Bełchatów: Lincz na 25-latku, który po pijanemu spowodował stłuczkę

25-letni Ślązak spowodował kolizję, gdy prowadził samochód pod wpływem alkoholu, za co został pobity przez pięciu świadków zdarzenia. Mężczyzna zmarł w szpitalu w wyniku odniesionych obrażeń. Badanie wykazało, że miał ponad trzy promile alkoholu w organizmie.
Do pobicia doszło w nocy z soboty na niedzielę na parkingu w Bełchatowie. Kwadrans wcześniej mężczyzna spowodował kolizję z samochodem prowadzonym przez 28-letnią kobietę. Jej zdaniem mężczyzna był nietrzeźwy. W trakcie rozmowy do uczestników wypadku podeszło pięciu nieznanych kobiecie mężczyzn, którzy zaczęli zadawać ciosy pięściami, kopać, a następnie skakać po leżącym mężczyźnie. Uciekli, gdy pobity stracił przytomność.

Sprawcy zatrzymani

Policja i prokuratura wyjaśniają okoliczności śmiertelnego pobicia mężczyzny. Cała piątka podejrzanych została zatrzymana kilkanaście minut po pobiciu, czterech z nich było pod wpływem alkoholu. Jak informuje bełchatowska policja, za pobicie ze skutkiem śmiertelnym grożą im kary od roku do dziesięciu lat pozbawienia wolności.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS 

Zobacz także
  • Kadr z filmu przedstawiającego rajd kierowcy białego BMW po ulicach Warszawy Kierowca bmw był wcześniej oskarżany przez prokuraturę. "Froga" podejrzewano m.in. o pobicie i zniszczenie mienia
  • Pan Jacek spędził w szpitalu cały dzień. Teraz ze swoim oprawcą spotka się w sądzie Brutalne pobicie kierowcy w Gdańsku. Napastnik wyrwał nawet drzwi z auta [ZDJĘCIA]

Najnowsze informacje