Karne zbieranie śmieci i szkoła w sobotę: w Wielkiej Brytanii zaostrzono rygory szkolnej dyscypliny

04.09.2014 17:29
Uczennice Withington Girls School w Manchesterze

Uczennice Withington Girls School w Manchesterze (Fot. DARREN STAPLES/REUTERS)

Brytyjski Departament Edukacji powitał uczniów zaostrzonymi wytycznymi dotyczącymi dyscypliny w klasach, a także zmodyfikowanym programem nauczania - informuje dziennik "Daily Mail".
Departament Edukacji przesłał do szkół wytyczne dla nauczycieli, pozwalające im m.in. decydować o usadzeniu poszczególnych uczniów w klasie. Do tej pory uczniowie sami wybierali sobie miejsca. Według nowych wytycznych nauczyciel będzie mógł przenieść ucznia w inne miejsce, jeśli uzna, że poprawi to dyscyplinę podczas lekcji.

"Przywrócić realny wpływ na zachowanie uczniów"

- Departament uznał, że to nauczyciele powinni decydować o rozmieszczeniu uczniów w klasie zamiast pozostawiać to uczniom czy przypadkowi - oświadczył minister edukacji lord Nash w odpowiedzi na zapytanie parlamentarne.

Nauczyciel będzie miał prawo m.in. nakazać uczniowi za karę pojawienie się w szkole w sobotę, zbieranie śmieci czy przepisanie określonego tekstu zadaną liczbę razy.

Wytyczne te mają przywrócić realny wpływ nauczycieli na zachowanie uczniów podczas lekcji. Są one skutkiem ankiety przeprowadzonej w tym roku wśród nauczycieli. Wynikało z niej, że według jednej trzeciej pedagogów nie dysponują oni dostatecznymi środkami do dyscyplinowania uczniów.

- Jesteśmy zdecydowani wspierać szkoły i nauczycieli w działaniach na rzecz bezpiecznych i zdyscyplinowanych zajęć szkolnych, podczas których uczniowie mogą efektywnie zdobywać wiedzę - powiedział lord Nash.

Nowy program nauczania

Zmiany dotyczą także programów nauczania w brytyjskich szkołach. Od bieżącego roku szkolnego wracają tradycyjne podręczniki w miejsce rozdawanych przez nauczycieli arkuszy z zadaniami. Dzieci od piątego roku życia (pierwsza klasa szkoły podstawowej) będą musiały recytować z pamięci wiersze, 11-latkowie zdawać będą egzaminy z matematyki bez pomocy kalkulatorów, a starsi uczniowie mają poznać minimum dwie sztuki Szekspira.

Zwiększyć ma się także czas poświęcany na naukę obsługi komputera i programowania, a także zakres nauki języków obcych w szkołach podstawowych. Większa uwaga będzie poświęcana też nauce gramatyki oraz historii kraju.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (94)
Zaloguj się
  • krzysztof_ptk

    0

    Znajomość Szekspira jest tak samo ważna jak znajomość Mickiewicza w kraju. Kiedyś wprowadzono możliwość noszenia kolorowych mundurków. To była nowość i pewien postęp. Zamiast niebieskiego mundurka -brązowy czy inny. Tylko nauczyciele mogli też decydować kto z kim siedzi. Rozumie wielokulturowe społeczeństwo ma inne problemy i te wymaga odpowiednich środków wychowawczych. System edukacyjny szedł z duchem czasu i czasami wyprzedzał go.

  • wasyll11

    Oceniono 1 raz 1

    Nie wierze - wraca coś co powinno trwać. Gratuluje Anglikom powrotu do normalności .... bo żaden tablet nie zastąpi książki a kalkulator umiejętności liczenia !

  • nanabun

    Oceniono 1 raz 1

    Proszę, wraca normalność. Polski MEN powinien wziąć przykład. Byle bez delegacyjek do UK celem zapoznania się z ... itp. A na miejscu polskich nauczycieli (gdyby byli solidarni) od razu bym zrobił strajk powszechny z żądaniem konkretnych uprawnień do dyscyplinowania wychowanego bezstresowo gó...arstwa.

  • pa3dlo_z_warszawy

    Oceniono 1 raz -1

    płakać mi się chce gdy przeczytałem o tych biednych pięcioletnich maluszkach, które muszą chodzić do szkoły, w naszm kraju to by nie przeszlo i słusznie niech głupie pozostanie latwiej nimi rządzić

  • arab-z-bajki

    Oceniono 1 raz 1

    A co na to zwolennicy bezstresowego wychowania ?

  • sacc77

    Oceniono 3 razy 1

    BRAWO !!!
    Jak widać w kwestiach edukacji są ludzie oraz państwa, które w imię skuteczności procesów dydaktycznych wracają do starych, dobrych sprawdzonych rozwiązań zaprzestając pogoni za nowinkami bezmyślnych "innowatorów"!
    Ciekawe jedynie, kiedy wreszcie w polskim MEN znajdzie się men (obojętne - w spodniach czy spódnicy), który zrobi porządek z tym bałaganem będącym efektem dopuszczenia do decyzji osób "inteligentnych inaczej" ale za to mocno nawiedzonych szamańskimi bzdurami.
    A to wymaga wprowadzenia jedynie 2 poprawek do istniejącego systemu:
    1. Dać nauczycielom realne środki oddziaływania i dyscyplinowania uczniów.
    2. Wprowadzić w skali kraju jednolity program nauczania wraz z jednolitym kompletem podręczników zatwierdzanych przez MEN co ukróci ograbianie rodziców uczniów przez wydawców tego barachła jakie jest obecnie prezentowane jako podręczniki we współpracy ze skorumpowanymi przez wydawców nauczycielami czy dyrekcjami szkół zainteresowanych niebezinteresownym promowaniem podręczników tych a nie innych wydawców. Często - podręczników od kilku wydawców jednocześnie bo "rozdział pierwszy jest lepszy w książce od A zaś rozdział drugi w książce od B".

  • xsawer

    Oceniono 1 raz -1

    Jeszcze tylko rózga i będzie jak trzeba.

  • zdybiec

    Oceniono 3 razy 3

    Nareszcie zaczyna wracać stary, wypróbowany model kształcenia. Czyżby zdrowy rozsądek wracał do łask?
    Kiedy tak będzie i w Polsce?

  • Michal Xinski

    Oceniono 3 razy 1

    Co za brak postępowości, może jeszcze kary cielesne wprowadzą?!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje