor. - Ja zarabiam na życie, udając. Ale wy nie. Musicie teraz zmierzyć się z największym wyzwaniem ludzkości - dodał DiCaprio i podkreślił, że "nie wystarczy już, żeby ludzie wymienili żarówki i kupili hybrydowe samochody".

4. Ban Ki-moon: Nie jesteśmy tu, by rozmawiać, ale by przejść do historii

- Wychowałem się w ubogiej i rozdartej wojną Korei. Marzyłem wtedy o pokoju, dobrobycie i możliwościach - tymi słowami rozpoczął swoje przemówienie sekretarz generalny ONZ Ban Ki-moon. - To, że tu jestem, jest spełnieniem tych marzeń na wiele sposobów. Ale dziś marzenia ludzi na całym świecie wiszą na włosku. Zmiany klimatyczne grożą zachwianiem pokoju i możliwości, które mają miliardy ludzi. Dziś musimy ustawić świat na nowy kurs - apelował.

Ban Ki-moon tłumaczył, że teraz priorytetem powinno być ograniczenie emisji dwutlenku węgla. Jego zdaniem świat powinien też inwestować w nowe technologie, które pomogą zahamować ocieplenie klimatu oraz zmobilizować sektor prywatny do udziału w tych inwestycjach. - Nie jesteśmy tu, by rozmawiać, ale by przejść do historii - zakończył.

5. Hollande i Cameron obiecują walkę ze zmianami klimatycznymi

Podczas szczytu głos zabrali również prezydent Francji i premier Wielkiej Brytanii David Cameron. Francois Hollande zapowiedział, że "musimy zrobić wszystko, by zatrzymać wzrost temperatury i produkcji CO2". - Jest dla nas ważne, by wygrać tę bitwę. Porozumienie może zostać osiągnięte - zapewnił i podkreślił, że Francja podjęła już kroki mające na celu zmniejszenie emisji dwutlenku węgla i zwiększenie o 30 proc. udziału energii ze źródeł odnawialnych. Jego kraj ma też w kolejnych latach przeznaczyć na walkę z globalnym ociepleniem miliard dolarów.

Cameron wezwał natomiast do zawarcia w przyszłym roku paktu klimatycznego w Paryżu. Brytyjski premier dodał też, że jego kraj jest na dobrej drodze do zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych o 80 proc. do roku 2050.

Na wczorajszym szczycie pojawiło się ponad 100 światowych przywódców, a samo spotkanie zostało zwołane w celu znalezienia podstaw dla nowego międzynarodowego traktatu ws. przeciwdziałania zmianom klimatu.

Nowojorski szczyt uczczono specjalnym oświetleniem Empire State Building:



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (175)
Zaloguj się
  • anghbel

    Oceniono 95 razy 77

    Obecne metody walki z globalnym ociepleniem szkodzą zarówno przyrodzie jak i gospodarce Europy. Przez wysokie opłaty za emisję CO2 opłaca się firmom zamknąć fabryki w Europie i przenieść produkcję do Chin (Azji). Tam nie obowiązują limity, jest tańsza siła robocza, a gotowe produktu można przetransportować statkiem do Europy. W Azji można spokojnie stosować tańsze technologie, emitujące więcej CO2 i używać chemikalia w Europie zabronione. Większość z tych zanieczyszczeń i tak z czasem przyleci do nas z powietrzem i przypłynie z wodą.

    Podsumowując:
    Efekty walki z globalnym ociepleniem w Europie (opłaty za emisję CO2) to:
    - globalne zwiększenie emisji CO2
    - zwiększenie emisji innych szkodliwych substancji
    - utrata miejsc pracy w Europie
    - osłabienie gospodarcze Europy

  • jackk3

    Oceniono 109 razy 45

    DiCaprio to nastepny kretyn ktory zyje w domu za kilkanascie mln$ I podrozuje prywatnymi samolotami. Ale jak on to robi to jest OK ale to my mamy zaciskac pasa.

  • zxc1984

    Oceniono 54 razy 36

    W następnej kolejności trzeba będzie się zmierzyć ze zmianami pór roku

  • rudi_0

    Oceniono 59 razy 23

    Chcemy zamiany Europy w skansen !
    Juz nie wystarcza tego ze przegrywa ona powoli z calym swiatem , staje sie posmiewiskiem planety , zamienia sie w burdel , meczet i dom starcow oraz cofa sie w rozwoju cywilizacyjnym...
    Swiat bedzie pedzil do przodu , zas Eurokolchoz bedzie budowal wiatraczki , placil zasilki zmazancom i czarnuchom oraz pozostalym 200 milionom swoich bezrobotnych.
    Bo tym sie skonczy ten obled z CO2 !

  • wwojtek9

    Oceniono 30 razy 12

    Uprzejmie przypominam, iż w znanej historii klimatu ziemi 80% to okresy gorące (lodu nawet na biegunach nie było), a jedynie 20% to epoki lodowe. Zatem proszę przyjąć do wiadomości, iż żyjemy w epoce lodowej! Tyle że interglacjale w którym zlodowacenia obejmują jedynie okolice biegunów (w minionym glacjale dochodziły do Karpat) w ramach tego interglacjału obserwujemy kolejny, choć o dużo mniejszej amplitudzie, cykl (tak te zmiany występują cyklicznie) ciepły okres starożytność i średniowiecze, potem „mała epoka lodowcowa” i kolejny wzrost temperatury, który tym razem miał by być spowodowany przez człowieka… Trochę pokory – na świecie zachodziły (i zachodzą) zmiany na dużo większą skalę , iż 0,5 – 1 stopnia! Owszem CO2 jest gazem cieplarnianym, ale w jakim stopniu wpływa on na klimat? 0,001%? 1%? 10%? Oczywiście jeśli ZAŁOŻYĆ, iż cały obecnie obserwowany wzrost temperatury jest spowodowany przez CO2 to można coś z proporcji prognozować, ale cała ta prognoza opiera się na ZAŁOŻENIU, a takie założenie, gdy nie znamy przyczyn dużo większych zmian klimatu to bardzo słaby dowód. Wiemy dużo za mało by podejmować jakiekolwiek działania, jeśli np. emisja CO2 opóźnia nadejście kolejnego zlodowacenia? – to ograniczając tą emisję strzelamy sobie w stopę!!!

  • antypopis

    Oceniono 35 razy 11

    Bardzo się cieszę, że polski paskudny klimat wreszcie trochę się ociepli. Bardzo się cieszę, że syberyjska tundra zamieni się w ciepłe łąki i pastwiska, a syberyjska tajga w ciepły żyzny las, który będzie można przerobić na uprawne pola. Genialne zaś będzie poznać nowy kontynent, jakim będzie rozmarznięta Antarktyda. Cieszę się bardzo, że Ziemi nie grozi w najbliższym czasie nawrót epoki lodowcowej. Troszeczkę może szkoda mi mieszkańców wysepek na Pacyfiku, którzy będą musieli wynieść się gdzie indziej, ale rok w rok ze swoich polskich wiosek i miasteczek emigrują dziesiątki tysięcy Polaków, bo inaczej przymierali by głodem. Generalnie, ludzkość zawsze masowo migrowała z różnych powodów.
    A eko-terrorystom, którzy chcą żebym na walkę z globalnym ocipieniem oddał im swoją kasę (a oni rzecz jasna szybko wydadzą ją na dziwki i szybkie samochody) - mogę co najwyżej splunąć w twarz.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje