Pracowali w hotelu po 20 godzin dziennie "jak woły". Nie dostali ani złotówki

13.08.2014 08:48
Hotel odmówił wypłaty należności dla agencji pracy tymczasowej, bo uznał, że jej pracownicy źle wykonywali swoje obowiązki

Hotel odmówił wypłaty należności dla agencji pracy tymczasowej, bo uznał, że jej pracownicy źle wykonywali swoje obowiązki (Fot. tokfm.pl)

Prawie 250 osób bez zapłaty po miesiącu pracy odesłał DoubleTree by Hilton. Kelnerzy, pomocnicy w kuchni i kucharze pracowali na umowy-zlecenia. Niektórzy blisko dobę bez przerwy. Zatrudniał ich pośrednik, któremu hotel nie tylko nie chce zapłacić, ale żąda kary. Bo z pracowników nie był zadowolony. W tle konflikt między zatrudniającą tymczasowo agencją pracy a zleceniodawcą, czyli hotelem.
Praca po kilkanaście godzin dziennie bez przerwy i za to ani złotówki - tak przez miesiąc nowo otwarty DoubleTree by Hilton w warszawskim Wawrze eksploatował kelnerów, kucharzy i pomoce kuchenne pracujących przy organizacji przyjęć i konferencji. Wszyscy wynajęci zostali z agencji pracy tymczasowej AG+.



- Pracowaliśmy jak woły, bez przerwy. Bez jedzenia i picia. Nie mogliśmy nawet na chwilę usiąść. Cały czas na nogach przez 12-14 godzin - wspomina swoją krótką pracę Weronika. - Ja najdłużej pracowałem 22 godziny. Potem przerwa, ale taka, że zdążyłem tylko dojechać do domu, przebrać się i musiałem wrócić na kolejne 12 godzin. Właściwie to było odwalanie najgorszej roboty. Wystawianie krzeseł, stołów, przestawianie tego z kąta w kąt, wykładanie talerzy i ich zbieranie - dorzuca Mateusz.



- Mieliśmy pracować jako kelnerzy przy różnych bankietach i konferencjach, trafiło się nawet wesele. To była umowa-zlecenie zawarta z agencją. Wysyłali nas do różnych hoteli, ale tylko w Hiltonie nam nie zapłacili - twierdzi Kamil, 20-latek świeżo po maturze.

Wypłaty nie było

O tym, że nie dostaną pieniędzy, dowiedzieli się od agencji zatrudnienia w dniu wypłaty. - Niby nie są to duże pieniądze, ale jednak - mówi Weronika. - Nikt za darmo nie robi. Szczególnie w tak ciężkiej pracy, gdzie pracuje się nawet po 20 godzin. A godziny pracy ustalał hotel, tłumacząc się, że w hotelu nie ma czegoś takiego jak zmiana. Dopóki jest praca, siedzimy i robimy - podkreśla Mateusz.

Wszystkich przeszkoliła agencja. Przed rozpoczęciem pracy musieli sami kupić białe koszule, czarne spodnie i buty. - Hotel nie dał nam nic, żadnych uniformów, wszystko musieliśmy kupić sami. Byłam kelnerką. Chodziłam z tacą, roznosiłam dania, zbierałam brudne naczynia. Nie było na mnie ani jednej skargi - zapewnia Weronika.

I przekonuje, że nie słyszała, żeby na któregokolwiek z jej kolegów ktoś się skarżył.

Wszyscy są właściwie rówieśnikami. Większość bez doświadczenia w gastronomii czy hotelarstwie, ale niektórzy już pracowali jako barmani lub kelnerzy. Sporo osób miało też kierunkowe wykształcenie. Ich stawki za godzinę miały być różne, w zależności od doświadczenia. Mówią, że agencja miała im płacić od 9 do 11 zł za godzinę.

"Niewykwalifikowany personel"

Jak wyjaśnia Jarosław Kępczyński, szef agencji pracy tymczasowej AG+, hotel odmówił wypłacenia pieniędzy, bo pracownicy byli niewykwalifikowani. - Ani wcześniej, ani w trakcie wykonywania pracy nie było żadnych zastrzeżeń. Dopiero jak wystawiliśmy fakturę - podkreśla.

Weronika wspomina, że ich pracą kierowali pracownicy hotelu - mówili, co mają robić. - Wykonywaliśmy ich polecenia. Jeśli skończyliśmy jedno zadanie, przydzielali nam kolejne - opowiada dziewczyna.

Według pracującego z nią Mateusza hotel twierdzi, że tłukli mnóstwo talerzy. I przez to hotel ponosił straty. A ponadto podobno na pracę młodych ludzi było mnóstwo skarg. - Że byli oblewani przez nas winem, że wyrzucaliśmy na nich jedzenie - wylicza Weronika, powtarzając, że wcześniej nikt o takich skargach nie słyszał. - Wszystko było pięknie, dopóki nie przyszedł czas wypłaty - mówi Kamil.

Negocjacje

TOK FM dotarło do dokumentów, które agencja AG+ rozesłała do osób zwerbowanych do pracy w DoubleTree by Hilton. Jest tam lista zarzutów, jakie firma Polaris Hospitality Enterprises, która prowadzi hotel, ma wobec nich. Szef agencji zapewnia, że prowadzi negocjacje z hotelem, by wypłacić pracownikom pieniądze. Gotowy jest też pozew. Jeśli uda się dogadać, nie trafi do sądu.

Sami wykorzystani pracownicy o sprawach sądowych nie mówią, bo twierdzą, że ich koszty będą większe niż dług hotelu wobec nich.

Brak kwalifikacji

Hotel jako argument podaje brak wymaganych szkoleń związanych z noszeniem tacy, brak doświadczenia w obsłudze gości, brak umiejętności "posługiwania się sprzętem operacyjnym" (chodzi o polerowanie i ustawianie sprzętu w miejscach do tego przeznaczonych - przyp. red.), wolne wykonywanie poleceń, brak umiejętności jednoczesnego sprzątania z kilku stołów, kaleczenie się w czasie pracy, brak higieny osobistej, znajomości podstawowych pojęć kulinarnych czy wiedzy na temat sposobów przechowywania produktów.

- Obsługiwaliśmy otwarcia wielu hoteli w całej Polsce, prowadziliśmy też catering na otwarciu Stadionu Narodowego i wielu późniejszych imprezach. Podobna sytuacja jak z tym hotelem nie zdarzyła się nam nigdy wcześniej - zapewnia Kępczyński.

Co ciekawe, według kierownictwa agencji pracy tymczasowej część ludzi, którym zarzucano brak kompetencji... DoubleTree by Hilton później zatrudnił. Podobnie informacje przekazali TOK FM pracownicy tymczasowi.

Hotel oświadcza

Chcieliśmy sprawdzić u kierownictwa hotelu, czy doszło do sytuacji opisanej przez byłych pracowników. Kontaktowaliśmy się zarówno z DubleTree by Hilton Warsaw, jak i Hilton Worldwide, który do zażegnania sytuacji kryzysowej zlecił agencji międzynarodowej. Pytaliśmy o liczbę zatrudnionych i zwolnionych osób, na jakich stanowiskach pracowali, wreszcie o powody zwolnienia.

Najpierw reporterowi TOK FM przekazano informacje, że na pewno do takiej sytuacji w sieci marek Hilton nie doszło. Później nieoficjalnie potwierdzono - problem jest - oraz zapewniono o tym, że sprawa będzie zbadana i wyjaśniona.

Ostatecznie Izabela Heinrich, koordynator ds. promocji i marketingu DoubleTree by Hilton Hotel & Conference Centre Warsaw, napisała w wysłanym do TOK FM e-mailu, że przesyła oficjalne stanowisko hotelu DoubleTree by Hilton Warsaw oraz Hilton Worldwide w tej sprawie.

Poniżej treść oświadczenia: "W sposób szczególny zwracamy uwagę na wysoką jakość serwisu oferowaną naszym gościom we wszystkich obszarach operacyjnych Hotelu. Zgodnie z powszechnie przyjętą praktyką w branży hotelowej outsourcing usług jest istotną częścią prowadzonego przez nas modelu biznesowego. Jako odpowiedzialny pracodawca, ze specjalną uwagą podchodzimy do kwestii równego traktowania wszystkich zatrudnionych w naszym Hotelu pracowników, a co za tym idzie - jakości wybieranych do współpracy firm outsourcingowych. W tym zakresie przede wszystkim od naszych partnerów oczekujemy i wymagamy przestrzegania obowiązujących przepisów kodeksu pracy, w tym związanych z formą zatrudnienia, minimalnymi stawkami wynagrodzeń, przestrzeganiem czasu pracy oraz wypłat należnych wynagrodzeń. W sposób stosowny będziemy reagować na wszelkie przypadki naruszenia tych zasad" - napisano w oświadczeniu przesłanym do redakcji.

W oświadczeniu nie ma odpowiedzi na żadne z pytań zadanych przez TOK FM.

Zobacz także
Komentarze (37)
Zaloguj się
  • polak_k.prawy

    Oceniono 45 razy 43

    To kierownicy z Hiltona widzieli, że młodzi ludzie pracują 20 godzin, czyli skrajną eksploatację i wyzysk, co na dłuższą metę zagraża życiu i uważali że to normalne? PIP, Minister Pracy i Polityki Społecznej, Prokuratura, inne instytucje państwa powinny dokładnie się przyjrzeć temu przypadkowi i innym podobnym. Coś bardzo niedobrego się dzieje, trzeba w trybie pilnym zmienić prawo, żeby takie sytuacje nie były możliwe.

  • setpio

    Oceniono 31 razy 29

    nie rozumiem dlaczego służba nie została obita za swoje bezczelne roszczenia. przecież wiadomo, że praca dla amerykańskiego pana jest największą "łaską" jaką można robić. i całe prawo tego państwa jest do tego przystosowane. i tej łasce służy.

  • baby1

    Oceniono 32 razy 26

    Drodzy młodzi pracownicy. Teraz jest kapitalizm, co oznacza w naszych warunkach "wolną amerykankę". Nie po to styropian "o take Polske" walczył, abyście mieli jakieś prawa. Nie będę wam tłumaczył co należy zrobić, bo byłoby to zakwalifikowane jako nakłanianie do przestępstwa.

  • nemezja001

    Oceniono 24 razy 24

    Jeżeli Hilton był niezadowolony z ich pracy to powinien zerwać umowę i wyrzucić ich na zbity pysk od razu( bo pracownicy nie spełniają warunków umowy). Najpierw wykonali całą robotę a później powiedzieli że źle. Procesujcie się do upadłego!

  • glunek

    Oceniono 15 razy 15

    pseudo HOTEL zrobił sobie piękną reklamę.
    czas na BOJKOT-ja tam nie postawie nogi.
    a wogóle to czas wezwac kogoś do sądu-bo pracowac po tyle godzin w polsce NIE WOLNO.

  • 11111

    Oceniono 24 razy 14

    Hilton odesłał pracowników z kwitkiem. Za pracę nawet po 20 godzin dziennie nie dostali ani złotówki.
    I słusznie !!!!!!.
    Bo Polacy powinni pracować za darmo jak na Polaków przystało.

  • zigzaur

    Oceniono 16 razy 12

    Ciała dały wszystkie 3 strony: hotel, agencja i pracownicy. Za dziewiętnastowiecznego kapitalizmu płacono wg dniówek - co dzień wypłata.

  • 11111

    Oceniono 11 razy 11

    Hilton odesłał pracowników z kwitkiem. Za pracę nawet po 20 godzin dziennie nie dostali ani złotówki , gdyż Polacy są w obecnym świecie super niewolnikami , a takim to za robotę nie wolno płacić. Prawo do tytułowania siebie jako super niewolnicy mają na świecie tylko Polacy.
    _______________________________________________________________________
    Amen.

  • limes-inferior

    Oceniono 12 razy 10

    I ZYJE SIE LEPIEJ..

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje