"Der Spiegel": Rozliczenia hitlerowskich zbrodniarzy to hańba. Z 6,5 tys. esesmanów z Auschwitz skazano 49

25.08.2014 18:20
Brama dawnego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau

Brama dawnego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau (Fot. Tomasz Wiech / AG)

- Niezdolność niemieckiego wymiaru sprawiedliwości do osądzenia i ukarania zbrodniarzy hitlerowskich w okresie powojennym to hańba - komentuje niemiecki tygodnik "Der Spiegel". Gazeta uważa też, że większość śledztw wdrożonych w 2013 roku również zakończy się fiaskiem.
"Der Spiegel" przypomina, że w zeszłym roku Centralny Urząd ds. Ścigania Zbrodni Nazistowskich w Ludwigsburgu skierował do niemieckich prokuratur łącznie 30 nowych spraw przeciwko byłym strażnikom obozów koncentracyjnych. W lutym bieżącego roku policja przeszukała mieszkania 14 byłych esesmanów z Auschwitz, a trzech z nich - w wieku od 88 do 94 lat - aresztowała.

Pół roku po tamtej akcji policyjnej widać, że nadzieja, iż dzięki wysiłkowi podjętemu w ostatniej chwili masowy mord w Auschwitz zostanie przynajmniej częściowo ukarany, była złudzeniem - czytamy w obszernym materiale będącym wiodącym tematem najnowszego wydania "Spiegla".

O fiasku ścigania zbrodniarzy zadecydowała po wojnie obojętność Niemców

Niemal co tydzień zawieszane są kolejne postępowania ze względu na śmierć podejrzanych, ich niezdolność do uczestniczenia w procesie lub pomyłek śledczych. Jeden z rzekomych strażników nie należał do ekipy z Auschwitz, inny był już wcześniej ukarany przez polski sąd.

Byli strażnicy aresztowani w Badenii-Wirtembergii i Meklemburgii są już od dawna w domu - piszą autorzy. Liczba przypadków, w których prowadzone jest na poważnie śledztwo, stopniała do ośmiu; wyjątkowo niegodny rozdział powojennej historii Niemiec zdaje się zmierzać ku końcowi - podsumowuje "Der Spiegel" ostatnią falę postępowań przeciwko byłym zbrodniarzom.

Tygodnik nazywa całą powojenną historię prawnych rozliczeń z hitlerowskimi zbrodniami "hańbą". Powołuje się też na badania historyka Andreasa Eichmuellera, który obliczył, że spośród 6,5 tys. esesmanów służących w Auschwitz i którzy przeżyli wojnę, skazano w RFN - 29, a w NRD - 20.

Jak twierdzą autorzy materiału, ściganie i ukaranie zbrodniarzy zakończyło się fiaskiem nie dlatego, że politycy czy prawnicy rzucali ludziom dążącym do rozliczeń kłody pod nogi, lecz z powodu obojętności Niemców po 1945 r. Dziennikarze zwracają uwagę na wyniki ankiety przeprowadzonej przez Amerykanów w październiku 1945 r., z której wynika, że 20 proc. Niemców identyfikowało się z polityką Hitlera wobec Żydów, a kolejne 19 proc. uważało ją za przesadzoną, lecz zasadniczo słuszną.

Po wojnie Holokaust uznano za jeden czyn, a nie sumę wielu zabójstw

"Der Spiegel" przypomina również o znaczeniu rozpoczętego w grudniu 1963 r. procesu frankfurckiego przeciwko pracownikom obozu koncentracyjnego Auschwitz, zaznaczając, że sędziowie uczestniczący w rozprawach otrzymywali pogróżki i byli szykanowani.

Prokuratorowi Fritzowi Bauerowi nie udało się jednak przeforsować stanowiska, że Holokaust nie był sumą wielu zabójstw, lecz jednym czynem. Przyjęcie tej interpretacji oznaczałoby, że każdy strażnik obozu mógłby być oskarżony o morderstwo, bez konieczności udowadniania jego osobistej winy.

Odrzucenie tej tezy było przyczyną wielu późniejszych skandali. W jednym z procesów w 1982 r. oskarżony były strażnik tłumaczył, że przywożeni do Auschwitz Żydzi nie wiedzieli, jaki czeka ich los, i nie zamierzali uciekać, dlatego nie można skazać go za uniemożliwianie im ucieczki.

"Zostawialiśmy Żydom resztki naszego chleba"

"Der Spiegel" publikuje też wywiad z jednym ze strażników, wobec których prokuratura umorzyła ostatnio postępowanie. Pochodzący z Serbii Jakob W. był skazany w 1948 r. przez sąd w Polsce. 19-letni folksdojcz - student architektury spod Belgradu - pełnił od 1942 roku przez dwa i pół roku służbę jako strażnik w Auschwitz.

W rozmowie z dziennikarzami 91-letni były strażnik zapewnia, że nikogo nie zabił. Nie czuje się też winny. - Zostawialiśmy Żydom resztki naszego chleba - mówi, dodając, że z więźniami "zawsze uprzejmie rozmawiał" i nikogo nie bił.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz także
Komentarze (90)
Zaloguj się
  • pepe_papa

    Oceniono 103 razy 101

    Zmieńcie headline z głównej. Pisanie, że karanie zbrodniarzy to hańba sugeruje przeciwieństwo tego o czym piszecie.

  • city-zen

    Oceniono 86 razy 78

    A przedsiębiorcy (właściciele) z IG Auschwitz, którzy byli zleceniodawcami tego obozu, nie zostaną pociągnięci do odpowiedzialności? Tylko pracownicy?

  • dziadekjam

    Oceniono 83 razy 61

    Tygodnik nazywa całą powojenną historię prawnych rozliczeń z hitlerowskimi zbrodniami "hańbą". Powołuje się też na badania historyka Andreasa Eichmuellera, który obliczył, że spośród 6,5 tys. esesmanów służących w Auschwitz i którzy przeżyli wojnę, skazano w RFN - 29, a w NRD - 20.
    ========================================================
    Ciekawe ilu wśród tych skazanych to byli Niemcy, bo ostatnio "ścigano" głównie SS-manów Ukraińców.

  • Przemek Brożek

    Oceniono 53 razy 45

    Niektórzy z tych SSmanów całkiem nieźle żyli po wojnie. Zostawali burmistrzami, sędziami, przemysłowcami... Ich mroczna przeszłość nie bardzo komukolwiek przeszkadzała. Może dlatego, że drugą wojnę światową rozpętali i popierali nie żadni mityczni hitlerowcy ale NIEMCY.

  • websterrr

    Oceniono 41 razy 41

    Czyli zbrodnia popłaca. I ktoś się dziwi, że po II WŚ miało miejsce tyle zbrodni przeciwko cywilom w czasie różnych konfliktów.

  • sokolasty

    Oceniono 39 razy 37

    W tytule i leadzie piszecie, że rozliczenia to hańba, a w treści, że hańbą jest mała skuteczność tych rozliczeń.

    Hańbą jest manipulacja czytelnikiem.

  • wojtek2784

    Oceniono 42 razy 32

    Panie Adamie Michnik z tą ostatnią wojną to mamy wiele problemów.
    Union League Club of Chicago 28 sierpnia otwiera wystawę "Łódź -Ghetto".
    Jak pan doskonale wie w Łodzi getta nie było . Getto było w Litzmannstadt . Miasto Łódź było wcielone do III Rzeszy . Miasta Łodzi nie było kiedy Getto powstawało , ani miasta Łodzi nie było kiedy Getto likwidowano.
    Niech pan, panie redaktorze Michnik wyśle do Chicago swojego redaktora i on niech tym panom z tej Ligi wytłumaczy , że popełnili błąd tak nazywając wystawę. Panowie wydali książkę i pokazują ją w mediach , a w niej opowieści o polskim mieście Łodzi w kórym było Getto.
    Nie wiadomo , czy błąd powstał z braku elementarnej wiedzy tych panów , czy świadomie, łączą to polskie maiasto z gettem, aby tak zostało na zawsze?
    Ciekawe, czy pan coś z tym zrobi dla dobrego imienia Polski.

  • ergosumek

    Oceniono 38 razy 24

    A kto miał sądzić niemieckich zbrodniarzy wojennych?
    Inni zbrodniarze wojenni albo ich synowie w togach sedziowskich?
    A teraz sędzia - wnuczek żołnierza Wehrmachtu/SSmana bedzie karał SSmanow i gestapowców??
    To jedna posthitlerowska banda.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje