Seremet: Działania prokuratury i ABW w redakcji "Wprost" były zasadne. Celem było zdobycie dowodów

Prokurator generalny Andrzej Seremet oceniał, że działania prokuratury i ABW w redakcji "Wprost" miały podstawy prawne, a ich celem było zdobycie dowodu przestępstwa, a nie pognębienie prasy i zamknięcie jej ust. Działania prokuratury krytycznie natomiast ocenił resort sprawiedliwości.
Podczas dzisiejszej konferencji prokurator generalny ocenił, że działania prokuratury i ABW w redakcji "Wprost", gdzie doszło do szarpaniny z dziennikarzami, były zasadne, a ich celem było zdobycie dowodu przestępstwa, a nie pognębienie prasy i zamknięcie jej ust. Zaznaczył też, że zachowanie dziennikarzy poważnie utrudniało przeprowadzenie akcji.

Prokurator obawiał się o życie i zdrowie

- Funkcjonariusze ABW, którzy udali się do redakcji ''Wprost'', poinformowali prokuratora, że zarówno redaktor naczelny Sylwester Latkowski, jak i pozostali dziennikarze odmówili wydania żądanych rzeczy. Naczelny nie podał, dlaczego odmawia wydania żądanego zapisu, domagał się jednak przybycia do redakcji prokuratora. Prokurator próbował trzykrotnie skontaktować się z redaktorem Latkowskim. Bez powodzenia - stwierdził Seremet.

- Dziennikarze, którzy wdarli się do gabinetu Sylwestra Latkowskiego, popychali prokuratora, uniemożliwiali mu wyjście z pomieszczenia. Prokurator zakończył czynności w obawie o życie i zdrowie znajdujących się w tym gabinecie - powiedział. - Jeśli redaktor Latkowski zeznał prokuratorowi, że w dostarczonych do "Wprost" nagraniach nie dokonywano żadnej ingerencji, to po co podjęto tę akcję jako obronę materiałów rzekomo zawierających tajemnicę dziennikarską? Przecież jej tam nie było - dodał prokurator.

Wzrosło zainteresowanie publikacjami "Wprost"

- Prokuratorzy z należytym umiarem podjęli konieczne środki i tylko postawa redakcji spowodowała zamieszanie, które z pewnością przyczyniło się do większego zainteresowania publikacjami ''Wprost'' - podsumował swoje stanowisko Seremet. Odniósł się też do stanowiska resortu sprawiedliwości, który działania prokuratury ocenił jako przeprowadzone "mało profesjonalnie i nieroztropnie".

- Uważam, że ocena ministra sprawiedliwości powinna być oparta na rzetelnych informacjach pochodzących od organów, który ma ich najwięcej, czyli od prokuratury. Nie sposób podzielić wniosków płynących ze stanowiska ministra. Dotyczy to przede wszystkim konkluzji, że działania prokuratorów były zbyt daleko idące i mogły naruszać tajemnicę dziennikarską - skomentował te słowa Andrzej Seremet.

Ministerstwo Sprawiedliwości krytykuje akcję

Wiceminister sprawiedliwości Michał Królikowski stwierdził, że resort musiał potępić działania prokuratury ws. "Wprost" "w imię polskiej racji stanu". Dodał, że europejskie media opisywały wydarzenia w redakcji jako naruszenie wolności mediów. - Nasze działanie nie było przeciwko prokuratorowi generalnemu ani nie miało na celu obniżenia autorytetu organów ścigania. Jeśli stało się jedno i drugie, przepraszam prokuratora generalnego i prokuratorów Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga" - podkreślił Królikowski na posiedzeniu sejmowej komisji sprawiedliwości.

Zaraz po tych słowach oświadczył on, że działanie ministra Marka Biernackiego było działaniem "w stanie wyższej konieczności, w imię polskiej racji stanu. Było też podyktowane reakcją mediów europejskich, które zaczęły opisywać tę sytuację jako naruszenie wolności mediów, nieakceptowalne w społeczeństwie międzynarodowym" - mówił wiceminister. Według niego Biernacki "musiał kierować swą wypowiedź do tych adresatów, bo to na rządzie spoczywa odpowiedzialność za kształtowanie wizerunku Polski za granicą". - Był zmuszony sformułować taką ocenę, która stępiła ostrze krytyki i doprowadziła do tego, że odpowiedzią na zainteresowanie mediów była relacja o potępieniu tego przez ministra. Był to koszt, który trzeba było ponieść - dodał.

Seremet: Apeluję o kilka dni

Po wystąpieniu wiceministra głos zabrał Andrzej Seremet. - Apeluję o kilka dni, wtedy państwa osąd o legalności działań ABW i prokuratury w redakcji "Wprost" pewnie ulegnie zmianie - powiedział. Odpowiadając na pytania posłów (głównie PiS, SLD i SP), Seremet oświadczył, że z premierem Donaldem Tuskiem rozmawiał o sprawie 18 czerwca od 22.20 nie dłużej niż 2-3 minuty. - Premier spytał mnie o ocenę, czy to, co się dzieje w redakcji "Wprost", jest zgodne z prawem. Ja - opierając się tylko na informacji publicznej, nie miałem kontaktu z prokuratorami, wiedziałem tylko o ich postanowieniach - powiedziałem, że tak. Pan premier oświadczył, że nie jest zainteresowany żadnymi informacjami z tego śledztwa. Wyraził oczekiwanie, że śledztwo będzie się toczyć tak jak każde inne, niezależnie od efektów, jakie mogą spotkać jego ugrupowanie - mówił Seremet.

Pytany, czemu ta i wiele innych spraw trafiają do Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga, choć powinny do prokuratury dla Warszawy lewobrzeżnej, Seremet odrzucił sugestie, by wynikało to z innych kwestii niż obciążenie prokuratorów pracą. - Wiem, że nie potraficie oceniać rzeczywistości inaczej niż przez polityczne okulary. Zdejmijcie je czasem - mówił do posłów.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o aferze taśmowej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!
Tutaj znajdziesz wersję na telefony z Androidem >>>
Jeżeli masz telefon Windows Phone, kliknij tutaj >>>

Jeżeli masz iPhone'a, aplikację znajdziesz pod tym linkiem >>>


Więcej o:
Komentarze (68)
Seremet: Działania prokuratury i ABW w redakcji "Wprost" były zasadne. Celem było zdobycie dowodów
Zaloguj się
  • a.k.1952

    0

    Bardzo dzielni oficerowie abw i prokuratorzy-łza się w oku kręci po tych 25-ciu latach budowania demokracji. Czas na zmiany,zmiany,zmiany. Andrzej

  • pepsa1

    0

    Żeby to się panu panie Seremet nie odbiło się czkawką!

  • krzys52

    Oceniono 3 razy -1

    To w Polsce policja nie musi miec nakazu sadowego z ktorym, jak w tym przypadku, udalaby sie do redakcji, by prawomocnie zazadac wydania wspomnianych materialow?

    Przeciez nie od dzis wiadomo, ze do prokuratury to nawet nie powinno sie miec zaufania. Dlaczego wiec spodziewano sie czegos innego po Latkowskim?

  • kniazwitold

    Oceniono 9 razy 3

    Seremet jest nieudolnym żulem.
    Cała redakcja tego brukowca, która brała udział w napaści na prokuraturę powinna już siedzieć.

  • ktos210

    Oceniono 5 razy -1

    Jesteście żałośni z tym wchodzeniem w du..e władzy, a wasze najeżdżanie na wprost jest już nudne. Ile można pałować w koło to samo? Kiedyś sądziłem że jesteście chociaż trochę obiektywni , ale widać że się zeszmaciliście i za kasę zrobicie wszystko. Jeszce trochę i nikt was nie będzie czytał , bo chyba nikt już nie kupuje tego waszego kitu.

  • m.arco

    Oceniono 8 razy 0

    Seremet i prokuratura szukała dowodów na przestępczą działalność Belki i Sienkiewicza? . Przecież już ma i nic nie robi.

  • kalistera

    Oceniono 1 raz -1

    warto przeczytać:www.pb.pl/3742033,62877,nasza-historia-ze-zrodlem-tasm-w-tle

  • groobas

    Oceniono 10 razy 2

    JEDNO WIELKIE GÓWNO w POLITYCE, MEDIACH i BIZNESIE. od 89 roku.

  • alkana11

    Oceniono 7 razy 5

    Biernacki nie pierwszy raz uwierzył ,że jest u nóg Boga.Unosi się czyli lewituje. Taki katolicki klęcznik..

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX