"Guardian": Cameron zamierza poprzeć kandydaturę Tuska na szefa Rady Europejskiej

26.08.2014 17:44
Premier Wielkiej Brytanii David Cameron zapowiedział, że poprze kandydaturę Donalda Tuska na przewodniczącego Europejskiej. Na zdjęciu - premierzy podczas spotkania w kwietniu 2011

Premier Wielkiej Brytanii David Cameron zapowiedział, że poprze kandydaturę Donalda Tuska na przewodniczącego Europejskiej. Na zdjęciu - premierzy podczas spotkania w kwietniu 2011 (Fot. AP/Lefteris Pitarakis)

"Premier David Cameron jest gotowy do udzielenia wsparcia Donaldowi Tuskowi jako nowemu przewodniczącemu Rady Europejskiej" - pisze "The Guardian". Według portalu Tusk miałby być przeciwwagą dla federalisty Jean-Claude'a Junckera, który w listopadzie stanie na czele Komisji Europejskiej.
"Cameron zamierza oświadczyć, że Tusk jest silnym kandydatem, który byłby w stanie przeprowadzić szereg reform w Unii Europejskiej" - pisze "The Guardian". Portal uważa, że brytyjski premier może wypowiedzieć te słowa już podczas najbliższego spotkania unijnych przywódców, które odbędzie się w sobotę w Brukseli.

Wczoraj Cameron miał o tym rozmawiać z Tuskiem przez telefon. "The Guardian" podkreśla jednak, że polski premier wciąż oficjalnie nie wystawił swojej kandydatury na "prezydenta UE", jak bywa nazywany przewodniczący Rady Europejskiej.

Nad wyborem następcy van Rompuya będą rozmawiać w sobotę

"Brytyjski premier wierzy, że Tusk - centroprawicowiec - pomoże zrównoważyć federalistyczne instynkty Junckera. Cameron uważa też, że dobrze byłoby, aby nowym przewodniczącym Rady został lider jednego z największych nowych członków Unii" - podaje portal.

- Wielka Brytania poprze kandydata, który jest otwarty na plan unijnych reform proponowanych przez Camerona. Jasne jest, że Tusk uważa, że Unii potrzebnych jest wiele reform, i to jest właśnie pole, na którym chciałby pracować wraz z Wielką Brytanią i innym krajami UE - oświadczyła rzeczniczka brytyjskiego premiera.

Podczas sobotniego szczytu w Brukseli przywódcy państw UE będą pracować nad wyłonieniem kandydatów, którzy zastąpią Hermana van Rompuya - na stanowisku szefa Rady Europejskiej - oraz Catherine Ashton - na stanowisku szefowej polityki zagranicznej UE.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz także
Komentarze (145)
Zaloguj się
  • drbob20

    Oceniono 2 razy 0

    Cameron chyba torpeduje sikorskiego. albo tuska. bo obaj nie wejda. najprawdopodobniej zaden z nich.

  • grba

    Oceniono 1 raz -1

    Leszek Balcerowicz miał zostać szefem Międzynarodowego Funduszu Walutowego,
    Aleksander Kwaśniewski miał zostać szefem ONZ, NATO, etc.

  • Maria Panieńska

    Oceniono 2 razy 2

    Jakże się cieszę!
    Nie dlatego, że Polak zostanie przewodniczącym Rady Europejskiej, bo to jeszcze „widłami po wodzie pisane” i niekoniecznie tak się stanie.
    Radują mnie niepomiernie wpisy PISdzochów na tym forum. Oni już, w obliczu samych tylko spekulacji, s raczki dostali. Można sobie tylko wyobrazić, co PISdzielce zrobią, gdyby, rzeczywiście, Tusk został przewodniczącym Rady Europejskiej. To będzie piękna katastrofa PIS-u. Kaczyński tego nie wytrzyma. Puszczą mu zwieracze, no, a wtedy to już tylko pampersy!
    Rada Europy to zgromadzenie szefów państw lub rządów krajów należących do UE i to tam zapadają najważniejsze, strategiczne decyzje, wyznaczające ogólne cele i priorytety UE. To taki niepozorny „klub dyskusyjny”, ot takie tam biuro polityczne KPZR, ale jak już oni coś postanowią, to nie ma zlituj się! Przewodniczący tego klubu nawet nie ma w nim prawa głosu, ale, jak to w polityce bywa – jaka to szara eminencja! Potencjalnie, o czym, jak sądzę, myśli brytyjska elita władzy i Cameron, przewodniczący Rady Europejskiej może de facto stać się ośrodkiem rzeczywistej władzy w UE, takiej, jaką mieli pierwsi sekretarze partii komunistycznych. Podobno Gierek nie rządził, bo uprawnienia konstytucyjne mieli Jaroszewicz, Jabłoński i Gucwa – nieprawdaż? Jeżeli Cameronowi uda się realizacja tego pomysłu, co nie jest przesądzone, ale prawdopodobne, to wspólnie z Tuskiem, jeżeli nie dorżną watahy z Brukseli w tej kadencji, to przynajmniej ustanowią podwaliny nowego porządku w UE. Formalna struktura władzy już jest, trzeba tylko tę strukturę wypełnić treścią.
    OBY!
    Nie bądźmy ludźmi małej wiary. Ten projekt ma szanse powodzenia. Trzymam kciuki za Tuska i za polską Thatcher-ową, Bińkowską.
    Nie pomstujcie małostkowe PISdziochy, bo oto, być może, dzieje się Historia!

  • rooboy

    Oceniono 1 raz -1

    "Cameron zamierza oświadczyć, że Tusk jest silnym kandydatem, który byłby w stanie przeprowadzić szereg reform w Unii Europejskiej"....

    excuse my ignorance - is Cameron for real?? zdolnosci tuska do przeprowadzenia reform zostaly przetestowane w polsce w ciagu ostatnich 7 lat I mozna ze 100% pewnoscia stwierdzic, ze nie ma zadnych...

  • jmb2

    0

    Popierając Donalda Tuska na Szefa Komisji Europejskiej premier Cameron będzie chciał się także zrehabilitować wobec imigrantów z Polski, których niesłusznie oczernił za pobieranie "child benefit" na dzieci, które wolały dokończyć swoją edukację w polskich szkołach a których rodzice nie przenosili do Wielkiej Brytanii także z powodu albo niskiego poziomu nauczania w brytyjskich szkołach albo tego, że pracowali od rana do wieczora i nie mogliby zapewnić swoim dzieciom całodziennej opieki, którą w Polsce zapewniały babcie lub dziadkowie.

    Premier Cameron zamiast oficjalnie przyznać, że Polacy mu, w krótkim czasie, gospodarkę brytyjską na nogi postawili to przyczepił się psiego ogona, bo niemiał się do czego przyczepić.
    Przyczepił się do tych, którzy rzetelnie pracują a nie do tych którzy całe życie na benefitach żyją w GB.

  • hastatrespasos

    0

    Bywają przysługi zwane niedźwiedzimi. Objęcie przez Donalda Tuska szefostwa w Komisji Europejskiej można by tak określić z jednego, bardzo ważnego punktu widzenia. Bo bez niego szanse PO na utrzymanie się przy władzy zmalałyby drastycznie. A więc, zważywszy że taki scenariusz miałby się sprawdzić, o czym oczywiście poparcie brytyjskie nie przesądza, dla Polski okazałoby się to katastrofą. Jareczek Nadęty Dziób Niespełniony Stajenny Kaczego Gródka tworzy rząd, być może nawet z podpórką w postaci Prastarej Prawicy. Tak czy inaczej herszt Bezprawia i Niesprawiedliwości stanąłby w obliczu nowego wyzwania. Bo musiałby wielokrotnie jeździć na szczyty unijne, a tam, co…? Miałby się witać z Tuskiem, któremu zarzuca że wspólnie i w porozumieniu z Putinem?! Przecież najgorszy kaczor świata od dawna grozi Tuskowi stryczkiem za ten rzekomy zamach na, również najgorszego, prezydenta Polski! Sytuacja bez wyjścia. Powtórka bojkotowania prez. Komorowskiego?! Albo ten genetyczny sadysta i podżegacz wojenny pojedzie do Brukseli tylko po to, żeby tam, w obecności szefów rządów 27 innych państw, oskarżyć Tuska i o zamach na swego brata, i o doprowadzenie Polski do ruiny najgorszej w dziejach świata?! Czy można sobie wyobrazić normalne, cywilizowane, poważne stosunki między obu tymi politykami? Jeden z nich jako prawdziwy mąż stanu ma szansę objąć bardzo ważne stanowisko w Europie. A drugi, jako dozgonny więzień swej genetycznej: agresywności, cynizmu, mściwości, wojowniczości, jest tylko SZKODNIKIEM I WARCHOŁEM POLITYCZNYM NR 1 W POLSCE!

  • marian8-1960

    Oceniono 3 razy -1

    Cameron potrzebuje bezwolnej marionetki, Tusk, to świetny wybór.

  • gonebosco

    Oceniono 1 raz -1

    musial sie niezle zasluzyc finansista z City .....

  • tom2578

    Oceniono 3 razy -1

    Czemu nie jedzie na front wschodni pomagać swoim rodakom z upainy ?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje