Piechociński: Rekompensaty dla sadowników? Mamy argument: polskie jabłka mogą zniszczyć europejski rynek

- Mam poparcie rządu słowackiego, węgierskiego czy czeskiego. Będę też rozmawiał z Niemcami - mówił o rekompensatach dla polskich sadowników za rosyjskie sankcje Janusz Piechociński w Poranku Radia TOK FM. - Dla Zachodu Europy mamy argument prosty: jeśli nie sprzeda się polskie jabłko objęte sankcjami, pójdzie na rynki zachodnie i nastąpi totalna destrukcja jednolitego rynku europejskiego - zaznaczył.
Gościem Tomasza Sekielskiego w Poranku Radia TOK FM był Janusz Piechociński, wicepremier, minister gospodarki, prezes PSL. Gość mówił o reakcjach na wprowadzone od początku sierpnia rosyjskie sankcje na polskie produkty spożywcze.

"Panie premierze, pan ucieka!"

- Pracowaliśmy nad tym, żeby otworzyć te rynki. Nie reagowaliśmy nerwowo na medialne zapowiedzi. Pytaliście: będą sankcje, co robicie? Otóż robiliśmy dużo, przekierowując i otwierając nowe rynki. Stąd udany program "Go Africa!"... - zaczął Piechociński. - Panie premierze, pan ucieka. Rozumiem, że te działania były prowadzone po cichu... - przerwał mu prowadzący.

- Czy pan wie, że jedną z głównych rosnących pozycji eksportowych do takich krajów jak Algieria, Emiraty Arabskie, kraje Zatoki Perskiej jest polska żywność? Wczoraj miałem spotkanie z ambasadorem Iranu. Tam jest gigantyczna szansa na zwiększenie eksportu! - nie ustępował minister.

"Jabłka z tego sezonu są de facto sprzedane"

Piechociński podkreślał, że eksport do Rosji przeżywał trudności i bez sankcji. Przeszkadzała mu słabnąca koniunktura za wschodnią granicą. - Nawet jeśli sprzedawaliśmy, to z coraz mniejszą rentownością - wyjaśniał premier.

- Jabłka z tego sezonu są de facto sprzedane. Rzadko kiedy sprzedaje się jabłka bezpośrednio z sadu. Z reguły są składowane, chłodzone w nowoczesnych chłodniach - dodał. - Nastawiamy się na to, żeby zwiększyć przetwórstwo. Stąd pomysł, żeby znieść zakaz reklamy cydru - zaznaczył gość Poranka Radia TOK FM.

"Mam dla tej idei poparcie"

- Wielu sadowników liczy na rekompensaty - podsunął Sekielski. - Wielokrotnie z komisarzami europejskimi i ministrami gospodarek, szczególnie Europy Środkowo-Wschodniej, sygnalizowałem potrzebę stworzenia specjalnego funduszu - odparł Piechociński.

- Uzyskałem wsparcie wszystkich liczących się krajów frontowych, które są w podobnej sytuacji i które w sposób szczególny dotknie rozgrzewająca się do czerwoności handlowa wojna - zapewniał wicepremier. - Mam dla tej idei poparcie rządu słowackiego, węgierskiego czy czeskiego. Rozmawiałem z ministrami krajów nadbałtyckich. Będę też rozmawiał z Niemcami - dodał.

Sawicki: Chcemy rekompensat od Komisji Europejskiej >>>

Prowadzący dopytywał jednak, czy Unia Europejska wypłaci polskim sadownikom rekompensaty. - Na razie trzeba przygotować pieniądze na taką możliwość - zastrzegł Piechociński.

Dodał jednak, że w rozmowach z UE Polska ma "mocny argument". - Nie może być tak, że Unia wprowadza sankcje, a ekipa Putina dzieli sobie kraje na mniej i bardziej życzliwe i je karze. A w miejsce polskich produktów wchodzą choćby produkty włoskie - wskazywał.

- Dla zachodu Europy mamy argument prosty: jeśli polskie jabłko objęte sankcjami nie sprzeda się, pójdzie na rynki zachodnie i nastąpi totalna destrukcja jednolitego rynku europejskiego, co może wywołać olbrzymie napięcia między poszczególnymi krajami - zakończył premier.

Więcej o:
Komentarze (11)
Piechociński: Rekompensaty dla sadowników? Mamy argument: polskie jabłka mogą zniszczyć europejski rynek
Zaloguj się
  • endrju1521

    Oceniono 2 razy 0

    "Piechociński: Rekompensaty dla sadowników? Mamy argument: polskie jabłka mogą zniszczyć europejski rynek"

    ================================

    Mamy argument: na nasze jabłka,

    nie nasrała afrykańska świnia !

  • proteusz33

    Oceniono 5 razy -1

    Jak na razie to rządowe buraki niszczą Polskę

  • 31.februarius

    Oceniono 8 razy 4

    "Piechociński: Rekompensaty dla sadowników? Mamy argument: polskie jabłka mogą zniszczyć europejski rynek"

    Vicekanclerz musi być lekko robaczywy pod "kopułą"!?

  • uzdek98

    Oceniono 10 razy 0

    cos sie fredowi flinstonowi pokrecilo w tym wsiurskim lbie ze strachu przed porazka wyborcza... chce teraz wyslac jablka na zachod... to dlaczego tego wczesniej nie zrobil ? ...bo niestety nikt ich tam nie chce, maja swoje ... poza tym gdzie i komu wysle te transporty jablek... w te brednie nie wierzy juz nawet jego napity elektorat z czworaczow...

  • kenijro

    Oceniono 11 razy -1

    Każdy wiedział, że tak będzie. Polska jako kozioł ofiarny straci na sankcjach, reszta UE skorzysta. To cena za robienie z siebie egzaltowanych błaznów na majdanie i za przyjęcie roli wściekłego ratlerka.

  • baby1

    Oceniono 8 razy 0

    Nie bardzo zrozumiałem dlaczego nie eksportujemy na rynki zachodnie, a teraz im zrobimy na złość, bo "polskie jabłko objęte sankcjami nie sprzeda się, pójdzie na rynki zachodnie" ? Jeżeli jesteśmy w stanie sprzedać jabłka w Europie Zachodniej, to powinniśmy to zrobić. Niech sobie daruje mrzonki o Afryce, Iranie czy Dalekim Wschodzie.

  • dziadekjam

    Oceniono 7 razy 3

    - Dla zachodu Europy mamy argument prosty: jeśli polskie jabłko objęte sankcjami nie sprzeda się, pójdzie na rynki zachodnie i nastąpi totalna destrukcja jednolitego rynku europejskiego, co może wywołać olbrzymie napięcia między poszczególnymi krajami - zakończył premier.
    =============================================================
    "...nastąpi totalna destrukcja jednolitego rynku europejskiego, co może wywołać olbrzymie napięcia między poszczególnymi krajami."
    No i Putin osiągnie zamierzony cel...

  • tolek398

    Oceniono 8 razy 2

    300tysięcy Ukraińców mieszkających w Polsce- Do warzywniaków marsz....hehe

  • danuel

    Oceniono 9 razy 3

    A mi to karwasz barabasz nikt rekompensaty nie chce dać!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX