Taśmy "Wprost". Najbardziej nielubiany polityk? Graś. "Gdyby udało się zaprosić tylko tych, z którymi koleguje się stale..."

Dość nieoczekiwanie wspólnym wątkiem nagrań ujawnionych przez tygodnik "Wprost" stał się były rzecznik rządu Paweł Graś. Żarty na jego temat okazały się być wdzięcznym tematem rozmów polityków podczas spotkań słynnych już spotkań w jednej z warszawskich restauracji.
Jednym z tematów poruszonych podczas spotkania Sławomira Nowaka, Andrzeja Parafianowicza i Dariusza Zawadki była kwestia zakupu prezentu dla Grasia. Choć sama kwestia wydaje się być przyjemna, politycy nie kryli złośliwości i bezlitośnie ironizowali na temat byłego rzecznika rządu.

- Ale jakąś ściepę robimy na prezent dla Grasia? - pyta Nowak. - Ma policzyć koszta tego i zrzutę zrobimy - odpowiada Parafianowicz. Jak dodaje, z pieniędzy ze składki trzeba opłacić organizację imprezy i sam prezent. - Jakiś porządny zegarek - proponuje były minister transportu. - Od razu z urzędnikami z urzędu skarbowego, od razu go tam rozliczą - kpi Zawadka.

Kilka minut później wraca temat imprezy. Politycy ustalają, kto powinien się na niej pojawić i z kim właściwie przyjaźni się Graś. Kto na pewno musi przyjść? - Tacy, którzy jego lubią i on ich lubi - nie ma wątpliwości Nowak. - Czyli ma być sam - kwituje Parafianowicz.

"Naucz się od Grasia komunikacji pod tytułem..."

- Ja tam powiem szczerze, że gdyby się udało zaprosić tylko tych, z którymi się koleguje stale, z nimi, to można by jednoosobową salkę mu wziąć. Flaszkę i tu mu się pomieści - dodaje były wiceminister finansów. - Jeszcze tańce mogłyby się odbyć - wtrąca Zawadka. - I wtedy by nie było pewności, czy się z kimś nie pokłóci - ironizuje Nowak.

- On jest teraz taki. Nie wiem, czy to odpowiedzialność. Taki się zrobił spięty, k*** - ocenia Parafianowicz. - Za partię ma odpowiedzialność. Nie potrafi się wyluzować - podsumowuje.

Temat Grasia pojawia się również w rozmowie Bartłomieja Sienkiewicza i Marka Belki. Podczas spotkania z prezesem NBP minister spraw wewnętrznych odbiera telefon, prawdopodobnie od Jacka Cichockiego. "Wprost" opisuje, że Sienkiewicz po wysłuchaniu kilku zdań kpi: - Co to znaczy "czy mogę"?! Jak szef wzywa, to co za pytanie zadajesz? Naucz się od Grasia komunikacji pod tytułem: "Słuchaj, k***, jutro 11.15 i cześć!" - ironizuje Sienkiewicz.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS

Więcej o:
Komentarze (4)
Taśmy "Wprost". Najbardziej nielubiany polityk? Graś. "Gdyby udało się zaprosić tylko tych, z którymi koleguje się stale..."
Zaloguj się
  • dragon52

    0

    Czekam kiedy pis powie że kocha Jurka Urbana a pan Graś jest najgorszy

  • dziadekjam

    Oceniono 1 raz 1

    Graś żyje tylko dlatego, że go nikt nie lubi, bo inaczej dawno by go ludożercy zżarli.

  • semeon

    Oceniono 3 razy 3

    Coraz piękniej. Coraz piękniej. Co za ludzie nami rządzą?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX