Nowe taśmy. Giertych do Nisztora: Ty będziesz pisał, a ja będę sprzedawał. I zabieramy się za następnego gościa

- Możemy taki "way of life" zrobić. Ty będziesz pisał, a ja będę sprzedawał. Za tę robotę masz zapłacone pięć razy tyle, co dostaniesz w najlepszym wariancie megabestsellerów. I zabieramy się za następnego gościa [miliardera - red.], tak? Bo dla mnie to jest biznes. Ja na tym zarobię - mówił mec. Roman Giertych do Piotra Nisztora podczas spotkania w 2011 r. Stenogramy z ich rozmowy publikuje najnowszy "Wprost".
Sprawa trzyletniego nagrania rozmów Giertycha i Nisztora to kwintesencja upadku rzetelnych działań dziennikarskich [BLOG]

Kolejne taśmy "Wprost" zapowiedział w ubiegłym tygodniu Michał Majewski, szef działu śledczego tygodnika. "Nowe taśmy Wprost. Mocne i nie kelnerów. Po co piszę? Żebyśmy nie mieli ponownej wizyty służb w redakcji" - zdradził na Twitterze. Szybko zaczęto spekulować, kto tym razem został nagrany. Ostatecznie, zanim najnowszy numer tygodnika ujrzał światło dzienne, domysły rozwiał sam bohater nowych taśm - Roman Giertych. Zgłosił się on do "Gazety Wyborczej" i zdradził, że został nagrany podczas spotkania z Piotrem Nisztorem i Janem Pińskim w 2011 r.

Piotr Nisztor to obecnie niezależny dziennikarz. Wcześniej współpracował m.in. z "Rzeczpospolitą" i "Pulsem Biznesu". To on zdobył taśmy z nielegalnymi nagraniami polityków, które opublikował ostatnio "Wprost", a wcześniej ujawnił m.in. tzw. taśmy Serafina oraz aferę sopocką. Jan Piński to były naczelny tygodnika "Wręcz Przeciwnie", dzisiaj redaktor naczelny "Uważam Rze".

Jak wyjaśniła "GW" w sobotnim wydaniu, tematem nagranej przez Nisztora rozmowy z Giertychem i Pińskim miała być sprzedaż za 400 tys. zł praw autorskich do książki, którą Nisztor napisał o Janie Kulczyku. Chodzić miało o to, by książka się nie ukazała. Giertych potwierdził "Wyborczej", że negocjował z Nisztorem sprzedaż praw autorskich "w imieniu przyjaciela pana Kulczyka", a zleceniodawca nie chciał, by Kulczykowi było przykro z powodu nieprzyjemnych dla jego ojca fragmentów publikacji. Negocjacje miały się nie powieść, bo Nisztor chciał więcej pieniędzy. Czytaj więcej >>

"W tej chwili modus operandi, że se bierzemy następnego gościa, tak?"

Dzisiejszy "Wprost" przekonuje, że "Giertych chciał tworzyć grupę, która będzie wymuszała pieniądze od najbogatszych Polaków: Jana Kulczyka, Zygmunta Solorza, Leszka Czarneckiego i Michała Sołowowa".

Na dowód tygodnik publikuje fragment rozmowy Giertycha, Nisztora i Pińskiego. Zapis, w porównaniu z tymi z poprzednich numerów, jest stosunkowo krótki. I, co ciekawe, prawie nie znajdziemy w nim wypowiedzi Nisztora. Zastąpione zostały one opisami, jak to nagrywający dziennikarz "ucieka w dygresje", "unika odpowiedzi" albo "nie chce spółki" z mecenasem, kiedy słyszy kolejne propozycje.

Co dokładnie proponował Giertych? Poniżej fragment rozmowy:

Giertych:- Jak im powiesz, że nie bierzesz odpowiedzialności za książkę, to przecież nie wydadzą, tak? (...) Znajdziemy sposób, żeby wypowiedzieć tę umowę temu wydawnictwu. Nie dotrzymali tego, śmego i owego.
Giertych: - Trochę się na tym znam, cała odpowiedzialność skupi się na tobie.
Piński: - Będziesz jedyną osobą.
Giertych: - Bo przecież Kulczyk cię będzie ścigał do końca świata. Wszystkimi możliwymi metodami.
Nisztor ucieka w dygresje, opowieści o zebranym materiale. Mecenas tłumaczy, że książka ma swoją siłę rażenia, zanim się ukaże. (...) Nisztor upiera się, żeby książka wyszła. Mecenas jednak nalega.
Giertych: - Wyjdzie książka, oni cię pozwą za chwilę. I tyle, tak? Cała para (...) pójdzie w gwizdek. Ty nie wyrwiesz kasy, ja nie zarobię kasy. Faktem jest, że jak sprzedamy mu (Kulczykowi) tę książkę, to książka nie wyjdzie. To jest prawda. Ale ty musisz, słuchaj, za tyle kasy to ty napiszesz następną książkę. No, o kimś innym.
Były wicepremier opisuje, w jaki sposób operacja ma być opłacona.
Giertych: - Spółka kupuje anonimowo. Oczywiście przez mojego człowieka, mojego nazwiska nie będzie. Kupuje, płaci podatki, wszystko. Za tę robotę masz zapłacone pięć razy tyle, co dostaniesz w najlepszym wariancie megabestsellerów. I zabieramy się za następnego gościa [miliardera - red.], tak? Bo dla mnie to jest biznes. Ja na tym zarobię. Nie ukrywam (...). W tej chwili modus operandi, że se bierzemy następnego gościa, tak?
Następnie Giertych proponuje konkretne pieniądze.
Giertych: - Piotrek, moja ostateczna propozycja: cztery stówy (400 tys. zł - red.) i dziesięć pro (chodzi o procent od tego, co uda się wyciągnąć od Kulczyka - red.). Mogę zainwestować, zaryzykuję, największe moje ryzyko.
Adwokat nie kryje, że cała operacja to świetny sposób na przyszłe funkcjonowanie.
Giertych: - Słuchaj, powiem ci poważnie: gdyby nam się razem udało zdobyć te pieniądze, to ja bym wszedł z następną [nienapisaną książkę - red.], naprawdę. Jeżeli dziennikarsko, wiesz, masz takie hobby pisać źle o ludziach, to to robisz, tak? (...) Bo możemy taki "way of life" zrobić. Ty będziesz pisał, a ja będę, słuchaj, sprzedawał to. Dawał ci support prawny. (...) Czy nie możemy napisać książki o Sołowowie [Michale - red.] (...) O Czarneckim [Leszku - red.] można napisać trzecią książkę. (...) No to słuchaj. Ja mam kogoś, kto do nich pójdzie. Rzucisz im pytania? Czy już rzuciłeś? (...) Zadasz mu [Sołowowi - red.] pytanie, czy w 1982 r. przewoził biżuterię w odbycie. Delikatnie. Dziewięć takich pytań. (...) Masz materiał na następną książkę, to możemy zrobić firmę, tak? Ja daję opiekę prawną. Wszystko załatwię tak, żeby było koszerne.

Więcej w dzisiejszym numerze "Wprost" >>

Sprawa dla prokuratury



Tygodnik "Wprost" od trzech tygodni skupia się w kolejnych numerach wokół tematu nagrań. Wcześniej publikował stenogramy z rozmów m.in. Bartłomieja Sienkiewicza z Markiem Belką, Sławomira Nowaka z Andrzejem Parafianowiczem oraz Radosława Sikorskiego z Jackiem Rostowskim. Nagrania przyczyniły się do wszczęcia przez prokuraturę dwóch śledztw.

Z dotychczasowych ustaleń prokuratury wynika, że od lipca 2013 r. podsłuchano kilkadziesiąt osób z kręgu polityki, biznesu oraz byłych i obecnych funkcjonariuszy publicznych. Tylko część nielegalnie podsłuchanych rozmów została opisana w tygodniku "Wprost". Prokuratura postawiła zarzuty czterem osobom: biznesmenom Falencie i Krzysztofowi Rybce oraz Łukaszowi N. i Konradowi L. - pracownikom restauracji, w których dokonywano podsłuchów. Drugie śledztwo dotyczy ujawnionej treści nielegalnie podsłuchanej rozmowy b. ministra transportu Sławomira Nowaka i b. wiceministra finansów Andrzeja Parafianowicza. Wszczęto je w sprawie przekroczenia uprawnień przez b. wiceministra finansów poprzez podjęcie niezgodnych z prawem działań w celu udaremnienia kontroli skarbowej w firmie żony Nowaka. Czytaj więcej ws. taśm "Wprost" >>

Chcesz wiedzieć więcej o aferze taśmowej "Wprost"? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS

Więcej o:
Komentarze (285)
Nowe taśmy. Giertych do Nisztora: Ty będziesz pisał, a ja będę sprzedawał. I zabieramy się za następnego gościa
Zaloguj się
  • syngefco

    Oceniono 664 razy 604

    Były minister edukacji narodowej i szkolnictwa, były szef Młodzieży Wszechpolskiej, hahahahahahahah, Pobożny katolik :D :D :D ;) :) :)

  • gr_ub_y

    Oceniono 430 razy 362

    Jak piękna katastrofa.

    No cóż "mecenas Giertych" będzie musiał na powrót wdziać brunatną koszulę i założyć faszystowskie emblematy. Nie wyobrażam sobie by dalej mógł być przyjacielem domu Bronisława Komorowskiego oraz adwokatem Radosława Sikorskiego. :))

  • kkes

    Oceniono 293 razy 257

    To już chyba koniec marzeń o POlityce i koniec wizyt w studiu telewizyjnym TWN24, w roi autorytetu. Tak kończą miernoty

  • june-of-44

    Oceniono 215 razy 201

    Bardzo się cieszę, że nagrali naszego słynnego moralistę mecenasa Końską Mordę...wyszło szydło z wora....jaki to chrześcijański dybuk....
    Teraz Kulczyk, Czarnecki i Sołowow powinni zawiązać "spółdzielnię" i dotąd n.a.p.i.e.r.d.a.l.a.ć (wszelkimi dostępnymi sposobami: medialnie/prawnie/jakkolwiek) Końską Mordę żeby poczuł siłę swoich słów....
    Kulczyk za pedała mu raczej nie odpuści....no chyba, że....

  • bruna5

    Oceniono 241 razy 189

    Ciekawe jak się teraz czuje frajerstwo, które ostatnimi czasy gloryfikowało mecenasa, tylko dlatego, bo przy każdej możliwej okazji plus na PiS. Ileż to było wpisów, że G. to nie moja bajka, ale się nawrócił i został porządnym człowiekiem :)))

  • facet4x

    Oceniono 178 razy 168

    I dlatego jak słyszę, że jakiś polityk odchodzi z polityki i zaczyna się realizować w biznesie to mam duże wątpliwości co to tego co on będzie w tym biznesie robił. Wybitny adwokat...

    Myślę, że 90% czasu politycy myślą o seksie (w końcu wciąż większość mężczyźni), a pozostałe 10, jak wydymać ludzi robiących biznes. Jak mieć pieniądze i nie musieć na nie ciężko pracować. Przewija się ten wątek non stop w tych rozmowach

  • konkretniekarol

    Oceniono 177 razy 153

    Nie obchodzi mnie, czy Nisztor to "bandzior", dlaczego trzymał to nagranie trzy lata w szufladzie. Z drugiej strony nie ma znaczenia, że Giertych nie pełni obecnie żadnej funkcji publicznej. Cóż to są za usprawiedliwienia?

    Nawet jeśli słowa Giertycha to "blef", to Rada Adwokacka natychmiast powinna zrobić z nim porządek. Ten człowiek to nie adwokat, to mafijna "papuga".

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX