Płk Łukaszewicz: "Jeżeli ten boeing został zestrzelony, to nie może być mowy o przypadku. To musieli być wyszkoleni operatorzy"

17.07.2014 20:14
Zdjęcie z miejsca katastrofy samolotu

Zdjęcie z miejsca katastrofy samolotu (REUTERS/MAXIM ZMEYEV)

- Jeżeli samolot został zestrzelony na wysokości 10 km, to nie może być mowy o przypadku, że ktoś się pomylił, ktoś coś przypadkowo nacisnął. To musieli być wyszkoleni operatorzy systemu rakietowego obrony przeciwlotniczej, posiadający sprzęt, który jest na wyposażeniu jednostek wojskowych państw - mówi o domniemanym zestrzeleniu malezyjskiego boeinga na wschodzie Ukrainy płk Piotr Łukaszewicz, b. szef szkolenia dowództwa sił powietrznych.
Malezyjski samolot zniknął z radarów na wysokości 10 km w obwodzie donieckim na wschodzie Ukrainy. Na razie nie wiadomo, co było przyczyną katastrofy. Doradca szefa MSW Ukrainy podał, że samolot został zestrzelony rakietą ziemia-powietrze systemu Buk i wszystkie obecne na pokładzie 295 osoby - według innych źródeł ponad 300 osób - zginęły.

"Do odpalenia tej rakiety trzeba kilku osób"

- Jeżeli samolot został zestrzelony na wysokości 10 km, to nie może być mowy o przypadkowym strzale, w stylu ktoś się pomylił, ktoś coś przypadkowo nacisnął. To musiało odbyć się z udziałem wyszkolonych operatorów systemu rakietowego obrony przeciwlotniczej, posiadających sprzęt, który jest na wyposażeniu jednostek wojskowych państw, a nie jednostek doraźnej partyzantki miejskiej czy jakiejś innej - mówi Gazeta.pl płk Piotr Łukaszewicz, były szef szkolenia dowództwa polskich sił powietrznych.

Jak mówi ekspert, Buk to "specjalistyczny system uzbrojenia, którego przeciętny człowiek nie jest w stanie nawet włączyć". - Mogą go obsługiwać tylko żołnierze obrony przeciwlotniczej. I muszą to być specjaliści dużej klasy, nie może to być jedna osoba. Zazwyczaj do odpalenia takiej rakiety potrzebnych jest dwóch albo trzech operatorów siedzących razem na stanowisku ogniowym plus dowódca, który wydaje rozkaz przechwycenia i zniszczenia celu - dodaje.



Czytaj nasza relację na żywo >>

"Stoi za tym albo Rosja, albo Ukraina"

W skład takiego sprzętu, tłumaczy dalej ekspert, "wchodzi ogromna liczba elementów zbrojenia: radary, wyrzutnie, wozy zabezpieczenia itd.". - Bateria takiego zabezpieczenia przeciwlotniczego składa się z kilkunastu do kilkudziesięciu pojazdów. Wiadomo że armia rosyjska na pewno ma na wyposażeniu system Buk. Trzeba by więc teraz ustalić, czy armia ukraińska również - mówi płk Łukaszewicz.

Jak dodaje, do tej pory nie było mowy o tym, by w rękach separatystów znajdował się taki sprzęt. Co najwyżej mówiło się o przenośnych rakietach, odpalanych z ramienia - z takiej rakiety miały być ostatnio zestrzelone dwa ukraińskie samoloty. Według byłego szefa szkolenia dowództwa polskich sił zbrojnych świadczy to o tym, że "za zestrzeleniem boeinga stała albo jednostka rosyjska, albo ukraińska", nie - separatyści.

"Być może niewłaściwie rozpoznano cel"

Jeżeli zaś doszło do pomyłki, to - jak mówi pułkownik - mogła ona polegać tylko na tym, że niewłaściwie rozpoznano cel, uznając, że dany samolot "jest celem wojskowym, naruszycielem przestrzeni powietrznej i należy go zniszczyć".

- To się normalnie nie zdarza w przypadku samolotów, które wykonują loty w przestrzeni znajdującej się pod kontrolą cywilnego ruchu lotniczego. Te samoloty posiadają urządzenia rozpoznawcze, transpondery, pozwalające na jednoznaczne określenie, że jest to samolot cywilny. Mogła mieć jednak miejsce sytuacja, że w tym malezyjskim boeingu transponder uległ uszkodzeniu i samolot nie emitował swojego sygnału rozpoznawczego - wyjaśnia płk Łukaszewicz.

Jeżeli natomiast są wątpliwości, wtedy wysyła się tzw. parę dyżurną myśliwców, której zadaniem jest przechwycenie samolotu, wzrokowa ocena sytuacji, próba nawiązania kontaktu z załogą i ewentualna próba udzielenia pomocy. - Natomiast nie strzela się w ciemno do kogokolwiek - kwituje ekspert.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Tutaj znajdziesz wersję na telefony z Androidem >>> A tutaj wersję na Windows Phone >>>

Zobacz także
Komentarze (148)
Zaloguj się
  • elkipan

    Oceniono 219 razy 153

    Na szczęście wszystko już jest w dobrych rękach -czarne skrzynki pojechały do Moskwy...

  • jasny_dzien

    Oceniono 109 razy 65

    Sami separatyści chwalili się, że mają ten system przeciwlotniczy, stąd właśnie o nim mowa. Są zdjęcia, nagrania, wystarczy chcieć wiedzieć, co tam Ruscy wyprawiają. Od dawna w Ługańsku są rosyjskie czołgi regularnej armii i bardzo dużo specnazu. Ciężki sprzęt, samobieżnej armatohaubice, wyrzutnie grad. Problem w tym, że nawet pan specjalista czerpie informacje z europejskich masowych mediów, które mają w dupie Ukrainę. Teraz jest tragedia, bo Ruscy przedobrzyli i zginęli Europejczycy z zachodu, ale generalnie to macie w dupie Ukrainę, gryzipiórki i handlarze jabłkami.

  • ta.deusz

    Oceniono 103 razy 45

    co ten pałkownik pie..., rakiety BUK zostały zgarnięte, przez kacapskich najemników, z ukraińskich koszar już kilka tygodni temu, połowa tych "separatystów" to zawodowi, rosyjscy żołnierze

  • black.blue

    Oceniono 29 razy 21

    Emitował do ostatniej chwili.
    Zdejmijcie ze strony głównej ten screen z flightradar24, on przedstawia inny lot.
    Historia lotu MH17 jest tutaj: fotozrzut.pl/zdjecia/9f1fe9f1ad.jpg
    Czerwona przerywana linia pokazuje planowaną trasę lotu - ok. 200 km na północ od miejsca zestrzelenia samolotu.

  • bling.bling

    Oceniono 30 razy 20

    BUK w Sniżne zdjęcie zrobione dzisiaj. Sniżne znajduje się ok 15 km od m. Topaz na którą spadł MH17
    cs620617.vk.me/v620617799/11fe3/amxYLvs358w.jpg

  • cezar85

    Oceniono 26 razy 18

    dzięki za tego eksperta

    bo sam bym na to nie wpadł, że ruskie nie rozdają rakiet byle komu

  • admcanarisfanclubpoland

    Oceniono 33 razy 15

    pl.wikipedia.org/wiki/9K37_Buk
    Oczywiscie ukraina posiada taki sprzet i nic nie trzeba sprawdzac.

  • arachnus

    Oceniono 18 razy 14

    Gdyby nie mogli nadawać kodu IFF, raczej ominęli by rejon konfliktu. Celowe zabójstwo tylu osób... ciekawe jak zareagują USA.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje