Napad Romów na orszak weselny? Raniono 15 osób, policja zatrzymała pięciu uczestników bójki

Policja zatrzymała pięć osób w związku ze wzbudzającym kontrowersje napadem na orszak weselny w Małopolsce, w wyniku którego rannych zostało 15 osób. Jak podaje RMF FM, mieszkańcy romskiej osady usłyszeli zarzuty.
Według ustaleń RMF FM policja zatrzymała pięciu mieszkańców romskiej osady, którzy w małopolskich Maszkowicach napadli na orszak weselny. Jedna z osób miała mniej niż 18 lat, została więc wypuszczona na wolność. Aresztowanym postawiono zarzuty.

Do incydentu doszło w sobotę. Przez okolice romskiej osady przejeżdżała para młoda z gośćmi weselnymi. W drodze z kościoła do domu weselnego zatrzymali ich Romowie robiący tradycyjną "bramę weselną", domagając się alkoholu i ciasta. Jak podaje serwis Sądeczanin, wśród kilkudziesięciu Romów były dzieci, z których jedno położyło się na drodze. Doszło do bójki, w której ranny miał zostać między innymi ojciec pana młodego oraz sama para młoda.

Rozbieżne wersje wydarzeń

Według relacji gości weselnych sprzeczka wywiązała się między innymi dlatego, że Romowie domagali się otwarcia bagażnika samochodu gospodarza wesela, w którym były prezenty ślubne.

Jednak Romowie powiedzieli dziennikarzowi "Gazety Krakowskiej", któremu udało się wejść do małopolskiej osady, że to uczestnicy orszaku weselnego zaczęli bójkę. Twierdzą, że jeden z Polaków bez powodu uderzył 15-letniego romskiego chłopca, kopiąc go najpierw w nogę, a potem w twarz.

Jeden z gości weselnych nagrał zajście telefonem komórkowym. Na nagraniu widać zamieszanie wokół orszaku przed przyjazdem służb. Według rzeczniczki sądeckiej policji pierwsi na miejscu byli nieumundurowani funkcjonariusze, którzy podjęli interwencję z własnej inicjatywy.



Z informacji RMF FM wynika, że zarówno goście, jak i mieszkańcy romskiej osady złożyli zawiadomienia o przestępstwie.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: