"Ginie rozum w telewizji", "Nie ma nadziei". Czy awantura u Gozdyry to nowy medialny standard?

- Jak ktoś się nie pokłóci, nie pobije, nie obleje kogoś wodą, nie ma widowiska.To nie jest jakaś tam tendencja, tylko medialny standard - mówi Janina Paradowska o wczorajszej telewizyjnej konfrontacji Rafalali z Arturem Zawiszą.O komentarz do sprawy poprosiliśmy wszystkich uczestników zdarzenia.
- Mamy do czynienia z męską dziwką. Pani robi burdel ze studia telewizyjnego - mówił zdenerwowany Artur Zawisza, przerywając wczorajszy program "Tak Czy Nie" na antenie Polsat News.

Zawisza wyszedł ze studia po tym, gdy został oblany przez goszczącą wraz z nim u Agnieszki Gozdyry transseksualną Rafalalę wodą - była to jej reakcja na słowa byłego posła: Zawisza określił ją słowami "to coś".

Prowadzony przez Gozdyrę program był gorąco komentowany w internecie: oburzeniem zareagowano zarówno na słowa Zawiszy, jak i na zachowanie Rafalali. Ale wielu komentatorów zwracało uwagę, że odpowiedzialna za awanturę jest również prowadząca, która doborem gości przesądziła niejako o tym, jak wyglądać będzie "rozmowa".







Warto dodać, że podobne argumenty pojawiały się już wcześniej: wiele osób krytykowało program "Tak czy Nie" z powodu jego bardzo "konfrontacyjnego" charakteru, który powoduje, że widzowie oglądają nie tyle rozmowę, co kłótnię. Komentatorom nie podobał się też dobór rozmówców: często osób o skrajnych poglądach. Agnieszka Gozdyra odpiera jednak stawiane jej zarzuty.

Gozdyra: Nie będę zmieniać programu

- Formuła tego programu opiera się właśnie na zderzaniu skrajnych poglądów, co wyraża się nawet w jego nazwie. I wiele jego odcinków udowadnia, że dyskusja w takiej sytuacji jest jak najbardziej możliwa - twierdzi Gozdyra. I przypomina, że w jej studiu spotkali się m.in. Zbigniew Hołdys ze Stefanem Niesiołowskim czy Jacek Żalek z Katarzyną Bratkowską.

- Nie szukam obelg i rękoczynów, chodzi mi o dobre, mocne dyskusje. Jak w codziennym życiu - tłumaczy. Jej zdaniem Artur Zawisza przekroczył wczoraj jednak formułę "mocnej dyskusji" w momencie, gdy ubliżył Rafalali, nazywając ją "tym czymś". - Nie popieram jej reakcji, ale ją rozumiem - mówi.

Gozdyra twierdzi, że nie mogła spodziewać się po Zawiszy takiego zachowania: - Myślałam, że przyszedł rozmawiać, a nie obrażać. W przeszłości bywał gościem moich programów, ale zawsze umiał zachować kulturę wypowiedzi i powstrzymać się od obelg - twierdzi.

Czy po tym, co się stało, Zawisza przestanie być zapraszany? - Unikam takich deklaracji. Trudno mi powiedzieć, muszę się nad tym zastanowić - ucina dziennikarka. Czy zajście sprawi, że dobór gości będzie inny? - To, że ktoś nie potrafi rozmawiać, nie znaczy, że będę zmieniać swój program - mówi Gozdyra.

Zawisza: Nigdy nie odmawiam dyskusji

Nic do zarzucenia nie ma sobie Artur Zawisza. - Chciałem wyrazić swój sprzeciw wobec zapraszania do telewizji męskich prostytutek, czyli osób z półświatka - podkreśla. Dlaczego jednak w takim razie zgodził się pokazać z "osobą z półświatka" w jednym studiu? - Nigdy nie odmawiam telewizyjnej dyskusji. Niezależnie od tego, kto będzie rozmówcą. Natomiast Polsat News i TVN [gdzie Rafalala wystąpiła dzień wcześniej - przyp. red.] powinny się wstydzić, że zapraszają takie osoby jak on - twierdzi.

Zawisza uważa też, że nie zrobił nic złego, nazywając rozmówcę "tym czymś". - Nie mówiłem tego o człowieku, tylko o tej ohydnej kreacji wizerunkowej, która zaśmieca przestrzeń publiczną - mówi.

Rafalala: Nie zapraszać oszołomów

- To ja jestem ofiarą - przekonuje z kolei Rafalala, tłumacząc, że nie mogła inaczej zareagować wobec jawnego dehumanizowania jej przez byłego posła LPR. - Żałuję, że nie miałam pod ręką gorącej herbaty - dodaje.

Nasza rozmówczyni twierdzi, że media starają się z niej zrobić potwora, i przypomina, że na głośnym nagraniu, na którym uderzyła obrażającego ją homofoba (a które zapewniło jej medialną popularność), nie "bije go", a tylko policzkuje.



Dlaczego zgodziła się wystąpić w programie z Zawiszą, który nie od dzisiaj znany jest ze swojego stosunku do mniejszości seksualnych? - Nie wiedziałam, kim jest pan Zawisza. Prosiłam producentkę, żeby nie zapraszali jakichś oszołomów. Miał być ktoś normalny, z kim można rzeczowo porozmawiać. Zostałam wprowadzona w błąd - oskarża. I twierdzi, że nikt nie przeprosił ją za to, co się stało.

Paradowska: Nie ma nadziei

- W Polsce dotychczas panowała uświęcona zasada, że w telewizji ludzie zachowują się wobec siebie w miarę grzecznie. Kwestią czasu było jednak, kiedy ta bariera zostanie przekroczona. Tak jest w programach telewizyjnych na całym świecie. Dlaczego u nas miałoby być inaczej? - pyta medioznawca prof. Wiesław Godzic.

Jego zdaniem wyzwisk, awantur i rękoczynów będzie w telewizji tylko więcej. W zdecydowanej większości programów chodzi tylko o konfrontację, o to, żeby "coś się działo", żeby między dyskutantami "zaiskrzyło". - Merytoryki jest coraz mniej. Ginie rozum w telewizji - ocenia medioznawca, dodając, że "coraz więcej rozsądnych ludzi" będzie się od niej odwracać.

- To, co głośne, skrajne, wyraziste, przebija się do opinii publicznej, jest cytowane i komentowane - mówi z kolei Janina Paradowska. Jej zdaniem z coraz większej liczby programów publicystycznych absolutnie nic nie wynika - polegają tylko na przekrzykiwaniu się, a nie wymianie poglądów.

- Odzwyczailiśmy się już od normalnej rozmowy. Jak ktoś się nie pokłóci, nie pobije, nie obleje kogoś wodą, nie ma widowiska. To nie jest jakaś tam tendencja, tylko medialny standard. Nie ma nadziei - podsumowuje.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS

Więcej o:
Komentarze (521)
"Ginie rozum w telewizji", "Nie ma nadziei". Czy awantura u Gozdyry to nowy medialny standard?
Zaloguj się
  • Marzena Marzena

    0

    Pani Gozdyra w programie 19 czerwca przedstawiła po raz kolejny przestarzałą tezę na temat polskiego społeczeństwa ,że my Polacy w pierwszej fazie spotkania zawsze narzekamy ,że żle , niedobrze itp. Nie wiem w jakim środowisku pani Agnieszka przebywa , być może jedynie w zgnuśniałej o przestarzałych poglądach warszawskiej lewackiej grupie . Pragnę zauważyć ,że dużo osób nie zgadza się z tym poglądem zarówno z miast , miasteczek ,małych miejscowości , .Pani skończy z tym opowiadaniem niesprawdzonych tez , to o czym pani informuje dawno przestało funkcjonować w szerszych kręgach , może jedynie grupki pozostały z pesymizmem wrodzonym i przy spotkaniach narzekają , do jednej z takich grup najwidoczniej pani należy i na szczęście nie jest to reprezentatywne . Narzekanie nie jest przywarą Polaków , przestańcie takie tezy ludziom wmawiać , twierdząc ,że inni nie narzekają . to oczywiste ,że wszystkie społeczeństwa narzekają mniej lub więcej , mam porównanie i stwierdzam ,że Polacy ...mniej ...

  • totapis213

    0

    Czy tej Zawiszy nie można by było zaprawić do jakiejś normalnej roboty przecież z niego żaden polityk.

  • wadera3

    0

    Sam fakt zaproszenia tych właśnie osób, do jednego programu, świadczy o tym, że z braku sensacji liczy się na "show". Tyle, że Pani dziennikarka nie potrafiła się w tym(co wywołała) kompletnie odnaleźć, i to nie po raz pierwszy.
    Inna rzecz, że poseł oszołom nigdy nie miał, nie ma i mieć nie będzie niczego mądrego do powiedzenia.

  • jacutin

    0

    Nie popieram dziwolagow, ale temu kurduplowi z hitlerowskim wasikiem juz dawno sie nalezalo, i to bynajmniej nie woda. A to ze na wizji dochodzi do tak zenujacych i pozalowania godnych scen, to swiadczy o slabosci dziennikarza i jego nieprzygotowaniu do dobierania gosci i prowadzenia i moderowania dyskusji. Zaden z liczacych sie zachodnich dziennikarzy nie pozwolilby aby cos takiego zdarzylo sie w jego studio.

  • gadojan

    Oceniono 1 raz -1

    Pan, Pani RAFAEL.. jak widac lubi lac po buzi zwlaszcza mniejszych, pewnie slabszych, a w kazdym razie wolacych ja/jego ominac i sprawia jej/jemu to wielka frajde, i pewnie komus sie to podoba,..

  • tuchajbeju

    Oceniono 1 raz 1

    być prostytutką nie jest niczym hańbiącym, hańbiącym jest raczej korzystanie z usług prostytutek. Ale najbardziej hąnbiącym jest" robienie w polityce". Polityk to skrzyżowanie prostytutki ze złodziejem i kłąmcą. Ten cały Zawisza naljepszym tego przykłądem

  • head-cancer

    Oceniono 2 razy 2

    "(...)Ponieważ mniej niż 3%|z was czyta książki. Ponieważ mniej niż 15%|z was czyta gazety. Ponieważ jedyną prawdę jak znacie jest ta z telewizora. Teraz jest wyrwali całe pokolenie, które nigdy nie znało niczego innego niż to co widzi w telewizji! Telewizja jest ewangelią. Ostatecznym objawieniem. Telewizja może stworzyć lub zniszczyć...
    prezydentów, papieży, premierów. Telewizja jest największą cholerną siłą na całym bezbożnym świecie... I kiedy ta największa firma świata
    kontroluje najwspanialszą, przeklętą siłę propagandową, w całym bezbożnym świecie, kto wie jakie gó... będzie rozpowszechniane w tej sieci jako prawda! Więc słuchajcie mnie. Słuchajcie mnie!
    TV nie jest prawdą. TV jest przeklętym parkiem rozrywki! TV jest cyrkiem, karnawałem, podróżującą grupą akrobatów,
    gawędziarzy, tancerzy, śpiewaków, oszustów, i drugoplanowych wariatów, tresowanych lwów i piłkarzy. Nasz biznes to zabijanie nudy. Więc jeśli chcecie prawdy, zapytajcie Boga. Idźcie do swoich guru.
    Wsłuchajcie się w siebie! Bo to jedyny sposób aby kiedykolwiek znaleźć prawdę. Nigdy nie dowiecie się prawdy od nas.
    Powiemy wam wszystko co chcecie usłyszeć. Kłamiemy jak diabli.
    Opowiemy wam każde gó..., które chcecie usłyszeć!
    Jesteśmy jedną wielką iluzją, nic z tego nie jest prawdą! Ale wy ludzie siedzicie tu, dzień po dniu, wieczór za wieczorem. Wy wszyscy starzy, kolorowi, każdego wyznania. Jesteśmy wszystkim co znacie. Zaczynacie wierzyć w iluzję, którą tu nakręcamy. Zaczynacie uważać, że telewizja jest prawdziwym światem, a wasze własne życia są nierealne. Robicie wszystko co TV wam każe! Ubieracie się jak w TV, jecie jak w TV, wychowujecie dzieci tak jak mówi wam TV, nawet myślicie tak jak TV.

    To zbiorowe szaleństwo, wy maniacy! Na miłość boską! To wy ludzie jesteście prawdziwi! A my jesteśmy iluzją!..."

    Network (1976)

  • tp70

    Oceniono 4 razy 2

    TV stoi za 80% konfliktów między Polakami.
    TV żywi się z emocji, awantur Polaków.
    Pracownicy TV stosują jeden trick (standard) w stosunku do nas : zapraszają dwie osoby, które z góry wiadomo mają odwrotne poglądu i podjudzają je do kłótni Przykład: wczoraj Hartman i rzecznik Kurii.
    Poziom profesjonalny, intelektualny tych osobników zatrudnianych przez TV jest tragiczny. Prowadzone przez nich rozmowy mają w prymitywny sposób zachęci do rozróby słownej a czasem do rękoczynów. W Meksyku widziełem jak wrzuca się dwa koguty do kojca i patrzy jak one się naparzają. To samo robią te przygłupy z TV !!!!

  • piotrczerniakowski

    Oceniono 2 razy 2

    poziom dziennikarstwa polskiego jest już tak żenująco niski, że gorzej już być nie może! Pani Gozdyra robi programy które niczemu ani nikomu nie służą poza głupią satysfakcją samej prowadzącej. Ma ona, podobnie jak większość tzw. dziennikarzy zwyczaj zadawania pytań i natychmiast wchodzenia w słowa interlokutora. Nigdy nie daje dokończyć zdania, sama jest najmądrzejsza i wie wszystko. Niech raczej robi programy sama ze sobą bo inni są dla niej za kiepscy. Ja kiedy oglądam, tę pożal się Boże, "publicystykę", wstydzę się za naszych żurnalistów. Powinni sami nauczyć się kultury rozmowy zanim usiądą przed kamerą. No i przydałaby się powtórka ze znajomości języka ojczystego! WSTYD

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX