Bieda na emeryturze? Prezes ZUS: Nie, jeśli będziemy pracować i płacić składki. Żyjemy na kredyt

Zbigniew Derdziuk, prezes ZUS

Zbigniew Derdziuk, prezes ZUS (Fot. Krzysztof Karolczyk / Agencja Gazeta)

Ogromny spadek wysokości emerytur w nowym systemie zaskoczył nawet ekspertów. Czy emerytów czeka bieda? "Nie, ale pod warunkiem że będziemy pracować i płacić składki" - przekonuje w "Rzeczpospolitej" Zbigniew Derdziuk, prezes ZUS. Jego zdaniem po reformie system emerytalny jest bardziej sprawiedliwy.
Po reformie emerytalnej z 1999 roku i przejściu z systemu zdefiniowanego świadczenia (dostajemy określoną sumę niezależnie od tego, ile uzbieraliśmy) do systemu zdefiniowanej składki (dostaniemy taką emeryturę, na jaką pozwalają nasze składki), wiadomo było, że wysokość emerytur spadnie. Jak pisała jednak niedawno "Gazeta Wyborcza", mało kto spodziewał się, że spadek będzie tak bolesny.

Przykład? Jeśli stara emerytura wynosi 3036 zł brutto, nowa to już tylko 1856 zł brutto. Różnica to 1200 zł. "Różnice między nowymi i starymi świadczeniami są zbyt duże i po prostu nie będą społecznie akceptowane" - alarmował w "Gazecie Wyborczej" Łukasz Wacławik z AGH.

"Jeśli będziemy pracować do emerytury przez 45 lat..."

Czy Polacy są więc skazani na biedę na emeryturze? "Nie, ale pod warunkiem że będziemy pracować i płacić składki" - mówi "Rzeczpospolitej" Zbigniew Derdziuk, szef Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Derdziuk zaprzecza, że w najbliższych latach wysokość emerytury zmaleje z 60 do 30 proc. ostatniej pensji. "Jeśli będziemy pracować do emerytury przez 45 lat, możemy się spodziewać, że nasze świadczenie wyniesie ok. 50 proc. ostatniej pensji. Na dzisiejsze warunki to około 1,9 tys. zł" - przekonuje. Jednocześnie jednak przyznaje, że wyliczenia te dotyczą "statystycznego Polaka" zarabiającego średnią pensję i odkładającego składki emerytalne przez 45 lat.

"Żyliśmy i cały czas żyjemy na kredyt"

"Stary system był bardziej hojny. Nowy jest sprawiedliwszy - dostaniemy z niego tylko tyle, ile wpłacimy" - ocenia Derdziuk. Przypomina o sporym deficycie ZUS - co trzecia złotówka na emerytury pochodzi nie ze składek, ale z budżetu państwa. "Żyliśmy i cały czas żyjemy na kredyt" - zaznacza szef ZUS, mówiąc o nieuchronności reformy emerytalnej.

Prowadzący wywiad Bartosz Marczuk przytacza pomysł PSL, aby emerytury waloryzowane były nie procentowo, a kwotowo, co pomóc ma uboższym osobom. "ZUS jest od tego, by zrealizować zalecenia, a nie recenzować rząd" - dystansuje się Derdziuk. A może to droga do tzw. emerytury obywatelskiej, zakładającej równe świadczenie dla wszystkich obywateli? "Nie sądzę" - ucina Derdziuk.

Cała rozmowa w najnowszej "Rzeczpospolitej".

Komentarze (33)
Bieda na emeryturze? Prezes ZUS: Nie, jeśli będziemy pracować i płacić składki. Żyjemy na kredyt
Zaloguj się
  • henrykxx56

    0

    Dlaczego ma cierpieć emeryt, że jest mała jego emerytura pracował całe życie uczciwie? A ci, co rządzili nic nie stracili na emeryturze im się dobrze powodzi, co nawet źle zarządzali krajem i jego finansami i mają mieć dobrze a ja za nich będę cierpiał to jest uczciwe jak cierpieć to powinni wszyscy porów no. To rządzący tym kraje powinni dążyć by biedak miał dobrze, bo sami by mieli lepiej i prędzej by kraj wyszedł z długów. A tak nie odpowiada za nic. Biedak zostanie biedakiem a ja zawsze będę panem i na swoje wyjdę. Dla Kowalskiego jest inne prawo i nie będzie się porównywał do nas, co rządzą krajem. My panowie a ty dziad tak było od zarania i co chcesz zmienić. Za winę, jaka jest w tym kraju to winie ludzi, że na to pozwolili, (że są kopani jak kundel i liżą rękę panu). Jest ich garstka a rządzą i straszą cały naród komornikami, urzędem skarbowym lub więzieniem. To zdychaj jak robak i trząś się całe życie nie dałby ci pracy ani emerytury tylko kule w łeb tak jak to robił Stalin to morze byś wreszcie zmądrzał. Albo żylibyśmy wszyscy dobrze lub nikt. Mówię o sobie (62 lata) jak zacznę głodować to postaram się żeby ci, co zrobili to pożałowali na pewno nie będę żebrał. Całe życie byłem uczciwy i bezdomnym też nie będę. Ale są zasady, co można łamać honor i słowo masz jedno jak złamiesz to się zastrzel jesteś nic niewart za żadne pieniądze tego nie kupisz.

  • klarb

    0

    "Żyjemy na kredyt" - kto żyje na kredyt panie prezesie ,skoro gdybym gromadziła składki w banku, miałabym znacznie więcej, niż gdy przymusowo gromadziłam je w ZUS?

  • dyskootantka

    0

    Ewidentnie trwa akcja napuszczania wszystkich na emerytów, bo Kosiniak-Kamysz chce poparcia dla przeforsowania waloryzacji kwotowej, korzystnej dla KRUS-owców. Niech nie gadają bzdur, ze stare emerytury to było 60% ostatniej pensji, bo to od dawna było ok. 30%. Sąsiadka odchodziła w 2008, według starych zasad, odchodziła z pensji 4.600 Pln, dostała ok 1700 emerytury. Teraz ma już trochę więcej, po waloryzacji. Przepracowała 35 lat, chyba dosyć. Wkurzają tylko takie artykuły.

  • jan.w2

    0

    Wszystko co w tej chwili wpływa do zus, czyli składki od coraz mniej pracujących i coraz mniej zarabiających oraz dotacje z budżetu idzie w całości na wypłaty dla obecnych emerytów w tym gigantycznej liczby uprzywilejowanych. Nie ma i nie będzie żadnych pieniędzy odkładanych i tym bardziej inwestowanych. Nikt nie da nawet 4% od czegoś czego nie ma. ten system jak i cała polandyjska gospodarka pie...ie w ciągu najbliższych 10-12 lat. czas to pojąć. Przestańcie się łudzić i wierzyć w propagandę.

  • Rafał Szczepaniak

    Oceniono 2 razy 0

    Najpierw 25 lat rabunku i rozkradania a teraz świetlane perspektywy i obiecanki cacanki. sam sobie pracuj i płać składki sku...synu !

  • master_of_disaster_1

    Oceniono 10 razy 6

    Witam,

    Poczyniłem szybkie obliczenia odnośnie wysokości spodziewanych emerytur w niezbyt skomplikowanym programie jakim jest Excel. Przeprowadziłem 2 symulacje. W każdej z nich założyłem, to samo co prezes ZUS czyli, że osoba zarabia średnią krajową przez 45 lat pracy, (założyłem, że będzie to 4000zł brutto/mies - stan na dzisiaj), w takim wypadku składka na ZUS wynosi 550zł na miesiąc. Ponadto nie uwzględniłem inflacji i wzrostu płac (założyłem, że będą wzrastać o taki samą wartość procentową). Zatem wysokości otrzymanych przeze mnie emerytur są adekwatne do obecnych średnich zarobków t.j. 4000zł/mies brutto.

    Zatem w pierwszej symulacji:
    Składka z każdego miesiąca jest odkładana i nieinwestowana w żaden sposób. Po 45 latach pracy uzbierana suma to 297 tyś złotych. Co przy założeniu wypłacaniu emerytury przez 20 lat daje 1032zł netto miesięcznie. Rzeczywiście skromnie, jednak założenie było takie, że składka ZUS odkładana jest "na kupkę", nieinwestowana w żaden sposób, co oczywiście jest niewyobrażalnie głupie z pragmatycznego punktu widzenia.

    Dlatego w drugiej symulacji założyłem, że po każdym zakończonym roku odkładania składki ZUS pieniądze są przelewane na konto z lokatą 4% w skali roku. Jest to bardzo popularna lokata i jest spotykana w dużej liczbie banków. Zaimplementowałem również 19% podatek od odsetek. Dla uproszczenia obliczeń nie założyłem, że składka ZUS jest odkładana co miesiąc na roczną lokatę, a odkładana jest w ujęciu rocznym. Gdybym tak zrobił otrzymana suma po 45 latach pracy byłaby jeszcze większa. Zatem jestem po "bezpiecznej stronie" w swoich obliczeniach. Suma składek po 45 latach pracy w tej symulacji wynosi 673tyś złotych. Ponad 2x więcej niż poprzednio. Dlatego emerytura będzie wynosić 2340zł/mies. netto. To jest 2803ł brutto znacznie więcej niż 1900zł o których jest mowa w artykule.

    Chciałbym zauważyć, że w moich obliczeniach nie wziąłem pod uwagę po pierwsze: możliwej składki odprowadzanej do OFE. Po drugie ulokowania kapitału zgromadzonego po przepracowaniu 45 lat na lokacie i zysków z tego tytułu w czasie okresu emerytalnego. Biorąc pod uwagę dwa powyższe czynniki wartość emerytury byłaby jeszcze większa od tej obliczonej przeze mnie.

    Podsumowując, zdaje się, że ZUS kiepsko liczy lub kiepsko lokuje składki, ewentualnie oszukuje na kasę. Niewykluczona jest również dowolna kombinacja tych trzech elementów. Według mnie najkorzystniej dla obywatela byłoby gdyby ZUS zlikwidowano. Tezę swoją popieram moimi skromnymi obliczeniami.

    Pozdrawiam i życzę miłego dnia,

    Piotr

  • 11111

    Oceniono 7 razy 5

    A po co Plakom emerytury ???? !!!!!!. A zapie...ć za darmo do śmierci jak na Polaków przystało !!!!!.

  • endrju1521

    Oceniono 12 razy 12

    "Ogromny spadek wysokości emerytur w nowym systemie zaskoczył nawet ekspertów. Czy emerytów czeka bieda? "Nie, ale pod warunkiem że będziemy pracować i płacić składki" - przekonuje w "Rzeczpospolitej" Zbigniew Derdziuk, prezes ZUS."

    ==========================================

    I pod warunkiem, że zostaną zlikwidowane umowy śmieciowe.

  • Grzegorz Spisak

    Oceniono 7 razy 3

    Taniej wyjdzie zlikwidowanie ZUS i rozpoczęcie od początku. Bo jeżeli przez pół życia mamy wpłacać pieniądze do ZUS a potem dostać 30 procent ostatniej pensji, nie widzę sensu kontynuowania współpracy z tą instytucją. Lepiej przenieść kompetencje ZUS do urzędów skarbowych, uprościć system podatkowy, tak aby system rocznie, a nie co miesiąc pobierał procentową składkę od naszego podatku na Ubezpieczenie. Czekam na partię zaproponuje likwidację tego raka jakim jest Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Tego się nie da zreformować. Dobijmy to wszyscy. Tych prezesów te wrednie panie za biurkami, ze złote klamki i windy ze stanlejowskiej stali.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje