Epidemia nagłych śmierci wśród rosyjskich komandosów. Giną podczas ćwiczeń i "urlopu na Ukrainie"?

21.07.2014 11:03
Ceremonia pożegnania żołnierzy rosyjskich poległych na Ukrainie

Ceremonia pożegnania żołnierzy rosyjskich poległych na Ukrainie ( Fot. el-murid.livejournal.com )

14 poległych żołnierzy, w tym kilku związanych z elitarną jednostką specjalną. Takie sytuacje nie zdarzają się w krajach, które nie prowadzą działań wojennych. Nie zdarza się też, by śmierć kilkunastu komandosów nie stała się tematem dnia w mediach. A raczej - nie zdarza się nigdzie poza Rosją, gdzie o pogrzebach "nagle zmarłych" żołnierzy piszą tylko dziennikarze opozycyjni wobec Kremla.
Aleksiej Jurin z Możajska miał 21 lat. Jego kolega, moskwianin Aleksandr Efriemow - 20. Obaj służyli w elitarnym 45. Samodzielnym Gwardyjskim Pułku Specjalnego Przeznaczenia Wojsk Powietrzno-Desantowych Federacji Rosyjskiej. Obaj zostali pochowani 6 lipca podczas skromnej ceremonii pogrzebowej. Zamiast okazałej uroczystości państwowej i oficjalnych przemówień - portrety wystawione w zwykłej sali konferencyjnej. Wszystko dlatego, że obaj polegli na donieckim lotnisku. Czyli w miejscu, gdzie - jak wielokrotnie zapewniał Władimir Putin - nigdy nie było rosyjskich żołnierzy.

Gnijące mięso z rosyjskimi dokumentami

Poza młodymi żołnierzami z 45. pułku wśród poległych są też bardziej doświadczeni. 48-letni Siergiej Żdanowicz z Elektrogorska walczył m.in. w Afganistanie i Czeczenii jako żołnierz kontraktowy, służył też w milicji. Przed wyjazdem poinformował rodzinę, że komenda uzupełnień wzywa go na pilne ćwiczenia w Rostowie nad Donem. O tym, że komendy uzupełnień prowadzą werbunek byłych żołnierzy do wyjazdu na Ukrainę, już w czerwcu informowała "Nowaja Gazieta". Oleg Rudikow, który opowiedział o tym dziennikarzom "NG", został później aresztowany.

Wiadomo też, że część z "zielonych ludzików", jak określani są na Ukrainie pochodzący z Rosji bojownicy, oficjalnie była na urlopie udzielonym przez macierzystą jednostkę. - Przecież to dzielni ochotnicy walczą z kijowską juntą, zupełnie przypadkowo zostawiając za sobą stosy złomu i gnijącego mięsa z dokumentami obywateli Federacji Rosyjskiej - cytuje jednego z uczestników ceremonii pogrzebowej "Wolny Magazyn".

14 poległych, część - bezimienna

6 lipca razem z Jurinem i Efriemowem pochowano jeszcze 12 innych żołnierzy, a nie była to pierwsza taka ceremonia. Wszyscy "nagle zmarli" w podobnym czasie. Jak piszą rosyjskie media opozycyjne wobec Kremla, krewni żołnierzy nie chcą wypowiadać się oficjalnie. Nie ma mowy, żeby stanęli przed kamerą, ale anonimowo, nie przedstawiając się, mówią dziennikarzom, że do Moskwy przyleciał "ładunek 200" z Ukrainy. To określenie oznaczające w Rosji wojskowy transport ciał. Takich transportów miało być zresztą więcej, a zaczęły się razem z "urlopami na Krymie", na które jechali niektórzy żołnierze.

Oficjalnie jednak żadnego takiego transportu nie było. Nie informowano też o żadnych stratach w rosyjskich siłach zbrojnych. Zresztą takich strat nie powinno być - Federacja Rosyjska nie prowadzi przecież żadnej operacji specjalnej, nie bierze też udziału w działaniach wojennych. To dodatkowo utrudnia identyfikowanie poległych żołnierzy - ci, którzy jadą na Ukrainę, posługują się często tylko pseudonimami. Część z nich - co nie należy do rzadkości w jednostkach specjalnych - występuje pod przybranym nazwiskiem. Prawdopodobnie więc nie wszystkie rodziny zostały poinformowane, że ich bliscy zginęli.

Nie wszystkie ciała wracają

Część naszych żołnierzy wraca jako "ładunek 200", część pewnie na zawsze zostanie na Ukrainie w nieoznaczonych grobach - piszą rosyjskie media, powołując się na relacje niektórych ukraińskich żołnierzy. Dziennikarze Radia Swoboda dotarli do walczącego na wschodzie członka Gwardii Narodowej. Opowiedział, że w okolicach miejscowości Krasnyj Liman znaleźli ciało rosyjskiego żołnierza. Pochowali go w okolicach stacji benzynowej, postawili krzyż. Nie znaleźli jednak żadnych dokumentów.

- To był rosyjski żołnierz. Miał tatuaż 45. pułku WDW (wojska powietrzno-desantowe - red.). To nie znaczy, że obecnie był żołnierzem tej jednostki, ale na pewno odbywał w niej służbę. Jeśli jakaś rodzina straciła kogoś, kto pasuje do tego opisu, to chcę powiedzieć, że wiem, gdzie ten człowiek jest pochowany - mówi ukraiński żołnierz.

Chcesz na bieżąco śledzić sytuację za granicą? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS

Zobacz także
Komentarze (410)
Zaloguj się
  • ramzes-ra

    Oceniono 1 raz 1

    Kłamstwo ma krótkie nogi. Udział wyszkolonych uzbrajanych i finansowanych przez Rosję obecnych i byłych komandosów walczących bez dystynkcji przeciwko Ukrainie jest faktem mimo zdecydowanych zaprzeczeń Moskwy. Tylko takie kłamstwo w dobie internetu i współczesnych środków przekazu, mimo olbrzymich wysiłków propagandystów rosyjskich nie ma szans.Zdewaluowały się rosyjskie stwierdzenia że na Ukrainie władzę przejęli banderowcy i faszyści, wolny świat nie wierzy również w obecnie lansowaną tezę że rządzą naziści. A szkoda, że niewypowiedziana wojna trwa i giną młodzi ludzie po obu stronach konfliktu. Ukraina powinna sama bez ingerencji Rosji rozwiązywać swoje problemy i wybierać przyszłość.Mentalność Rosjan i powrót do polityki odbudowy imperium i militarnej siły jest niestety zaprzeczeniem demokracji której Rosja wyraźnie się boi.Do czasu jak Rosja nie zrozumie że w XXI wieku nie da się zwiększać terytorium i zmuszać siłą militarną inne narody do podporządkowania się,nie ma szans na owocną dla obydwu stron współpracę i pokojowy rozwój gospodarczy.

  • 12345janka

    0

    Rosja to kraj w którym ludzie dla władz są NICZYM. Tak było dawniej, tak jest teraz i tak będzie zawsze. Biedny to naród.

  • drbob20

    Oceniono 1 raz 1

    ruskie scierwo- bardzo dobra wiadomosc. bandytow nalezy zabijac.

  • 1neo1

    0

    Ruska swołacz dostała to na co zasłużyła czyli kulka w czachę.

  • exexpat

    Oceniono 2 razy -2

    Uzywanie wyrazenia czy nawet powtarzenie 'zgnilo mieso' swiadczy o poziomie portalu. To okropnosc, niedopuszczalne!

  • tsuranni

    Oceniono 1 raz 1

    obu jak najwięcej tego ruskiego ścierwa pozdychało na Ukrainie

  • don_ald_corleone

    Oceniono 3 razy -1

    Julian Tuwim
    Do prostego człowieka

    Gdy znów do murów klajstrem świeżym
    Przylepiać zaczną obwieszczenia,
    Gdy "do ludności", "do żołnierzy"
    Na alarm czarny druk uderzy
    I byle drab, i byle szczeniak
    W odwieczne kłamstwo ich uwierzy,
    Że trzeba iść i z armat walić,
    Mordować, grabić, truć i palić;
    Gdy zaczną na tysięczną modłę
    Ojczyznę szarpać deklinacją
    I łudzić kolorowym godłem,
    I judzić "historyczną racją",
    O piędzi, chwale i rubieży,
    O ojcach, dziadach i sztandarach,
    O bohaterach i ofiarach;
    Gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin
    Pobłogosławić twój karabin,
    Bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba,
    Że za ojczyznę - bić się trzeba;
    Kiedy rozścierwi się, rozchami
    Wrzask liter pierwszych stron dzienników,
    A stado dzikich bab - kwiatami
    Obrzucać zacznie "żołnierzyków". -
    - O, przyjacielu nieuczony,
    Mój bliźni z tej czy innej ziemi!
    Wiedz, że na trwogę biją w dzwony
    Króle z panami brzuchatemi;
    Wiedz, że to bujda, granda zwykła,
    Gdy ci wołają: "Broń na ramię!",
    Że im gdzieś nafta z ziemi sikła
    I obrodziła dolarami;
    Że coś im w bankach nie sztymuje,
    Że gdzieś zwęszyli kasy pełne
    Lub upatrzyły tłuste szuje
    Cło jakieś grubsze na bawełnę.
    Rżnij karabinem w bruk ulicy!
    Twoja jest krew, a ich jest nafta!
    I od stolicy do stolicy
    Zawołaj broniąc swej krwawicy:
    "Bujać - to my, panowie szlachta!"

  • marcowsky

    Oceniono 2 razy 2

    Trafiają w cel kozacy;)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje