Spotkanie koalicyjne PO i PSL. Politycy rozmawiali m.in. o podsłuchach, wotum nieufności i Sienkiewiczu

Dt, PAP
30.06.2014 23:02
Janusz Piechociński i Donald Tusk

Janusz Piechociński i Donald Tusk (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

Wnioski o konstruktywne wotum nieufności wobec rządu oraz o odwołanie szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza były tematem spotkania koalicyjnego. Do kolejnego spotkania liderów PO i PSL ma dojść za tydzień.
- Rozmawialiśmy o bieżącej sytuacji politycznej w związku z ujawnionymi taśmami. Wszyscy liczymy, że śledztwo w tej sprawie zakończy się możliwie szybko, a jego wyniki pozna opinia publiczna. Omawialiśmy także najbliższe posiedzenie Sejmu, w tym wnioski o konstruktywne wotum nieufności oraz o odwołanie ministra Sienkiewicza- poinformował po spotkaniu przewodniczący klubu PO Rafał Grupiński.

Dopytywany, czy szef MSW może być pewien, że zachowa stanowisko, Grupiński odparł, że jest przekonany, iż koalicja zachowa się w tej sprawie spójnie i konsekwentnie, podobnie jak na poprzednim posiedzeniu Sejmu, kiedy głosowany był wniosek o wotum zaufania dla rządu.

Przed poniedziałkowym spotkaniem koalicyjnym wicepremier Janusz Piechociński podkreślał, że w tzw. sprawie podsłuchowej ważne jest zarówno ustalenie, kto stoi za podsłuchami, jak i wyjaśnienie "postaw i roli podsłuchiwanych". W obu sprawach - jak tłumaczył - PSL oczekuje "wyraźnych i zdecydowanych decyzji". - Łącznie z decyzjami o charakterze polityczno-personalnym - dodał.

"Będzie problem z utrzymaniem dyscypliny"

Wcześniej Piechociński mówił, że "trzeba będzie z opóźnieniem korygować" decyzję premiera o pozostawieniu na stanowisku szefa MSW, który był jednym z nagranych polityków. W nieoficjalnych rozmowach ludowcy przyznają, że wielu z nich jest za odejściem Sienkiewicza. - W tym głosowaniu będzie u nas problem z utrzymaniem dyscypliny - powiedział jeden z posłów PSL.

Z kolei zastrzegający anonimowość uczestnik poniedziałkowego spotkania koalicyjnego ocenił, że scenariusz przegłosowania przez Sejm wniosku PiS o odwołanie Sienkiewicza jest mało prawdopodobny. - Nie spodziewam się, aby ktokolwiek w PSL głosował za tym wnioskiem - powiedział rozmówca PAP.

Za tydzień kolejne spotkanie

Według rozmówców PAP, do kolejnego spotkania liderów PO i PSL ma dojść za tydzień. - Umówiliśmy się, że będziemy się spotykać możliwie często - podkreślił uczestnik poniedziałkowego spotkania. Wcześniej ludowcy wielokrotnie narzekali na to, że koalicja nie dość często spotyka się we własnym gronie, aby uzgadniać wspólne działania.

Przed dwoma tygodniami "Wprost" opublikował m.in. treść rozmowy szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza oraz prezesa NBP Marka Belki. W ubiegły poniedziałek tygodnik opublikował kolejne stenogramy z podsłuchanych rozmów polityków, m.in. szefa MSZ Radosława Sikorskiego i byłego ministra finansów Jacka Rostowskiego. Po ujawnieniu nagrań premier Donald Tusk zapowiedział, że nie zamierza dymisjonować ministrów, których rozmowy zostały nielegalnie podsłuchane i upublicznione.

16 czerwca PiS złożył w Sejmie wniosek o odwołanie Sienkiewicza, a w czwartek do Sejmu trafił wniosek o konstruktywne wotum nieufności wobec rządu Donalda Tuska (z kandydaturą prof. Piotra Glińskiego na premiera). Oba wnioski dotyczą upublicznionych przez "Wprost" nagrań z podsłuchanych rozmów polityków. Mają być głosowane na najbliższym posiedzeniu Sejmu zaplanowanym na 9-11 lipca.

Wniosek o konstruktywne wotum nieufności musi poprzeć większość ustawowej liczby posłów, czyli 231. Koalicja PO-PSL ma łącznie 234 posłów, zatem by wniosek zdobył odpowiednią większość, musiałaby zagłosować za nim nie tylko cała opozycja, ale też co najmniej kilku posłów z klubów koalicyjnych. Aby odwołać ministra, potrzeba również większości głosów ustawowej liczby posłów.

Minister sprawiedliwości Marek Biernacki deklarował w ubiegłym tygodniu, że nie wyobraża sobie, by śledztwo ws. podsłuchów nie zostało zakończone w czasie wakacji. Przekroczenie tego terminu byłoby złe dla państwa i dla służb - ocenił minister.

Chcesz wiedzieć więcej o aferze taśmowej "Wprost"? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (49)
Zaloguj się
  • mini-dater

    Oceniono 65 razy 25

    Nie jestem osobą szukają teorii spiskowych, ale zwykłym obywatelem tego kraju chcącym normalności. Z tych nagrań legalnych czy nie (dla mnie to nie ma znaczenia) wychodzi obraz mafijnego zarządzania państwem, dziwnych powiązań polityki i biznesu, partyjniactwa. Jestem w szoku, że ci ludzie władzy rozmawiają w taki sposób i jeszcze nie czują wstydu. Minister MSZ prywatnie nazywa Polaków murzynami, krytykuje politykę swojego szefa, a w Sejmie zachwala USA pod niebiosy. Przecież on nam pluje w twarz, mówi wprost, że jesteśmy baranami. Rzecznik rządu bez problemu mówi jak Tusk nagradza kolegów w spółkach skarbu państwa! Wiem, że politycy to nie są harcerzyki, ale jest pewna granica i jak chamie dałeś się nagrać to miej odrobinę przyzwoitości i zrezygnuj!

  • bilu46

    Oceniono 40 razy 10

    Etatowy kapuś, niejaki sieńkiewicz dal d.py w calej rozciągłości. Nie jest znany w historii świata przypadek, aby zwyczajny kelner nagrywał szefa wszystkich służb. TOTALNA KOMPROMITACJA !!! con Donek, capo di tutti capi kompromituje się tak samo, trzymając jeszcze tego agęta.

  • chuck_knorris_00

    Oceniono 68 razy 10

    Panie Donaldzie, nie wiem czy jest nas większość, ale nie chcemy już rządów pańskiej organizacji czy też grupy.

  • lola_ibarruri

    Oceniono 42 razy 4

    Ja się już tak nie boję PiS, dużo bardziej obawiam się PO. I wcale nie przeraża mnie to co wiemy z nielegalnych podsłuchów. Dużo bardziej przerażające jest to czego my nie wiemy, to co zostało podsłuchane i nieujawnione, oraz to co nie zostało nawet podsłuchane!

  • rabingoldblatt

    Oceniono 37 razy 3

    Ciekawe czy jarali te cygara co się ambasada na Kubie dwoiła i troiła zeby je zdobyć.

    Co ja napisałem!! Przecież to informacja z podsłuchu prywatnej rozmowy opłaconej z publicznych środków. Redaktor Żakowski zaraz nazwie mnie ruskim szpiegiem następującym na dobre imię Partii i Rządu:))

  • gustdelf4

    Oceniono 26 razy 2

    Mnie najbardziej ciekawi co takiego jest na taśmach z Bieńkowską w roli głównej. Zainteresowanych odsyłam do artykułu W sieci, jeśli to prawda, że dotyczy to korupcji przy przetargach na inwestycje drogowe to mamy do czynienia z okradzeniem Polaków na niewyobrażalną skalę. O działaniu tej sitwy świadczy jeszcze jeden element, w ubiegłym roku po 15 latach obowiązywania i niszczenia podatników TK zakwestionował ustawę o ściganiu dochodów nieujawnionych. Jak to się ma do nagrań i Bieńkowskiej otóż po wyroku TK, Urzędy skarbowe nie wszczynają już postępowań w takich sprawach, gdyż nie mają do czasu uchwalenia nowej ustawy podstawy prawnej. Tym samym jeśli dochodziło do korupcji na miliardy złotych umoczeni w tej sprawie mają jakieś 1.5 roku na zalegalizowanie łapówek poprzez kupno np nieruchomości bo US tego nie sprawdzają na wszelki wypadek odcięto możliwość wykrycia nieprawidłowości przez urzędników US na szczeblu lokalnym bo rozumiem, że na szczeblu centralnym CBA, ABW i CBŚ są we właściwych rękach i udają, że sprawy nie ma.

  • 31.februarius

    Oceniono 34 razy 2

    "Umówiliśmy się, że będziemy się spotykać możliwie często"

    To już najlepiej zamieszkajta razem, w tawernie "Pod czterysta sześćdziesięcioramienną ośmiornicą" !

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX