2 lata więzienia za "demoralizowanie pod osłoną edukacji seksualnej"? Projekt ustawy trafił do Sejmu

09.09.2014 07:48
Kraków: protest przeciwko edukacji seksualnej dzieci od przedszkola

Kraków: protest przeciwko edukacji seksualnej dzieci od przedszkola (fot. Michał Łepecki / Agencja Gazeta)

Karę do 2 lat więzienia za zachęcanie nieletnich do zachowań seksualnych przewiduje obywatelski projekt nowelizacji Kodeksu karnego, którym zajmie się na najbliższym posiedzeniu Sejm. Zapisy te - wg autorów projektu - mają chronić dzieci przed demoralizacją i "seksualizacją".
Projekt trafił do Sejmu z inicjatywy komitetu "Stop pedofilii". Jego pełnomocnikiem jest Mariusz Dzierżawski z Fundacji Pro, który wcześniej m.in. podejmował próby zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej.

Celem zaproponowanej nowelizacji jest "umożliwienie ścigania osób demoralizujących młodzież pod osłoną prowadzenia edukacji". W ocenie autorów zagwarantuje ona młodym ludziom ustawową ochronę przed demoralizacją. Komitet zebrał pod projektem 250 tys. podpisów.

Edukacja "faktycznie ułatwia pedofilom wykorzystywanie dzieci"?

Projekt przewiduje, że do art. 200b kodeksu karnego ("Kto publicznie propaguje lub pochwala zachowania o charakterze pedofilskim, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2") zostanie dodany zapis: "Tej samej karze podlega, kto publicznie propaguje lub pochwala podejmowanie przez małoletnich poniżej lat 15, zachowań seksualnych, lub dostarcza im środków ułatwiających podejmowanie takich zachowań".

Autorzy ustawy protestują w ten sposób przeciw dokumentowi Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) "Standardy edukacji seksualnej w Europie". Ich zdaniem zalecenia WHO zmierzają do seksualizacji dzieci, mogą przedwcześnie rozbudzić u młodych ludzi zainteresowanie seksem, przekazują tylko techniczne informacje dotyczące seksu.

W uzasadnieniu przekonują oni, że standardy WHO uczą dzieci, że to, co jest przyjemne, jest też dobre, uczą ufać instynktowi i poszukiwać przyjemności, a normy moralne przedstawiają jako zmienne i względne. Poza tym - w opinii autorów projektu - sugerowanie, że jeśli seks jest dobrowolny, jest tym samym dobry, wystawia dzieci na wielkie niebezpieczeństwo, ponieważ pedofile często uwodzą dzieci, obiecując im prezenty.

"Proponowana edukacja seksualna przez przedwczesne rozbudzenie seksualne dzieci i banalizowanie aktów seksualnych, faktycznie ułatwia pedofilom wykorzystywanie dzieci" - czytamy w uzasadnieniu projektu.

FDN: Sprzeciwiamy się nieprawdziwym informacjom z uzasadnienia projektu

Przeciwko tym propozycjom protestuje m.in. Fundacja Dzieci Niczyje, która uważa je za szkodliwe i godzące w prawa dzieci.

"Jako organizacja ekspercka, od 23 lat działająca na rzecz ochrony dzieci przed przemocą seksualną, stanowczo sprzeciwiamy się nieprawdziwym informacjom zawartym w uzasadnieniu projektu oraz wprowadzaniu proponowanych w nim zmian do Kodeksu karnego" - czytamy.

"Jesteśmy przekonani, że postulowane zmiany nie wprowadzają skutecznych narzędzi walki z pedofilią. Projekt zakłada także zakazanie edukowania młodzieży i dzieci na temat seksualności człowieka, czyli wyposażania ich w wiedzę umożliwiają rozpoznawanie zagrożeń, dbanie o własną integralność oraz szukanie pomocy" - przekonuje FDN.

"Trudno uwierzyć, że w XXI w. można chcieć karać za dostarczanie wiedzy"

Zdaniem prezeski FDN Moniki Sajkowskiej propozycje te kwestionują prawa dzieci do informacji i rozwoju, dezorientują, dezinformują, budując atmosferę zagrożenia i wrogości. - Trudno uwierzyć, że w XXI w. można postulować karanie za dostarczanie dzieciom wiedzy o ich rozwoju i naturze relacji seksualnych, a opiekunów, nauczycieli i wychowawców prowadzących taką edukację stawiać w jednym szeregu z pedofilami - ocenia Sajkowska.

FDN postuluje dialog na temat interpretacji standardów WHO. - Jesteśmy przekonani, że możliwa jest - po pełnym zrozumieniu zawartych tam treści - adaptacja ich do warunków polskich i opracowanie dostosowanych do możliwości rozwojowych dzieci metod ich realizacji - przekonuje organizacja. Fundacja wystosowała także apel do posłów i posłanek, aby nie dopuścili projektu nowelizacji do dalszych prac w komisjach sejmowych.

WHO: O seksualności dzieci powinny się uczyć już od przedszkola

W dokumencie WHO przedstawiono zalecane standardy edukacji seksualnej, które określają, co dzieci i młodzież w zależności od wieku powinny wiedzieć i rozumieć, jakie sytuacje i wyzwania czekają na nie i jak powinny sobie z nimi radzić, a także, jakie wartości i postawy powinny zostać w ich przypadku ukształtowane.

Jak podkreślają ich autorzy, standardy dotyczą wszystkiego, co należy rozwinąć u dzieci i młodzieży, tak aby utrzymały zdrowie, wykazywały pozytywne nastawienie i czerpały satysfakcję z własnej seksualności.

Niektórym środowiskom nie podoba się np. to, że standardy mówią o przekazywaniu wiedzy na temat seksualności dzieciom w wieku przedszkolnym, że jest w nich mowa m.in. o różnych koncepcjach rodziny, relacjach między osobami tej samej płci itp.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz także
Komentarze (358)
Zaloguj się
  • Marek Polanowski

    Oceniono 1 raz 1

    Ta ustawa przynioslaby tylko szkody na dluzsza mete. Co wiecej, to jest edukacja dopasowana do wieku, i niekoniecznie o seksie. Dzieci zadaja pytania - calkiem niewinne - na temat tego, jak dziala ich cialo, na temat roznic fizjologicznych i tego, ze czasami sa one dodatkowo inne. Nie widze zadnego powodu, by ich zmuszac do togo, zeby sie wstydzily wlasnego ciala, co poznej przeklada sie na rózne choroby psychiczne. Nastolatki potrzebuja wiedzy na temat antykupcepcji, poniewaz podejmuja ja pozno. Oczywioscie jest to wiedza w terminach fachowych, i one i tak sie tego ucza na lekcjach biologii. W Wielkiej Brytanii edukacja seksualna jest bardzo pozno, i nastolatki bardzo czesto maja dzieci. Teraz mala lekcja pragmatyzmu. Niestety nastolatki bez fachowej wiedzy od doroslych nie powstrzymuja sie od wspolzycia. One po prostu czerpia ta wiedze od rówiesników, a wszystkie z nich z internetu, magazynów porno, gazetek mlodziezowych, filmów porno i dyskusji na Facebooku, gdzie na przyklad ktos pisze, ze cola to srodek antykoncepcyjny. Jak mozesz uwazac, ze ta wlasnie wiedza jest lepsza? Nikt nie mówi o pokazywaniu im filmów porno, ale o edukacji dopasowanej do wieku i zawsze w fachowych terminach.

  • langdon

    Oceniono 2 razy 0

    "Niektórym środowiskom nie podoba się np. to, że standardy mówią o przekazywaniu wiedzy na temat seksualności dzieciom w wieku przedszkolnym, że jest w nich mowa m.in. o różnych koncepcjach rodziny, relacjach między osobami tej samej płci itp."

    Mnie sie to nie podoba, choc z zadnym srodowiskiem prawicowo-konserwatywnym zwiazany nie jestem.

  • drbob20

    Oceniono 2 razy 0

    mierzi mnie tepe polactwo

  • Joanna Tytuła

    Oceniono 2 razy -2

    Każda ze stron sporu w sobie wygodny sposób przeinacza fakty. Proponuję wszystkim czytelnikom i komentatorom tekstu o poszukanie informacji o celach dzialania Grupy Ponton jak i Pro live. A tym, którzy boją sie edukacji seksualnej wedle nauk ciemnoty" odsyłam do zaleceń WHO - czy aby na pewno chcą tej nowoczesnej edukacji od 4 roku zycia

  • paastafarai

    Oceniono 3 razy 1

    Ciekawe kto naopowiadał świętojebliwym niewolnikom kapłanów o takiej edukacji seksualnej w przedszkolu... oj wychodzą fantazje wychodzą ... wyssane z brudnych paluchów kleszych.

    Stop religii w przedszkolach państwowych!

    Zorganizowana religia jest głównym źródłem zła na świecie: jest pełna przemocy, nielogiczna, nietolerancyjna, nierozerwalnie związana z takimi pojęciami, jak rasizm, ustrój plemienny czy bigoteria; zakorzeniona w ignorancji i wrogo nastawiona do wszelkich prób poznawczych, pogardliwa wobec kobiet i narzucana dzieciom.

    (...) musimy wyjść poza naszą prehistorię i wyrwać się z kostropatych łapsk, które usiłują ciągnąć nas wstecz do katakumb i okopconych ołtarzy, ku grzesznej rozkoszy upokorzenia i służalczości
    Christopher Hitchens

  • paastafarai

    Oceniono 2 razy 0

    od edukacji seksualnej mamy kapłanów!
    już od przedszkola, dwa razy w tygodniu

    Po jednym z wykładów, jakie miałem w Dublinie, ktoś spytał mnie, co sądzę o bardzo w tym momencie nagłaśnianych przypadkach molestowania seksualnego dzieci przez katolickich księży w Irlandii. Odpowiedziałem, że jakkolwiek potwornym czynem jest takie molestowanie, to w sumie w dłuższej perspektywie czyni ono dziecku mniejszą psychologiczną szkodę niż samo wychowywanie w wierze katolickiej." "Bóg urojony" Richard Dawkins

  • Adam K.

    Oceniono 4 razy 4

    Zboczeńcy boją się uświadomienia dzieciaków, bo nagle okaże się, że ofiar jest 90% pośród tych mających kontakt z kościołem. Wstyd!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX