Ostatni wywiad Sławomira Opali. Dziennikarz: nie miałem wrażenia, żeby było z nim źle

-To olbrzymia tragedia. W czasie naszych rozmów nie odniosłem wrażenia, żeby było z nim źle - mówi Michał Trocki, autor ostatniego wywiadu ze Sławomirem Opalą - byłym policjantem i pierwowzorem komisarza "Despero" z serialu "Pitbull". Opala w miniony weekend popełnił samobójstwo.
- Wróciłbym, po to, żeby zobaczyć, jak to jest teraz. I mógłbym pracować tam nawet do śmierci - mówił na łamach "Tropu" Sławomir Opala o tym, co by było, gdyby miał szansę powrotu do policji. Rozmowa z Michałem Trockim była ostatnim wywiadem, jakiego udzielił. W niedzielę jego rzeczniczka prasowa poinformowała, że Opala popełnił samobójstwo.



"Policjant - gwiazda" i serialowy "Despero"

Opala był w przeszłości funkcjonariuszem wydziału zabójstw Komendy Stołecznej Policji. Zdobył rozgłos dzięki temu, że pojawił się w dokumentalnym serialu "Prawdziwe psy" Patryka Vegi.

- Ciekawe doświadczenie, choć z drugiej strony była to też mina. (...) Przez dobre 2-3 lata ludzie traktowali mnie jak celebrytę i to nie było fajne - mówił w rozmowie z "Tropem". Opala zrobił na Vedze tak duże wrażenie, że stał się pierwowzorem postaci komisarza "Despero" z popularnego serialu "Pitbull", który zrealizował reżyser.


Fot. "Trop Magazyn Śledczy" / Michał Baranowski

Policyjna kariera serialowego bohatera, podobnie jak Opali, nie była modelowa. "Miał liczne dyscyplinarki, m.in. za zgubienie legitymacji policyjnej. Z komendy stołecznej wyleciał wtedy, gdy dał w zęby zwierzchnikowi (...). Dwa lata później z jego służbowej broni została postrzelona w plecy partnerka, która była w zaawansowanej ciąży. Przebieg zajścia był niejasny (kobieta zeznała, że postrzeliła się sama, bo chciała popełnić samobójstwo), a pijanego i agresywnego Opalę obezwładnił oddział antyterrorystyczny" - czytamy na poświęconym Opali fanpage'u.

"Broda" zeznaje

W 2011 r. Sławomir Opala został zatrzymany przez CBA i aresztowany. Skazano go na 2,5 roku więzienia za związki z mafią, której miał sprzedawać informacje o działaniach policji. Opala nigdy nie przyznał się do winy. Wedle medialnych doniesień kluczową rolę w skazaniu policjanta miały zeznania gangstera "Brody", świadka koronnego.

Skruszony mafioso twierdził m.in., że Opala pomagał dwóm rosyjskim zabójcom, którzy mieli w 1998 r. zabić gen. Marka Papałę. Sam były policjant nazwał "Brodę" - swojego dawnego informatora - "niezłym cwaniakiem".

- Gdy go zatrzymali, zaczął się bronić i chciał zostać świadkiem koronnym. Musiał więc przygotować sobie dobrą bajkę medialną i ciekawą - żeby prokurator to kupił. Więc wymyślił sobie historię o Papale i o mnie. Dostał "koronę", a ja poszedłem siedzieć - mówił w rozmowie dla "Tropu" były policjant.

Skazany po zeznaniach "bajkopisarza"?

Taką wersję wydarzeń potwierdza też Michał Trocki - współpracownik magazynu, który przeprowadził ostatni wywiad z Opalą.

- Na tyle, na ile znam specyfikę funkcjonowania policji, prokuratury i instytucji świadka koronnego, mogę śmiało powiedzieć, że zeznania "Brody", na podstawie których skazano Sławka, były wyssane z palca. Wiele mówiło się o tym, że jest to wybitny "bajkopisarz" - ocenia Trocki.
Fot. "Trop Magazyn Śledczy" / Michał Baranowski

Dziennikarz w ostatnim czasie pracował z Opalą nad książką. Miała być ona wywiadem rzeką o "życiu Sławka pokazanym przez pryzmat pracy w policji". Trocki przyznaje, że wobec śmierci byłego policjanta książka się nie ukaże, a zgromadzone dotąd materiały nie ujrzą światła dziennego.

"Zapomniałem o tamtym świecie"

- To olbrzymia tragedia. Jest mi naprawdę bardzo smutno. Sławek był wyjątkowym człowiekiem, dla którego praca w policji była całym życiem - mówi Trocki w rozmowie z Gazeta.pl. - Podczas naszych rozmów nie odniosłem wrażenia, żeby było z nim źle - dodaje.

Sam Opala jeszcze w styczniu (już po wyjściu z więzienia) w rozmowie z Onetem twierdził, że "pracuje, wrócił do normalnego życia, o więzieniu już zapomniał". - Stracony czas można nadrobić - mówił wtedy.

W swoim ostatnim wywiadzie przyznał zaś, że przestał tęsknić za dawnym zajęciem: - Zacząłem robić coś innego, niezwiązanego z poprzednią pracą. I tęsknota zaczęła przygasać. Praktycznie całkowicie zapomniałem o tamtym świecie - ocenił. Wydawało się, że nic nie zapowiada nadchodzącej tragedii.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS 

Więcej o:
Komentarze (55)
Ostatni wywiad Sławomira Opali. Dziennikarz: nie miałem wrażenia, żeby było z nim źle
Zaloguj się
  • stach_79

    0

    Nie wiem czy to było samobójstwo... mam wrażenie, że ktoś upozorował...

  • Max West

    Oceniono 2 razy -2

    ale widzę, że trochę to kupy się nie trzyma, bo po WSO we wrocławiu w którym ponoć miał wypadek został przyjęty do szkoły oficerskiej w zegrzu (WSOWŁ) z której nie musiał rezygnować, a z zegrza poszedł prosto do policji,
    ale może tak lepiej brzmi,

  • junkamm

    Oceniono 2 razy -2

    teraz ludzie popełniaja w polsce samobójstwa z nedzy i głodu . akt desperacji . przez tego tuska a co dopiero ludzie choży

  • pdiering

    Oceniono 5 razy -1

    wyjaśnijcie mi:
    jak można powiesić się na klamce od drzwi? jakim cudem można samodzielnie, bez pomocy przerwać kręgi szyjne?
    Są tu jacyś lekarze??

  • reporter34

    Oceniono 6 razy 4

    Przy okazji śmierci tego człowieka darmowa reklam gazetki za 7,99 z 10 artykułami, trącącymi mocno tzw. myszką. Promocja po trupach!

  • vinogradoff

    Oceniono 9 razy 1

    Skoro doswiadczeni lekarze psychiatrzy nie zawsze sa w stanie rozpoznac czy Pacjent moze czy nie popelnic samobojstwo to tymbardziej nie ma takich mozliwosci dziennikarz nawet gdyby byl z zawodu psychiatra niepraktykujacym. Koronnym dowodem jest tu Andrzej lepper , ktory zdaniem najblizszego otoczenia nie zdradzal zamiarow samobojczych ajednak ,, wzial,, i sie powiesil i to na sznurku od snopowiazalki co samo w sobie ejst symboliczne jako, ze przez 45 lat rzadow czerwonej holoty w PRL-u nie zdolano nigdy opanowac problemu ciaglosci dostaw sznurka do snopowiazalek i zawsze go brakowalo a maszyny stawaly we,, zbozu,,,. Psychiatria jest najtrudniejszym dzialem medycyny gdyz tam nic nie widac tak jak w chirurgii.

  • unamatita

    Oceniono 15 razy 3

    Efekt działania przyjaznego państwa wg D. Tuska, czyli "ch..., dupa i kamieni kupa".
    Na POhybel nieudacznikom!
    u.

  • basja7

    Oceniono 12 razy 12

    bardzo mi żal...gdziekolwiek jesteś bądź spokojny...

  • Said Efekt

    Oceniono 8 razy 4

    Ostatnio handlował telefonami i rzeczniczkę prasową miał? To dowcip jakiś?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX