#JedzJabłka na złość Putinowi. Polski internet już odpowiedział na rosyjskie embargo

30.07.2014 16:53
Dziennikarz

Dziennikarz "PB" Marcin Goralewski przed rosyjską ambasadą oraz Jacek Pawlicki z "Newsweeka" - akcja #Jedzjabłka. (Fot. Twitter)

#JedzJabłka na złość Putinowi - to proste hasło lotem błyskawicy obiegło dziś polską sieć. Spontaniczna inicjatywa wicenaczelnego "Pulsu Biznesu" jest odpowiedzią na rosyjskie embargo, którym obłożono polskie owoce.
"Europa dociska Rosję sankcjami, ta w rewanżu zapowiada embargo na polskie owoce. Konsumenci mogą pokazać siłę i wspomóc producentów" - napisał dziś na swoim blogu Grzegorz Nawacki, wicenaczelny "Pulsu Biznesu".

Dziennikarz swoją propozycję konsumenckiej akcji wspierającej polskie owoce wyraził prostym hasłem - "Postaw się Putinowi - jedz jabłka, pij cydr" i stworzył hashtag #JedzJabłka. Pomysł bardzo spodobał się internautom i wkrótce serwis Twitter zalała fala wymierzonych w rosyjskie embargo wpisów i zdjęć.

Swoje "selfie" z jabłkami wrzucili do sieci m.in. sam Nawacki, jego redakcyjny kolega Marcin Goralewski, europosłanka Róża Thun, gen. Stanisław Koziej oraz liczni dziennikarze.









Post użytkownika Radio TOK FM.










Niektórzy w ramach urozmaicenia "jabłkowej" akcji publikowali też różne przepisy na dania oparte na jabłkach. Roznosząca się na Twitterze inicjatywa wkroczyła też na Facebooka - powstał na nim poświęcony polskim jabłkom fanpage.



Pojawiły się jednak także głosy krytyczne wobec tej inicjatywy:



Rosja nakłada sankcje

Akcja #JedzJabłka na złość Putinowi ma związek z dzisiejszą informacją o tym, że Federalna Służba Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego Federacji Rosyjskiej (Rossielchoznadzor) od 1 sierpnia wprowadza "czasowe ograniczenie wwozu do Rosji z Polski" owoców i warzyw.

Oficjalnym powodem jest "systematyczne naruszanie przez stronę polską międzynarodowych i rosyjskich wymogów fitosanitarnych", jednak oczywistym jest, że taka decyzja rosyjskich władz ma drugie dno - chodzi o "ukaranie" Polski za nasze wsparcie dla Ukrainy.

W kwietniu "Forbes " informował, że na rynek rosyjski trafia niemal połowa z 1,2 mln ton jabłek, które eksportuje Polska.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS 

Komentarze (474)
Zaloguj się
  • ppo

    Oceniono 446 razy 320

    Wychodzi raptem, że każdy Polak musi zjeść 63 jabłka rocznie, czyli troszkę ponad jedno tygodniowo. Problem?
    Jak się okazuje, Rosja to ch... nie importer i może od nas nic nie kupować. Niech zdechnie z głodu!

  • Agata Kowalska

    Oceniono 250 razy 186

    Drodzy rodacy, eksport jabłek do Rosji to około 1 milion ton rocznie. Zakładając że połowę z tego już poszło w tym roku do przejedzenia ekstra jest jakieś 500 tyś ton. Zakładając, bardzo ostrożnie, że powiedzmy połowa z polaków może jeść jabłka (alergie, nie lubienie, problemy z trawieniem...) wystarczy że każdy z nasz do końca roku skonsumuje 33kg. Jabłka są smaczne i zdrowe :) Jedzmy jabłka!

  • Artur Kacprzak

    Oceniono 264 razy 160

    UWAGA NIE tankować na ŁUKOIL !!!!!!
    Ludzie w Polsce są bez honoru
    wystarczy o mijać szerokim łukiem stacje paliw Łukoil
    i już Putinek dostanie po d....

  • sluziniec

    Oceniono 184 razy 152

    Akcja trochę dziecinna, ale jak tu nie wspierać rodzimego rolnictwa? Też zjem jabłko. :)

  • jerzy.zywiecki

    Oceniono 166 razy 124

    Nie mogę mam nadkwasotę. Mogę jeść cytryny i mandarynki, są zasadowe. Mogę zakręcić gaz, gdyż go nie mam. Ograniczę też zakup paliwa, gdyż łupie mnie po kieszeni, wyciągłem stary rower - polski mteor - nie będę ruskim koncernom naftowym nabijał kiesy a wyjdzie mi na zdrowie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje