Cameron: Kwatera główna sił szpicy NATO ma być w Polsce

05.09.2014 10:52
Brytyjski premier David Cameron

Brytyjski premier David Cameron (AP Photo/PA, John Stillwell)

- Dowództwo sił natychmiastowego reagowania, które powoła NATO, ma być w Polsce - zadeklarował brytyjski premier David Cameron na szczycie Sojuszu w walijskim Newport. Jak dodał, Wielka Brytania przeznaczy 3,5 tys. żołnierzy dla wielonarodowych sił.
- Mam nadzieję, że dziś uzgodnimy utworzenie wielonarodowych sił +szpicy+, która może zostać rozmieszczona w dowolnym miejscu na świecie w ciągu 2-5 dni. To będzie częścią reformy Sił Odpowiedzi NATO: z kwaterą główną w Polsce, czterema jednostkami w krajach Sojuszu w Europie Wschodniej i przemieszczeniem sprzętu i infrastruktury, aby pozwolić na więcej ćwiczeń i - w razie potrzeby - na szybkie wzmocnienie - powiedział Cameron, otwierając obrady w drugim dniu szczytu.

-Jeśli to uzgodnimy, Wielka Brytania wydzieli 3,5 tys. osób dla tych wielonarodowych sił - dodał.

Zdaniem ekspertów dowództwo natowskich sił natychmiastowego reagowania miałoby działać w Szczecinie, gdzie obecnie mieści się dowództwo Wielonarodowego Korpusu Północno-Wschodniego. Polska od wielu miesięcy zabiegała o wzmocnienie Korpusu, którego trzon stanowią żołnierze z Polski, Danii i Niemiec. Minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak poinformował na Twitterze, że w czwartek podpisał z ministrami z Niemiec i Danii deklarację w tej sprawie.

"Musimy zapewnić naszych członków, że podtrzymujemy zobowiązanie"

Wyodrębnienie sił natychmiastowego reagowania NATO to część Planu Działań na rzecz Gotowości, który ma zostać przyjęty na szczycie w Newport. Będzie odpowiedzią na rosyjską agresję na Ukrainę, ale też ma przygotować Sojusz do reakcji na inne zagrożenia.

- Po długich latach zimnej wojny wizja Europy zjednoczonej, wolnej i żyjącej w pokoju wydawała się w zasięgu ręki. Dziś jednak stoimy w obliczu nowych zagrożeń. Na wschodzie Rosja podeptała zasady, anektując Krym i wprowadzając żołnierzy na terytorium suwerennego kraju, Ukrainy. Na południu rozciąga się łuk niestabilności od Afryki Północnej do Bliskiego Wschodu - powiedział Cameron.

- W czasie gdy Rosja nielegalnie działa na Ukrainie, musimy zapewnić naszych członków we wschodniej Europie, że podtrzymujemy zobowiązanie do kolektywnej obrony, wynikające z artykułu 5 (traktatu założycielskiego NATO). Dlatego musimy być zdolni do szybszego działania - dodał.

Większe wydatki na obronność

Także sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen powiedział, że decyzje szczytu Sojuszu "zapewnią, że mamy właściwe siły na właściwym miejscu tak długo, jak będzie to konieczne". Według Rasmussena Sojusz ma też zobowiązać swoich członków do zwiększania wydatków na obronność.

Źródła na szczycie twierdzą, że Rasmussen i prezydent Bronisław Komorowski na wspólnej konferencji prasowej mają dziś potwierdzić wzmocnienie wschodniej flanki Sojuszu. Jeszcze w czwartek konferencja nie była planowana; poinformowano o niej dziś rano. Polski prezydent i sekretarz generalny NATO mają mówić m.in. o utworzeniu "szpicy" NATO.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz także
Komentarze (350)
Zaloguj się
  • betontuitam

    0

    .... nie wiedziałem, że Szczecin leży najbliżej Rosji. Jak dla mnie to z tego wychodzi - " szpicy " Niemiec a nie Europy . Czyżby jakiś pakt z Putinem???

  • zygosz

    0

    W kraju nad Wisla zyja ciagle Polacy .,
    dzis nadal sa tu kacapy
    Narodzie spojrz co oni niosa tobie..

  • candid13

    Oceniono 1 raz -1

    kundelkom z sekty smolenskiej nikt nie dogodzi!

    to kwiat POLACTWA rowny murzynskosci !

    oto oni katoholicy;

    Gdy umysłowy mrok zapada,
    w kościołach, w sejmie, na ulicy,
    w szkołach i narodowych radach,
    zjawiają się katoholicy.

    Zwykły katolik to za mało,
    po co łagodna komu owca?
    By kraj za pysk się wziąć udało,
    trzeba koniecznie stachanowca.

    Takiego, co w ostatnią drogę,
    pogoni libertynów wrażych,
    i święty inkwizycji ogień
    roznieci, niech Europę parzy.

    Co mniej robotnych wzbudzi podziw,
    nabożną dokręcając śrubę,
    zgwałconej twardo każe rodzić,
    a prawu wsadzić mordę w kubeł.

    Co w parlamencie, w mowie gładkiej,
    na miazgę oświecenie strzaska,
    lewaków wyśle na Kamczatkę,
    pedałów zaś na Madagaskar.

    I w każdym miejscu, w każdej dobie,
    gdy tylko się poczuje w siodle,
    będzie miał ciągle wiarę w dziobie
    i walił będzie nią na odlew…

    Nie z wody stwór ten, nie z powietrza,
    nie z soli ni społecznej roli,
    tylko z żywego średniowiecza.
    Rodzimy zombie. Katoholik.

    z sieci i zycia wziete

  • micdep

    Oceniono 1 raz 1

    Niech podadza w ktorym rejonie (miescie) to bedzie wiadomo gdzie nie wolno jezdzic i mieszkac ..

  • wszyscyklamiecie

    Oceniono 3 razy 1

    Zaczerpnięte ze SPIEGEL.DE, a tu link - www.spiegel.de/politik/ausland/ukraine-nato-haelt-niederlage-fuer-kiew-fuer-sicher-a-989308.html
    NATO zmieniło wojskową ocenę sytuacji we wschodniej Ukrainie fundamentalnie. Tydzień temu, stratedzy Sojuszu zakładali, że Rosja wzmacnia separatystów zakamuflowanymi żołnierzami tylko dlatego, że pro-rosyjscy rebelianci musieli się wycofać pod naciskiem armii ukraińskiej. Gdy generałowie sojuszu, ocenili pod koniec ubiegłego tygodnia podczas spotkania kryzysowego w sprawie armii, wraz z prezydentem Ukrainy Petro Poroszenką sytuację, wyłonił się bardzo ponury obraz. "Z wojskowego punktu widzenia, ten konflikt dla Kijowa jest już przegrany," stwierdził wyższy rangą generał NATO. Poroszence, taki jest wyrok, pozostają "naprawdę tylko pertraktacje w sprawie wycofania swoich ludzi jeszcze żywcem z rosyjskich kleszczy". Opis sytuacji omawianej za zamkniętymi drzwiami, był znacznie bardziej dramatyczny, niż te kilka obrazków, które NATO opublikowało w połowie tygodnia. Na dużej mapie zostały oznaczone grubymi strzałkami rosyjskie jednostki, które obecnie atakują z północy, zachodu i południa. Na granicy wschodniej Ukrainy jest co najmniej 20 batalionów z minimum 500 żołnierzami każdy i ciężką artylerią, stwierdziło rozpoznanie sztabu NATO. Szczególnym zmartwieniem dla wojskowych NATO jest nowy front na południu, w pobliżu miasta Mariupol. Moskwa może użyć wojska do wywalczenia połączenia lądowego z Krymem - i w ten sposób skonsolidować nielegalną aneksję półwyspu. Ponadto Ukraina w rzeczywistości całkowicie straciła kontrolę nad własną wschodnią granicą. Po drugiej stronie granicy, sytuacja nie jest o wiele lepsza. Tak więc, ukraińskie jednostki otoczony przez separatystów i rosyjskich żołnierzy ostrzeliwane z ciężkiej artylerii, nie mają jakiejkolwiek swobody przemieszczania się. Kijów osiągnął ogromne sukcesy militarne w pierwszym tygodniu sierpnia i miasta Donieck oraz Ługańsk zostały okrążone i prawie zdobyte. W Kijowie, wiele osób miało nadzieję na szybkie zwycięstwo. Rosja jednakże zwiększyła swoje wsparcie wojskowe dla separatystów. Ofensywa prorosyjskich powstańców odrzuciła Kijowskie jednostki bardzo daleko. Od tego czasu Kijów ponosi jedną porażkę za drugą. W poniedziałek, jednostki ukraińskie wycofały się po ciężkim ostrzale z lotniska w Ługańsku. Zgodnie z komunikatem Kijowa w walkach miał brać udział rosyjski batalion pancerny. Po raz pierwszy wiec, separatyści kontrolują lotnisko. W Kijowie rośnie obawa, że Moskwa może teraz wspierać rebeliantów również z powietrza . Na południu w końcu ostatniego tygodnia, wpadło w ręce pro-rosyjskich bojowników nadgraniczne miasto Nowoazowsk. Ich jednostki mogą osiągnąć teraz bardzo szybko Mariupol, który jest ostatnim dużym miastem w regionie, kontrolowanym jeszcze przez Kijów. Ponoszone są ciężkie straty osobowe i wielu żołnierzy trafiło do niewoli. Wiele jednostek ukraińskich jest w otoczeniu. Ochotnicze bataliony "Azow" i "Dniepr" okrążone są po ciężkich walkach w pobliżu małego miasteczka Ilowaisk. Mówimy o ponad 100 rannych i kilkuset odciętych. Tylko niewielu członkom tych oddziałów udało się ujść z życiem z otoczonych kotłów. Z powodu wszystkich tych niepowodzeń Poroszenko postanowił obsadzić na nowo czołowe stanowiska w armii, poinformowała agencja DPA Nachrichten. Z punktu widzenia strategów NATO, inwazja wojsk rosyjskich nie będzie w tym przypadku wcale potrzebna. Ponowne odwrócenie sytuacji na froncie, na korzyść Kijowa sztabowcy uważają jako wykluczone. Jednostki przeciwnika mają już zbyt wielką przewagę. "Poroszence dyktowane jest, gdzie może on poruszać swoje oddziały," powiedział przedstawiciel NATO " podczas wojny nazywamy to zwycięstwem przeciwnika."

  • googleon

    Oceniono 3 razy 1

    Inne sposoby myślenia , inna broń. Bronią zachodu był i jest rapier (szpica). Bronią wschodu porządna szabla.

    Rapier pojawił się na początku wczesnego renesansu.
    Pchnięcie rapierem musi być bardzo precyzyjne. Rapier nie nadaje się do parowania. Do obrony używa się drugiej ręki , puginału i peleryny. To ciężka broń porównywalna do późnych mieczy jednoręcznych.

    Szabelka, broń do zadawania pchnięć jak i cięć. Szabelka jest lżejsza i krótsza niż miecz typu zachodniego. Zygmunt Hartleb : "Szabla wschodnia, roboty dobrego mistrza, ma tak ukształtowaną krzywiznę, że w cięciu pokonywa z łatwością opór powietrza i zdolną jest przerąbać silną nawet zaporę"
    Według Marka Stachowskiego, słowo "szabla" pochodzi z języków tunguskich.
    W Polsce pojawiła się w XV wieku pod wpływem Tatarów i Turków

    Zachód to ataki punktualne, pchanie. Wschód to rąbanie, odcinanie.

  • blue911

    Oceniono 7 razy 5

    Teraz juz rozumiecie po co Walese, JPII I teraz Tuska wyniesli na tak wysokie stanowiska? Zeby nam zagrac na ambicji I zebysmy ze spiewem na ustach poszli na smierc walczac z Rosja - dla ICH korzysci. Teraz wiecie co macie do wyboru. reszta zalezy od glupoty/madrosci narodu. To,co podejrzewalem od lat stalo sie faktem.

  • interfere

    Oceniono 3 razy 3

    No proszę, jak w ostatnim okresie wzrosła nasza obronność: Donek zostanie prezydentem Unii i całego jej potencjału nuklearnego, dowództwo nad DWOMA TYSIĄCAMI żołnierzy "szpicy" NATO zrobią w Polsce, a teraz jeszcze okazuje się że przez kilka dni w 2016 kilku dowódców NATO przyjedzie do Mariotta. O telefonach Merkel do Putina i jej wyrazach "zaniepokojenia" nie wspomnę, choć mnie wzruszyły - bo musiały dużo ją kosztować. Poza tym O'Bambo był w jakieś Estonii czy innych Inflantach i WYSYŁAŁ SYGNAŁY. Niektórzy uważają że to sygnały poparcia dla takich krajów jak nasz. No rewelacja. Teraz możemy rzucić wszystkie nasze siły do walki z islamem.

  • blue911

    Oceniono 8 razy 2

    To teraz juz wiemy dlaczego przez 25 lat sie mlodziezy wmawia,ze Hitler byl cacy,a Rosja to "be". Caly ten wielomilionowy exodus nie byl po to zeby podniesc stope zyciowa ludnosci tylko zeby nas wycwiczyc w planowanej wojnie preciwko najbardziej uzbrojonemu imperium swiata,nauczyc nas jezyka zeby poprawnie wykonywac polecenia wojenne I umiec masowo chowac bliskich. Nie dziwi mnie teraz,ze takie kokosy robia firmy pogrzebowe,bo chca ich wyposazyc na wielotysieczne pogrzeby ,ktore nam szykuja niedlugo? Chca Rosje rozwalic,zagarnac jej bogactwa naszymi rekoma I tysiacami ofiar zeby potem sobie Anglik USman I Francuz mogli zyc w dostatku przez najblizszych 300 lat! A Polak niech ginie,a ten co przezyje niech wegetuje na pobojowisku radioaktywnym I karmi zwyrodniale genetycznie dzieci po uderzeniu nuklearnym Rosji. Fajnie sobie razem z ta Solidarnoscia przyszlosc Polski zaplanowali. I my mamy sie na to zgodzic???? A w zamian zaoferowali nam prace za kilka euro/godz., I auta 30-letnie??? Teraz rozumiem,jak wyglada partnerstwo w demokracji zachodnniej! Hahahah! A I jeszcze nam z daleka wysla "sczere wyrazy szacunku I oswiadczenie ,ze sa z name cala dusza". S-syny.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje