Islamiści chcieli zalać Bagdad? Kurdowie odbili z ich rąk tamę na rzece Tygrys

17.08.2014 20:29
Tama w Mosulu w 2007 r.

Tama w Mosulu w 2007 r. (KHALID MOHAMMED/AP)

Oddziały irackich Kurdów wspomagane przez lotnictwo USA odbiły z rąk dżihadystów największą w Iraku zaporę wodną koło Mosulu. Przywódcy Państwa Islamskiego, wg "Time'a", rozważali jej zniszczenie w celu zalania Bagdadu. Fala, która dotarłaby z północy do leżącej nad Tygrysem stolicy Iraku, miałaby kilka metrów wysokości.
- Zapora w Mosulu jest całkowicie wolna!" - oświadczył jeden z kurdyjskich dowódców Ali Awni. Dodał, że walki z oddziałami dżihadystów Państwa Islamskiego toczą się już obecnie o całe 100 kilometrów od zapory, pod miejscowością Tal Kaif.

Gdyby dżihadystom udało się zniszczyć zaporę wodna koło Mosulu, fala która dotarłaby z północy do stolicy Iraku leżącej nad Tygrysem, miałaby kilka metrów wysokości. Zbiornik wodny pod Mosulem zaopatruje w wodę znaczną część Iraku, a elektrownia wodna na zaporze ma strategiczne znaczenie dla kraju.

Kurdyjskie siły zbrojne, peszmergowie, natarcie w kierunku Mosulu rozpoczęły w sobotę i opanowały częściowo rejon zapory wodnej we wczesnych godzinach rannych. - Nasze oddziały posuwają się powoli naprzód, przeszkodą są bomby przydrożne - mówił agencji AP jeden z dowódców peszmergów.

Wśród miejscowości odbitych przez Kurdów z rąk dżihadystów są dwie zamieszkane przez chrześcijan - Batnaja i Teleskof, położone 15 km na północ od Mosulu, w prowincji Niniwa. Amerykańskie lotnictwo - myśliwce i samoloty bezzałogowe - dokonało w niedzielę "z pomyślnym wynikiem" 14 nalotów na pozycje dżihadystów w rejonie zapory - poinformował dowództwo wojskowe USA dla Bliskiego Wschodu i Azji Środkowej.

Amerykańskie naloty

Naloty na cele wojskowe Państwa Islamskiego Amerykanie rozpoczęli 8 sierpnia. Pozwoliły one oddziałom kurdyjskim na kontratak z kierunku Ibrilu, stolicy autonomicznego okręgu kurdyjskiego na północy Iraku, w którego rejonie schroniło się 200 000 irackich uchodźców uciekających przed dżihadystami. W większości są to jazydzi, niemuzułmańska grupa etniczna, wyznająca eklektyczną religię, mordowani i traktowani ze szczególnym okrucieństwem przez bojowników Państwa Islamskiego.

W niedzielę oddziały Państwa Islamskiego zajęły wieś Kocho, 150 km na południowy zachód od Mosulu i zabiły tam od razu po wkroczeniu 80 mieszkańców, w większości jazydów. W Syrii pozycje dżihadystów z Państwa Islamskiego atakowało w niedzielę w rejonie ich twierdzy na północy kraju, w Rakka, syryjskie lotnictwo rządowe, zabijając 31 islamistów i raniąc około 40.

Chcesz na bieżąco śledzić sytuację za granicą? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS

Zobacz także
Komentarze (27)
Zaloguj się
  • voiceinthedesert1

    Oceniono 3 razy 3

    Dobrze, że skutecznie odbili tą tamę! Widać, że Pan Bóg im pomógł w walce ze skrajnym okrucieństwem! Allah Akbar!

  • zegrz

    Oceniono 3 razy 1

    Eklektyczna to jest wiara KK...

  • noken

    Oceniono 7 razy -5

    ale co to za różnica czy kurdowie czy isis zaleją bagdad?

  • joten51

    Oceniono 4 razy 0

    Taki tragiczny wręcz horrorowy obraz mógłby być jak by rąbnęła w kanionie tama Hoovera na Kolorado. 500.000.000 m3 wody dopłynęło by prawie do Pacyfiku niszczącą falą.

  • earthboundmisfit

    Oceniono 16 razy 2

    Bzdura, nie tylko fala nie doszłaby do Bagdadu, to jest również wielce wątpliwe, by ISIS w ogóle brało pod uwagę wysadzenie zapory. Po pierwsze, oni doskonale wiedzą, że zapora to jeden z najważniejszych atutów w tym regionie i kto jest w jej posiadaniu, ma przewagę i kontrolę. Po drugie, fala, która poszłaby z wysadzonej zapory przede wszystkim zmiotłaby tereny ledwie co przez nich zajęte..

    Time uprawia tanią sensacjonalną demagogię.

  • joten51

    Oceniono 26 razy 12

    Goowno prawda z tym Tygrysem i tamą. Tama w MOSUL (bo o nią chodzi) jest w linii prostej 400 km od Bagdadu. W linii rzeki jest to ponad 550m km. Po drodze są niesamowite zakola, na których woda będzie się wylewała na suche pola i pustynię. Do Bagdadu może dopłynie jakaś chuda resztka, ale tylko MOŻE. Wysokość fali na początku wynosiła by kilkanaście metrów i dzięki tamu większość wody poszłaby w pole i w las. Już parę kilometrów dalej była by to fala 2-3 metrowa. Ale co wymagać od niepiśmiennego Beduina, który chce zalać stolicę będącą o 500 km dalej.

  • groobas

    Oceniono 27 razy 21

    zabawne jest to, że poza wojnami o zasoby inne wojny prowadzone są o przekonania i wiarę. rozumiem wojnę o zasoby: zasób jest czymś namacalnym i ktoś chce go mieć. ale wojna o wiarę? w imię bogów i bożków, których prawdopodobnie nie ma? wierzyć sobie można, ale walczyć o to jakby istniało? to po prostu głupie jest...

  • blondyn-3

    Oceniono 10 razy 6

    no to kurde fajnie

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje