Ziemkiewicz kpi z Sikorskiego. Szef MSZ: "Gratuluję, jeśli nigdy nie zdarzyło ci się przekląć przy kielichu"

Rafał Ziemkiewicz zadrwił na Twitterze ze sposobu, w jaki Michał Kamiński interpretował w czwartek w programie Moniki Olejnik w TVN24 podsłuchaną rozmowę Radosława Sikorskiego z Jackiem Rostowskim. "Ja, kiedy klnę, to z pełną świadomością chwili i sensu" - pisał o wulgarnych słowach ministra publicysta. "To ciesz się, że cię nie nagrano" - ripostował szef MSZ.
"Przychodzi Miś do recepcji w hotelu: 'Zasłałem łóżko'. 'To bardzo dobrze'. 'Nie bałdzo' - napisał w piątek rano na Twitterze Rafał Ziemkiewicz, opatrując swój wpis hashtagiem #SucharCodzienny. Przytoczony przez publicystę dowcip okazał się zawoalowaną drwiną z nagranych rozmów ministra Radosława Sikorskiego, co zresztą sam zainteresowany szybko dostrzegł, wchodząc z Ziemkiewiczem w polemikę.



"W każdym razie gratuluję, jeśli nigdy nie zdarzyło ci się przekląć przy kielichu" - dodał Sikorski, odnosząc się do swojej rozmowy nagranej na taśmach 'Wprost' . Minister konsekwentnie przekonywał też, że "rozmowy przy stole" są w dyplomacji chlebem powszednim i taka forma dyskusji nie powinna nikogo szokować. "W całym MSZ wydajemy na to miliony złotych rocznie" - tłumaczył, mając na myśli podobne, nieformalne spotkania.

"Ja, kiedy klnę, to z pełną świadomością chwili i sensu. Ale to to w końcu była rozmowa służbowa czy pogaducha przy kielichu?" - dopytywał Ziemkiewicz. "To ciesz się, że cię nie nagrano. Przy większości służbowych posiłków, szczególnie w dyplomacji, serwowany jest alkohol" - odpowiadał Sikorski.

Ziemkiewicz nie ustępował jednak w swoich uszczypliwościach pod adresem ministra:



Ostatecznie jednak wymiana zdań obu panów zakończyła się polubownie: Sikorski przyznał, że "nadal ceni poczucie humoru" publicysty.

Dlaczego Sikorski poczuł się wywołany to tablicy niewinnym żartem o misiu? Językowe problemy bohatera dowcipu były bowiem ewidentną aluzją do czwartkowych słów Michała Kamińskiego, który w programie Moniki Olejnik komentował głośne nagrania rozmowy Sikorskiego z Jackiem Rostowskim i tłumaczył, że szef MSZ nie mówił o "robieniu laski", lecz "robieniu łaski".



- Panu ministrowi, wiem to z jego wyjaśnień, chodziło o zrobienie łaski Stanom Zjednoczonym i miał na myśli głównie Leszka Millera, który jak wiadomo, wysłał jako pierwszy żołnierzy do Afganistanu, wysłał żołnierzy do Iraku - mówił Kamiński, tłumacząc, że "bardzo często litery wiele zmieniają".

Więcej o:
Komentarze (299)
Ziemkiewicz kpi z Sikorskiego. Szef MSZ: "Gratuluję, jeśli nigdy nie zdarzyło ci się przekląć przy kielichu"
Zaloguj się
  • marini2

    0

    a co z tymi cygarami dla Tuska co je nasi dzielni dyplomatołki po ustawce ściagają w bagażu dyplomatycznym? Kto za to buli kasę? pewnie wszystko idzie w koszty MSZ?
    A swoja droga to naprawdę są dzielni, skoro muszą się dwoić i troić by dostać cygara, które można kupić na każdym rogu w hawanie.
    I tacy ludzie nas reprezentują.....

  • jolanta8778

    Oceniono 1 raz 1

    a to sie pokojowa ucieszy... taki koniec tego kawalu :)

  • marek_wawrzyn

    0

    godni siebie rywale, zamiast o wpieprzaniu na rachunek podatników rozmawiają o przekleństwach. Jacy politycy tacy publicyści.

  • 12witia1

    0

    Zasłałem czy zasrałem? Też literówka i tez zmienia sens.
    A ciekawe czy moja dziewczyna zrobi mi dzisiaj tę łaskę i...

  • representation1

    0

    Afera podsłuchowa to najwyższe stadium michnikowszczyzny
    ---------------------------------------------------------------------------
    GW rozsiewa bakcyla i chroni skorumpowany rząd Tuska.

    Rafał A. Ziemkiewicz
    Michnikowszczyzna. Zapis choroby

    sites.google.com/site/michnikowszczyzna/

  • didej007

    Oceniono 1 raz 1

    Czym te palanty się zajmują??! A robić ni ma komu...

  • dorik2

    Oceniono 2 razy 2

    Czytam i czytam te nagrania rozmów Sikorskiego i coraz mniej rozumiem, gdzie tu afera. Facet ma własne wyraziste poglądy - to chyba dobrze. Realistycznie ocenia nasze relacje z USA - jeszcze lepiej. Mówił to zresztą na początku roku, przed kryzysem ukraińskim, kiedy nie zanosiło się na większe zaangażowanie Obamy w sprawy europejskie. Co innego myśli, co innego oficjalnie mówi? To powszechne w tym światku; poza tym Sikorski nie prowadzi samodzielnie polityki zagranicznej, podlega premierowi i w pewnym stopniu prezydentowi. Tak naprawdę można mieć mu za złe tylko obżeranie się i chlanie na koszt podatnika. To też, niestety, ministerialna norma. Kiedy Pitera proponowała zabranie VIP-om tych wszystkich służbowych kart, została wyśmiana.

  • alfalfa

    Oceniono 3 razy 3

    Polemika o wulgaryzmach ma odwrócić uwagę od sensu wypowiedzi Sikorskiego. Nieustanne rozmydlanie i kolejna zasłona dymna.
    A.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX