Media o wyborze Tuska na szefa RE: Będą musieli się z nim liczyć; człowiek "Solidarności" na szczytach władzy. Ale nie zna języków...

31.08.2014 08:42
Publico i The Telegraph

Publico i The Telegraph (Publico.pt / Telegraph.co.uk)

Człowiek "Solidarności" na szczytach władzy w Unii Europejskiej - tak przyszłego szefa Rady UE Donalda Tuska przedstawiają włoskie media. W komentarzach słowa uznania dla niego łączą się z podziwem dla Polski, jako kraju wręcz gospodarczego cudu w czasach kryzysu. Portugalskie i brytyjskie media zwracają uwagę, że Tusk ma bardzo bliskie relacje z Angelą Merkel. "W. Brytania będzie musiała się z nim liczyć" - przewiduje "Sunday Telegraph".
Następca Hermana Van Rompuya to człowiek centrum i liberał, pragmatyk, zgadzający się w wielu sprawach z kanclerz Angelą Merkel - podkreśla się w pierwszych komentarzach. Media zwracają uwagę na to, że Donald Tusk w czasie wczorajszej konferencji prasowej w Brukseli, mówiąc o przyszłej polityce UE, położył nacisk na potrzebę wzrostu i dyscypliny budżetowej, dodając, że jest to możliwe do realizacji wyzwanie, o czym świadczy przykład Polski. Polityka na rzecz wzrostu to jeden z najważniejszych postulatów rządu Matteo Renziego.

Ekonomiczny dziennik "Il Sole-24 Ore" pisze na swej stronie internetowej, że premier RP, reprezentujący kraj spoza strefy euro, jest "mocno wspierany" przez Londyn, czego dowodzić mają według autora komentarza jego słowa o tym, że nie wyobraża sobie Unii bez Wielkiej Brytanii. Publicysta kładzie nacisk na to, że wybrano go, by "uspokoić" obawy nowych państw członkowskich Unii, które z "rosnącym niepokojem patrzą na odradzający się rosyjski nacjonalizm" w kontekście wydarzeń kryzysu ukraińskiego.

"Nie mówi płynnie ani po angielsku, ani po francusku"

Prestiżowa gazeta wytyka szefowi polskiego rządu, że "nie mówi płynnie ani po angielsku, ani po francusku". Odnotowuje, że przyszły przewodniczący Rady Europejskiej w obliczu kryzysu na Ukrainie chce utrzymywania relacji z Moskwą "z realizmem i dyplomacją, ale bez ustępstw w kwestii bezpieczeństwa granic i przy poszanowaniu integralności terytorialnej sąsiednich państw".

"Po dwukrotnym wygraniu wyborów z braćmi Kaczyńskimi, oskarżanymi o doprowadzenie do 'katastrofy' w polityce zagranicznej, Tusk wylansował wizerunek Polski jako kraju w Europie" - dodaje "Il Sole-24".

Według dziennika Donald Tusk przybywa do Brukseli wzmocniony polskim "sukcesem integracji europejskiej" i z jedynego kraju, który uniknął recesji podczas wielkiego kryzysu. "Warszawa potrafiła dobrze zarządzać dziesiątkami miliardów euro z europejskich funduszy strukturalnych i spójności, czyniąc z nich dźwignię wzrostu" - dodaje ekonomiczna włoska gazeta. Zaznacza, że podstawowe wskaźniki kreślą dla Polski scenariusze dalszego postępu i rozwoju.

"Człowiek 'Solidarności' jest teraz na szczytach władzy Unii Europejskiej. Nieodżałowanej pamięci Bronisław Geremek, były polski minister spraw zagranicznych, byłby szczęśliwy" - konstatuje dziennik.

Czym Tusk przekonał Camerona?

Nominacja Donalda Tuska na stanowisko szefa Rady Europejskiej jest osobistym sukcesem Davida Camerona, który go popierał, i dużym wsparciem dla starań brytyjskiego premiera o reformę UE - uważa tygodnik "Sunday Telegraph". Gazeta nazywa polskiego premiera "politykiem proreformatorskim". Odnotowuje, iż 57-letni Tusk zapowiedział, że ustosunkuje się do brytyjskich obaw pod adresem UE, ma to dla niego znaczenie również osobiste i nie chce wyjścia W. Brytanii z Unii.

"Uważa się, że Tusk przekonał Camerona do swej kandydatury w rozmowie telefonicznej, w której obiecał poparcie dla brytyjskich propozycji zmian sposobów funkcjonowania UE" - napisała gazeta.

"W szczególności polski premier wskazał, że byłby gotów poprzeć plany Camerona zakładające wprowadzenie nowych limitów na świadczenia socjalne dla imigrantów z UE" - dodaje "Sunday Telegraph".

Reforma jednego z czterech filarów UE - swobodnego przemieszczania się siły roboczej - jest jednym z najważniejszych celów, które stawia sobie Cameron, dążąc do oparcia stosunków W. Brytanii z UE na nowych zasadach i zmniejszenia migracji. Cameron chce m.in. ograniczyć zjawisko tzw. turystyki zasiłkowej. W styczniu br. Tusk i Cameron ostro starli się w rozmowie telefonicznej na tle wypłaty zapomogi rodzinnej na dzieci imigrantów pozostałe w kraju pochodzenia imigrantów.

"W. Brytania będzie musiała się z nim liczyć"

"Z racji swojej funkcji Tusk będzie nadzorował negocjacje W. Brytanii i pośredniczył w zabiegach nad przyjęciem nowego traktatu, który zdecyduje o politycznej przyszłości Camerona" - tłumaczy gazeta znaczenie roli Tuska dla Camerona.

David Cameron zapowiedział, że po wygranej w najbliższych wyborach w maju 2015 r. będzie dążył do oparcia brytyjskiego członkostwa w UE na nowych zasadach akcentujących wolny rynek, zanim rozpisze referendum członkowskie przed końcem 2017 r.

Według gazety "proreformatorski Tusk" będzie przeciwwagą dla uważanego w W. Brytanii za "federalistę" przewodniczącego Komisji Europejskiej Jean-Clauda Junckera. "Stanowisko Tuska jest jednym z najważniejszych w UE, a jego bliskość do kanclerz Angeli Merkel oznacza, że W. Brytania będzie musiała się z nim liczyć" - stwierdziła gazeta.

Objęcie sterów RE przez Polaka jako zwycięstwo krajów Wschodu

Portugalskie media tymczasem uważają, że objęcie przez Donalda Tuska stanowiska szefa Rady Europejskiej skoncentruje politykę Unii Europejskiej na Europie Wschodniej. Twierdzą, że "polska opcja" niweluje słabość nowej szefowej unijnej dyplomacji wobec Moskwy.

Zdaniem telewizji "RTP1" objęcie stanowiska przewodniczącego Rady Europejskiej przez Tuska było do przewidzenia, zważywszy na geopolityczne położenie Polski, szczególnie w sytuacji pogłębiającego się konfliktu rosyjsko-ukraińskiego przy wschodniej granicy unijnej. Z kolei w ocenie radia "Antena1" wybór Donalda Tuska na szefa RE wyznaczy nowy kierunek w polityce Unii Europejskiej. "Z Polakiem na czele niewątpliwie skoncentruje się ona teraz na Europie Wschodniej", stwierdzili komentatorzy głównej publicznej stacji Portugalii, podkreślając, że wybór ten uprzywilejowuje najmłodszych członków UE.

"Objęcie sterów RE przez Polaka jest postrzegane jako zwycięstwo unijnych krajów Wschodu, dawnych państw komunistycznych, które zdobywają w ten sposób ważnego reprezentanta we władzach unijnych w dziesięć lat po swojej integracji z UE", napisał lizboński dziennik "Publico" na swojej stronie internetowej.

Tusk jest z Merkel na "ty"

Portugalskie media twierdzą, że kandydatura polskiego premiera cieszyła się poparciem głównych decydentów polityki europejskiej: kanclerz Niemiec Angeli Merkel oraz brytyjskiego premiera Davida Camerona. Według "Publico" wybór Tuska potwierdza wejście Warszawy do centrum politycznego, a nie tylko gospodarczego Europy. Gazeta przewiduje, że decyzja ta umocni państwa Trójkąta Weimarskiego - Polskę, Niemcy i Francję - wewnątrz UE.

Dziennik przypomina, że Tusk pozostaje w bardzo dobrych relacjach z kanclerz Niemiec Angelą Merkel. "Oboje posługują się językiem niemieckim i mówią do siebie na 'ty', przypomniał "Publico", odnotowując słabszy poziom angielskiego i brak znajomości francuskiego u polskiego premiera.

Gazeta cytuje niektóre wypowiedzi polskiego premiera świadczące o jego doskonałych relacjach z niemiecką kanclerz. Przypomina deklarację Donalda Tuska, który oświadczył, że "nie mógłby pokłócić się z Angelą Merkel w sprawie polskich obaw o Europę dwóch prędkości".

"Publico" wskazuje, że objęcie przez polskiego premiera funkcji przewodniczącego Rady Europejskiej łagodzi wybór Federiki Mogherini na stanowisko szefowej unijnej dyplomacji. "Najsłabszym punktem Włoszki jest zbyt pobłażliwy stosunek wobec Moskwy. Jednak fakt, że Tusk jest Polakiem, niweluje tę słabość" - napisał "Publico".

Zobacz też:

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! 

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (147)
Zaloguj się
  • chi_neng1

    Oceniono 159 razy 67

    "Nie mówi płynnie ani po angielsku, ani po francusku"

    Potrzeba i koniecznosc zmusi go do tego by "wypolerowal" owe w przyspieszonym tempie.
    Nie ma tez innego wyboru, bo z tymi jezykami bedzie sie spotykal na co dzien w pracy.
    I nie ma lepszego sposobu na przyswajanie sobie jezyka, niz uzywanie owego na codzien.

    I mysle, ze nie ma potrzeby walkowac tego tematu od rana do nocy we wszystkich mediach, bo nie to jest istota tego stanowiska jakie zajal.
    Mysle, ze wloskie i inne media tez wkrotce dadza sobie z tym spokoj...

    Ja wierze, jak wierzylam od poczatku, w mozliwosci Tuska jako premiera Polski, niezaleznie od tej ogolnej opinii jaka go obdarzano od katastrofy smolenskiej; wiadomo nam wszystkim dzieki komu i czemu.....
    I wierze w to, ze rozwaga, rozsadkiem, zrownowazeniem pokona trudnosci jakie czekaja go na tym nowym stanowisku, zyczac mu ponownie samych sukcesow.

    A Wy, ktorzy pluliscie, spiewajac w chorze Kaczosepa, a teraz popadliscie juz w calkowity amok z powodu zawisci, zazdrosci ze to nie wasz lider - ODETCHNIJCIE WRESZCIE, BO JUZ NIE BEDZIECIE MIELI PODMIOTU "TO WINA TUSKA" NA MIEJSCU.
    Przestancie wreszcie pluc, bo coraz bardziej siebie samych opluwacie.

  • greg_karas

    Oceniono 100 razy 62

    Jako naród mamy w krajach zachodnich opinię bardzo dobrych pracowników, myślę, że w Brukseli oczekują po Donku, że będzie zaiwaniał a nie gadał!

    ;-)

    PS czytając komentarze na Guardianie pożywki putinbotom dostarczyła pani Tusk swoją wypowiedzią jak to w Brukseli będzie mniej pracy a więcej pieniędzy - ot takie niewinne chlapnięcie, ale niech na przyszłość trzyma się na baczności, takie teksty to woda na młyn wszelkiej maści eurosceptyków.

  • aa_6

    Oceniono 51 razy 39

    Zachodnie media potrafią i właściwie ocenić i docenić Tuska, a w polskich telewizjach dziennikarsko-polityczny jazgot z udziałem różnych miernot. Uszy bolą od słuchania różnych prymitywnych i tendencyjnych komentarzy od wczoraj dominujących w telewizjach 24-godzinnych.

  • lob1

    Oceniono 46 razy 30

    I dobrze.Pani Merkel jest mądrym,rozważnym strategiem,można brać z niej przykład.Dlatego Niemcy tak wysoko stoją gospodarczo.A u nas tylko walka o stołki i podstawianie drugiemu świnię pod nogi.chamstwo i nieżyczliwość.W takich warunkach Polska nigdy się nie podniesie z tego marazmu politycznego i gospodarczego.

  • dereks

    Oceniono 37 razy 21

    tak wygląda wolność słowa na prawicowych portalach:
    "Twoja OPINIA została dodana do moderacji przez STRAŻNIKA FORUM i zostanie opublikowana po zatwierdzeniu."
    a potem myślą, że prawdziwków jest tak wielu ;)

  • vonkris

    Oceniono 34 razy 18

    "Choćby mówił językami ludzi i aniołów, a miłości by nie miał, stałby się jako miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący." :-)

  • tadian

    Oceniono 68 razy 14

    Gratulacje. To jest wydarzenie na wzor wyboru polaka na papieza. Polska rulez

  • Tadeusz Nowicki

    Oceniono 18 razy 12

    Jeżeli Polak został Szefem ,to niech podwładni uczą się POLSKIEGO , ja też musiałem się uczyć niemieckiego ,ponieważ moim szefem był Niemiec.

  • notremak

    Oceniono 36 razy 12

    Nieutulonym w rozpaczliwej a bezsilnej wściekłości pisio-moherom przypomnę na pocieszenie, że Unia wielokrotnie zwracała się najpierw do obu, a potem już tylko do Jarka, żeby został tym, co we Wolsce, czyli "Jarosław, Unię Zbaw!". Znaczy szefem Komisji i Przewodniczącym Rady jednocześnie. A oni/on z godnością odrzucali/odrzucał te wciąż i wciąż, natarczywie ponawiane propozycje!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje