Gen. Skrzypczak: Nie mamy wyznaczonego naczelnego dowódcy, a rosyjscy szpiedzy są wszędzie

25.08.2014 07:29
Gen. Waldemar Skrzypczak

Gen. Waldemar Skrzypczak (Fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta)

- Jeśli Europa nie powie "stop", czeka nas powtórka z Jałty i Teheranu. Nie łudźmy się, że Putin się zatrzyma. Jego kolejnym krokiem będzie Polska - mówi w rozmowie z tygodnikiem "Wprost" gen. Waldemar Skrzypczak, były dowódca Wojsk Lądowych i były wiceszef MON. Ostrzega też przed aktywnością rosyjskich służb w sektorze zbrojeniowym.
- Wszyscy - włącznie z wojskowymi - są przeświadczeni, że wojny nie będzie. To błędne myślenie. Żołnierz powinien w każdej chwili być gotowy na wojnę. Inaczej istnienie armii nie ma sensu - mówi w rozmowie z tygodnikiem "Wprost" gen. Waldemar Skrzypczak. Zaznacza przy tym, że gotowość polskiej armii jest niewystarczająca. - Nie oszukujemy się, mamy za mały potencjał, aby oprzeć się armii masowej, takiej jak rosyjska - mówi. - Nie ma wyznaczonego naczelnego dowódcy, który w czasie wojny dowodziłby polskimi siłami zbrojnymi - dodaje.

Polska nie złapała żadnego szpiega

Gen. Skrzypczak ocenia, że zagrożenie ze strony Rosji jest realne. Szczególnie jeśli UE nie przeciwstawi się polityce Władimira Putina wobec Ukrainy. - Jeśli Europa nie powie "stop", czeka nas powtórka z Jałty i Teheranu. Nie łudźmy się, że Putin się zatrzyma. Jego kolejnym krokiem będzie Polska - mówi. Zaznacza przy tym, że niezależnie od wydarzeń na Ukrainie niepokojąca jest rosyjska aktywność w polskim sektorze zbrojeniowym.

- Przez ostatnie trzy lata na terenie Wielkiej Brytanii złapano 300 agentów rosyjskich. W Polsce nie złapano żadnego, mimo że jest ich u nas pięć razy więcej. Rosyjscy szpiedzy są wszędzie, w tym także wokół wojska - twierdzi gen. Skrzypczak. Podkreśla, że Rosjanie mają znakomite rozeznanie w potencjale polskiej armii, m.in. dzięki "jednostce wielospecjalnościowej, w której wszyscy posługują się językiem polskim". Jak dodaje, Rosja infiltruje też przemysł zbrojeniowy, biorąc udział w przetargach za pośrednictwem firm z ukrytym kapitałem rosyjskim.

Więcej w tygodniku "Wprost"

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz także
Komentarze (379)
Zaloguj się
  • jedenz1

    Oceniono 2 razy 2

    Przed wojną w 1939 roku jeśli samolot rosyjski naruszył polską granicę to był przechwytywany i zestrzeliwany. Anno domini 2014 , nasze samoloty nawet nie startują z lotniska, żeby postraszyć kacapa. Polscy generałowie boja się nawet na mapie planować wojnę czy operację obronną przeciwko Rosji, bo wszystko nawet po 25 latach przesiąknięte jest postkomuną i postkolonialnym poczuciem niższości. Przed wojną Stanisława Augusta Poniatowskiego, rosyjskiego faworyta i króla półzdrajcę, w obawie przed protestami społecznymi pochowano po cichu w Wołczynie. Anno domini 2014 asysta honorowa na pogrzebie Jaruzelskiego ( postaci negatywnej ale i dwuznacznej) nie spotkał się z ani jednym protestem w korpusie oficerskim, co według mnie świadczy najlepiej i jego "patriotycznym" i :bojowym "duch.

  • jedenz1

    Oceniono 2 razy 2

    Nasi politycy i częściowo społeczeństwo jest pozbawione refleksji historycznej- popelnilismy ten same błędy jakie popełnialiśmy przez ostatnie 300 lat. Znowu liczymy na sojuszników i na nie wiadomo co. Jakoś to będzie!!! Dzieci w szkole i różni przemądrzalcy uczą , że Sejm Wielki nie potrafił zmobilizować 100 tysięcznej armii. A mieli aż 4 lata. A co zrobiono z naszą armią przez ostatnie 25 lat? 30 tysięcy żołnierzy i 30 tysięcy generałów i pułkowników. Gdzie te nasze cholerne drony, gdzie nasze śmigłowce, gdzie nowoczesne haubicoarmaty Krab ( na defiladzie pokazano wszystkie 6), gdzie kevlarowe hełmy i kamizelki , które zresztą produkujemy ( żołnierze na misje kupują je sobie sami, a NSR ćwiczy w kociołkach wzór 67). Wszystko ma być w przyszłości ( np. tarcza p/rakietowa w 2022 roku ), a tu proszę pół roku i sytuacja geostrategiczna pogorszyła się i mamy rękę w nocniku. Bo wojsko to jest gotowość tu i teraz , a nie za kilka lat.

  • blski

    0

    Z moich i nietylko obserwacji to caly nasz rzad z nielicznymi wyjatkami to agenci Moskwy. Nielepiej jest w wojsku az sie tam roi od dywersantow. Caly kontrwywiad to oficerowie GPU.
    Wojna z Rosja juz sie praktycznie zaczela a poza Skrzypczakiem nikt w dowodztwie o tym nie wie. Skrzypczak na Pezydenta i Premiera.
    Napisalbym jeszcze wiecej bo mam sprawdzone wiadomosci, ale prochy mi sie skoczyly i lece do apteki zanim ja zamkna.

  • wyciety

    0

    Na pewno szpiedzy rosyjscy sa w Polsce,ale to agenci zydowscy zadza naszym krajem.

  • Bogusław Dobos

    0

    Jeżeli gen. dyw. Skrzypczak tak dobrze szpiegów policzył to dlaczego ani jednego z nich nie złapał? A brak Naczelnego Wodza to jego i Polki /tu brak jasności: gen. bryg. czy sierżant armijny?/.

  • daras710

    0

    Ahoj.Rzeczywiście Kundle w Europie, wolą długie weekendy i urlopy! Znowu będą grać na zwłokę, handlować z ruskimi kosztem państw z bloku wschodniego. Nawet odpuszczą mu te kraje byle tłusty zachód będzie miał spokój i pokój. Byle wojna nie była u nich i nie musieli ginąć ich żołnierze. Dopiero gdyby ruscy ich zaatakowali to by się postawili zbrojnie. Szykuje się pełzający syf. Jak sami nie padniemy broniąc kraju to nikt się nie dołączy, chyba że dobrym słowem i zapewnieniami pomocy rychłej, swojej z nami krwi nie przeleją. Zostawią nas jak Ukraińców. Będzie tylko bla, bla, bla...Obym się mylił.

  • harystoh

    Oceniono 1 raz 1

    WSTYD MI ZA PANA (general i to z trzema gwazdkami). co pan robil w tym zasr..nym mon-nie gdy na takim stanowisku nie potrafil pan zadnego szpiega zlapac a teraz pan placze. takie wywiady to i hydraulik potrafi. po niego trzeba bylo zadzwonic, bylby skuteczniejszy niz ta cala plejada panskich darmozjadow na ktorych POLACY ciezko i to bardzo pracuja

  • ado43

    Oceniono 3 razy -1

    Antek właśnie pozbył się większości ruskich agentów ale reszty nie dał rady bo ogłupiony przez TV motłoch mu na więcej nie pozwolił.

  • vinogradoff

    Oceniono 1 raz -1

    Twarz generalska zdradza oosbnika, ktory nie ma we zwyczaju,, wylewac za kolnierz,,,. i choc to jeszcze nie kolor biskupii jaka juz wyhodowal general dywizji arcybiskup z Gdanska to juz widac golym okiem kliniczne symptomy nawykow ,, zywieniowych,,.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje