Czy Franciszek, jako charyzmatyczny obrońca biednych i uciśnionych, upomni się o ich prawa w Korei Płd.?

Dialog między Koreami? Dyskusja o wykluczeniu? A może wzmocnienie wyznania w regionie? Papież Franciszek rozpoczął swoją wizytę w Korei Południowej. Tylko po co?
Dziś papież Franciszek przybył do Korei Południowej. Przy okazji jako pierwsza w historii głowa Kościoła katolickiego przeleciał nad terytorium Chin, które nie utrzymują stosunków dyplomatycznych z Watykanem, a miejscowemu Kościołowi katolickiemu rzucają kłody pod nogi.

5-dniowa wizyta w Korei to dopiero trzecia podróż zagraniczna papieża Franciszka - po ubiegłorocznej do Rio i tegorocznej do Ziemi Świętej. Podobnie jak w przypadku Izraela, tak i teraz znalazł się on w uwikłanym w liczne konflikty kraju, którego mieszkańcy, nie tylko katolicy, kierują pod jego adresem spore oczekiwania.

Dialog między Koreami?

Pierwsze oczekiwanie dotyczy oczywiście podziału Korei na Południową i Północną, podpięte nadzieją w tej pierwszej na zjednoczenie obydwu państw, co głośno wyrażają też biskupi południowokoreańscy. Dlatego do centralnej uroczystości podczas papieskiej wizyty została wyniesiona w najbliższą niedzielę msza w intencji pokoju i pojednania na Półwyspie Koreańskim.

Czy papieska wizyta otworzy nowe kanały dialogu między Koreą Południową a reżimem w Korei Północnej, napawając otuchą tamtejszych, zamkniętych jak w oblężonej twierdzy, chrześcijan, o których tak niewiele wiadomo? Tak przynajmniej sądzi sekretarz stanu (watykański premier) kardynał Pietro Parolin. "Ta nadzieja zawsze przyświecała Stolicy Apostolskiej, która angażowała się konkretnie w tym kierunku. Oczywiste napięcia, jakie panują na Półwyspie, może złagodzić tylko pokój i pojednanie. Papież chce w tym pomóc, a zarazem wyrazić solidarność z cierpiącym na północy kraju społeczeństwu oraz otworzyć nowe kanały komunikacyjne" - stwierdził.

Ale i napięć wewnętrznych, wobec których papież będzie musiał zająć stanowisko, w społeczeństwie południowokoreańskim nie brakuje. Z najważniejszych wymienić należy zamiecione przez władze pod dywan rozliczenie katastrofy promu pasażerskiego w kwietniu tego roku, kiedy u wybrzeży kraju utonęło 300 osób, w tym również wiele dzieci. Po tym dramacie społeczeństwo koreańskie nie wyszło jeszcze ze stanu szoku, a sama katastrofa uwypukliła silne podziały społeczne.

"Ta tragedia była rezultatem choroby społecznej, jaka trawi kraj: pieniędzy i korupcji", powiedział niedawno biskup diecezji Daejon Yoo Heung-sik. Papież Franciszek spotka się z ocalonymi i zapewni ich o swojej z nimi bliskości.

Wyzwania dla Franciszka

Faktycznie, rozwarstwienie społeczne w kraju rośnie. Stąd oczekuje się, że papież, który dał się poznać jako charyzmatyczny obrońca biednych i uciśnionych, upomni się o ich prawa. Niedawno arcybiskup Andrew Yeom Soo skrytykował rządzący establishment i samą prezydent kraju Park Geun-hye, która jest katoliczką i absolwentką katolickiego gimnazjum dla dziewcząt. Jej stosunek do katolicyzmu jest jednak mocno ambiwalentny, co wynika z krytyki militarnej dyktatury jej ojca Park Chung-hee przez katolicką hierarchię. Pani prezydent powitała jednak papieża na lotnisku serdecznie i z całym ceremoniałem wojskowym, jaki przysługuje mu jako głowie państwa watykańskiego.

Przypuszcza się także, że papież poruszy kontrowersyjną kwestię amerykańskiej bazy wojskowej, rozlokowanej na terenie rezerwatu przyrody. Wyzwaniem odmiennej natury dla watykańskiego gościa jest z kolei los koreańskich kobiet, zgwałconych w latach wojny przez japońskich żołnierzy. Japonia nigdy nie wzięła za to odpowiedzialności, w efekcie coraz starsze i coraz mniej liczne Koreanki demonstrują jednak do dziś pod ambasadą Japonii w Seulu.

Katolicy w Korei Płd.

Ranga wizyty na Dalekim Wschodzie wynika z faktu "odgrywania przez ten rejon coraz większej roli w polityce i ekonomii świata" - tłumaczy jeden z powodów papieskiej podróży sekretarz stanu, kardynał Pietro Parolin. Dlatego "tam papież zwróci się do całego kontynentu azjatyckiego, nie tylko do Korei. Tym bardziej że do Seulu przybędzie młodzież z całej Azji, świętująca kontynentalne Dni Młodzieży".

Katolicy w koreańskim 5,5-milionowym społeczeństwie, w którym buddyści to 25, a protestanci 20 procent, stanowią tylko kilkanaście procent (12). Konfucjanizm cieszy się statusem religii państwowej, a myślenie konfucjańskie jest silnie zakorzenione w społeczeństwie. Dlatego ten niewielki procent katolików papież zachęci, by ci "nadal pozostali głównymi aktorami w życiu Kościoła" - mówi kardynał Parolin.

Istotnie, rola świeckich w kościele koreańskim jest wyjątkowa. Korea to jedyny kraj, w którym chrześcijaństwo zadomowiło się bez pomocy zagranicznych misjonarzy. Krzewieniem wiary zajął się rodzimy laikat. Właśnie 124 z pierwszego pokolenia chrześcijan, którzy w latach pomiędzy 1791 a 1888 ponieśli w konfucjańskiej Korei męczeńską śmierć papież wyniesie na ołtarze. Według danych, jakie posiada Kościół katolicki, zginęło wtedy 10 tys. wiernych. Wśród obecnie wyniesionych na ołtarze tylko jeden był księdzem, pozostali reprezentują niemal wszystkie zawody i stany społeczne.

Pomimo mniejszościowego statusu katolików południowokoreańskich w kraju ich liczba stale rośnie, co sytuuje Koreę na trzecim miejscu pod względem liczebności katolików w Azji. Niedzielna msza kanonizacyjna odbędzie się w centrum Seulu, bezpośrednio przed pałacem cesarskim, który ucieleśnia największą religię kraju - konfucjanizm. Oczekuje się, że na msze papieską przybędzie milion wiernych i ciekawskich.

Więcej o:
Komentarze (7)
Czy Franciszek, jako charyzmatyczny obrońca biednych i uciśnionych, upomni się o ich prawa w Korei Płd.?
Zaloguj się
  • janebelfastanne

    Oceniono 4 razy 4

    Podróże podróżami ale super pilne jest uporządkowanie spraw w Europie. W samym Watykanie, w Polsce. Co z Gilem i Wesołowskim? Uśmiechy i gesty to za mało Brakuje mi konkretnego działania. Dlaczego KK w Polsce nie jest ubogi? Pałace hierarchów, drogie auta i obżarstwo. Nieuctwo, brak oczytania, co zabiorą głos to wyłazi ignorancja.

  • halx77

    Oceniono 2 razy 0

    Niech mi ktoś udowodni że ten który zastrzegł sobie swoje niepokazywanie siebie, ludziom w ty świecie-nie Istnieje-ludzie nie rozumieją ,że ten świat powstał z ich ignorancji(Adam i Ewa) i Stwórca nie pokazuje się dla ich próby (wolna wola),więc jego nieobecność w pełnej postaci ,jest konieczna ,aby ta próba była wykonana, przez ludzi samodzielnie,za to są instrukcje w postaci ksiąg prawa ,ale już same przekazy Boskie powinny być uważane jako Bóg ,a nie jako tylko bajka .Religia to rytuały i prośby ale żeby wyjść z tego świata ,jest konieczne zrozumienia jego natury ,a tu jest konieczna służba (tak jak ON nam służy ).Tworzy ten świat dla nas widząc że nie może wyleczyć naszej choroby inaczej(ignorancja ,panowanie nad swoim losem samodzielnie, a raczej iluzja tego panowania ) .Ci którzy chcą go zmienić przy pomocy niekontrolowanej tolerancji do każdego zboczenia ,muszą zostać odcięci od władzy ,oni niewiedzą że zmierzają do takiego świata który chcą tu stworzyć,to się nazwa świat życzeniowy(piekło -gdzie nie ma ostrzeżenia o nadchodzącym końcu zabawy, tak jak tu są ostrzeżenia o końcu ). Nie można zaburzyć tego świata ,który umożliwia zrozumienie i wyście stąd dusz, które straciły złudzenia i widzą że jest tu więcej cierpienia, niż szczęścia .
    Piekło życzeniowe można doświadczyć tu w krajanie ignorancji (sen),kiedy to dusza w sennym marzeniu widzi że ma wszystko i nagle się budzi ,ja miałem w dzieciństwie taki sen -potworny zawód-a to dzieje się z wami pod czas śmierci .
    Trochę o socjalizmie w Religi ,on nie może mieć prawa bytu co nie znaczy że duchowny ma żyć w luksusach,można też tego doświadczyć co robi w niewłaściwych rękach jałmużna(rozleniwia i niszczy ),dlatego Bóg nie daje tu możliwości dostatku wszystkim ,tylko odpowiednim ludziom,niektórym dane jest być bogatym aby ich zniszczyć a przy okazji on będzie niszczył innych(ostatecznie ten świat jest tymczasowy i tak wykonuje się powolne zniszczenie ,technologia ,używki ,hazard ),ale i jest druga partia ludzi, którzy muszą z czegoś żyć ,a zajmują się filozofią duchową i napominaniem ludzi ,oni też muszą z czegoś żyć, i tu jest rola ,niższych kast w tym dziele.Więc wszystko jest w porządku z naukami KK oprócz kilku pomyłek nie jest tak źle,problem jest właśnie z ateistami, którzy nic nie wiedzą o tych uzasadnionych zasadach , a nieświadomie chcą zrobić tu miejsce, które już i tak istnieje (ciekawe czy wiecie co was czeka ateiści ,po to powstał Islam aby was wymordować )

  • supertlumacz

    Oceniono 3 razy 1

    Chińczycy mówią że go nie strącili kiedy przelatywał nad terytorium chińskim po powołali się na wcześniejszą ekspertyzę Rosji w sprawie Lecha Kaczyńskiego.

    Nie likwiduje się miernot które bardziej szkodzą swoim niż obcym
    thepolishreview.co.uk/index.php/nie-lubie-poniedzialkow/956-teoria-alternatywna-czyli-jak-amerykanie-zabili-lecha-kaczynskiego.html

  • free.mind

    Oceniono 9 razy 5

    Franciszek potrafi bronić interesów chrześcijan, ale np. brakuje mu odwagi, żeby mówić o tym, że jeden z jego poprzedników krył pedofilię w Kościele.

  • litrahalf

    Oceniono 8 razy 4

    Niech lepiej w Polsce kopnie w tyłek Rydzyka i innych wspierających go antychrystów. Wtedy uwierzę że to co robi jest poważną reformą KK.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX