Taśmy "Wprost". Belka: Kilka miesięcy przed faktem zadzwoniłem do Donalda. Mówiłem, Amber Gold to poważna sprawa

- Kilka miesięcy przed faktem zadzwoniłem do Donalda i powiedziałem mu, że sprawa Amber Gold jest dość poważna, że jest to piramida finansowa - mówi na nagraniach "Wprost" Marek Belka. Dziś tygodnik opublikował nowe fragmenty posiadanych przez siebie nagrań, ujawniających podsłuchane rozmowy polityków związanych z PO.
W dzisiejszym numerze "Wprost" ukazała się zapowiada publikacja taśm z nagraniami rozmów polityków związanych z PO. W weekend mogliśmy zapoznać się z jedynie z częścią stenogramów: fragmentem rozmowy Marka Belki i Bartłomieja Sienkiewicza, którzy "handlowali głową ministra Rostowskiego" oraz cytatami z wymiany zdań między Sławomirem Nowakiem a Andrzejem Parafianowiczem. Teraz możemy przeczytać aż 10 stron spisanych nagrań z rozszerzonymi wątkami - np. tematem Amber Gold.

"Tu jest inna gra. Dotujemy ich pod stołem, żeby był jakiś ruch lotniczy"

Pierwszy z opublikowanych dziś stenogramów dokumentuje przebieg spotkania ministra spraw wewnętrznych Bartłomieja Sienkiewicza oraz prezesa Narodowego Banku Polskiego Marka Belki. Jednym z poruszanych wątków jest sprawa Amber Gold i to, czy przed ujawnieniem afery o możliwym zagrożeniu wiedział premier Donald Tusk.

- Miałem możliwość obserwowania premiera obcego kraju w sytuacji kompletnej katastrofy - mówi podczas spotkania Sienkiewicz. Jak tłumaczy, widział premiera Hiszpanii, który podczas kryzysowej sytuacji "nie spocił się" i ogłosił jasny komunikat: jesteśmy państwem prawa. - Ciekaw jestem, jak by to wyglądało u nas, gdyby sytuacja była podobna. Chociaż była podobna. Tylko jak to zawsze mówią, jaki kraj, taki terroryzm, więc jaki kraj, takie awantury. Młody Tusk się okazuje jest zatrudniony w firmie, k..., nie wiadomo jakiej - odpowiada Belka. Chodzi oczywiście o firmę lotniczą OLT, należącą do prezesa Amber Gold Marcina P.

Belka o taśmach: To była rozmowa dwóch zatroskanych ludzi >>>

- Kilka miesięcy przed faktem zadzwoniłem do Donalda i powiedziałem mu, że sprawa Amber Gold jest dość poważna, że jest to piramida finansowa, ale poważniejsza ze względu na to, że oni są właścicielami tego szybko rozwijającego się OLT Express. Że będzie jakaś awantura z tym OLT Expressem, ale przeszło na tematy związane... Ja nie wiem, czy on nie pomyślał, że ja wiem. Nie, skąd - mówi Belka. - On nie wiedział o tym - zapewnia Sienkiewicz.

- No, to bardzo prawdopodobne. Natomiast, wiesz, tu jest inna gra... Na przykład moje lotnisko im. Reymonta, czyli w Łodzi. Malutkie lotnisko, ch... wie komu potrzebne, ale jest. Ale jeszcze nie aż tak bardzo niepotrzebne jak lotnisko w Gdyni. (...) Otóż to lotnisko w Łodzi wisiało na tym OLT - dodaje Belka. - No tak, tak jak wisi na WizzAirze i Ryanairze. (...) Wisi przecież na... (...) Dlatego my ich dotujemy pod stołem, żeby w ogóle był jakiś ruch lotniczy - tłumaczy minister spraw wewnętrznych.

"Jaką mają intencję, czy to jest rutynówka? Bo jak zadaniowa, to cię roz...ie"

Kolejny ważny fragment nagrań pochodzi ze spotkania Sławomira Nowaka i Andrzeja Parafianowicza. Były minister transportu w rozmowie opowiada, że jego żona - dentystka - dostała zawiadomienie o zamiarze wszczęcia postępowania dotyczącego nieprawidłowości w rozliczeniach finansowych. Parafianowicz wyjaśnia mu, jakie konsekwencje prawne mogą jej grozić i jakie kroki mogą podjąć odpowiednie organa.

- Jeszcze trzy lata w tamtą stronę mogą cię pociągnąć. Pięcioletnie przedawnienie, tak de facto sześcioletnie, nie? Bo liczysz od końca roku pięć lat - tłumaczy były wiceminister finansów. W kolejnych zdaniach Nowak dopytuje go, co grozi mu "w najgorszym wariancie, gdy powiedzą, że nie wykazywała dochodów, a miała wpłaty na konto". - To nie są wielkie pieniądze, 50 tys. - mówi.

Sześciu dotychczasowych bohaterów afery taśmowej. Kim są, co mówili? >>>

- To raczej nie o kwotę chodzi, tylko o styl niedopłacenia, rozumiesz? I to co mówisz. Że sam fakt możesz ocenić jako gapiostwo, leciutko zachachmęciłem. (... ) Nie no, panie, co to jest? To jest czysty bandytyzm. Rozbój w biały dzień. (...) I później się szarpiesz przez lata... jaką mają intencję, czy to jest rutynówka czy zadaniowa? Bo jak zadaniowa, to cię roz...ie - straszy Parafianowicz.

"A może to jest ofiara wojny ze złymi lekarzami?"

Rozmowa dwóch polityków trwa nadal i schodzi na możliwe przyczyny wszczęcia postępowania wobec żony Nowaka. - Ty, a może to jest ofiara wojny Arłukowicza ze złymi lekarzami? - pyta w pewnym momencie Parafianowicz. Jego zdaniem jej kłopoty mogą wynikać z batalii wytoczonej lekarzom, którzy nie posiadają kas fiskalnych i nie wydają paragonów. - No więc właśnie. Dlaczego akurat na niej. To jeszcze wiesz... Zwłaszcza jest to tak, że ona jest ewidentnie na wznoszącej (fali; płaci coraz większe podatki - przyp. red.) - zgadza się Nowak.

- Wiesz, no to zeszliśmy do jakiegoś absurdu - podsumowuje dywagacje na temat sytuacji finansowej państwa Nowaków Parafianowicz. - Absurdu mega, mega. Kwestia tego, kto ma jakie intencje. Jak przychodzą z intencją do..., nie, to jesteśmy ugotowani. Ja mam teraz tak w domu (...), autentycznie się o nią boję, k..., dzisiaj. Lecę do Gdańska na wieczór, żeby tam trochę z nią posiedzieć, bo ona jest po prostu przerażona - podkreśla były minister transportu.



Zawadka: Z którego kraju nie ma ekstradycji?

Ciekawym fragmentem kolejnego nagranego spotkania jest też rozmowa Nowaka i emerytowanego dowódcy GROM Dariusza Zawadki. - Wtedy była taka słynna (...) na rynku doradczym Grupa Grom powołana przez Petelickiego (gen. Sławomira Petelickiego - przyp. red.). Nawet chciałem z nim jakoś pracować. (...) A ja tam potem byłem prezesem w tej spółce - mówi Zawadka.

- Tak naprawdę ja byłem figurantem . Jak ja bym wziął w leasing te wszystkie samochody, to do dzisiaj bym zasuwał za darmo. Przecież nigdy by tego nie spłacili. Z czego? Ta spółka nigdy nie przynosiła dochodu. To przecież tam, tam Rychu (Ryszard Krauze - przyp. "Wprost") dawał kasę na to, a ja praktycznie nie wiedziałem, co to jest weksel, ja podpisywałem weksel na tę kasę. Musiałbym... Z którego kraju nie ma ekstradycji? - pyta były dowódca jednostki specjalnej.

- Z Izraela chyba - podpowiada Nowak.

Tusk wypowie się dziś o taśmach podczas zwołanej na godz. 15 konferencji

Pierwsze z nagrań powstało podczas spotkania w jednej z eleganckich restauracji na Warszawskim Mokotowie w lipcu 2013 roku - uczestniczył w nim minister spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz, prezes NBP Marek Belka oraz były minister Sławomir Cytrycki.

Co wiemy (i czego nie wiemy) o nagraniach tygodnika? >>>

Drugie spotkanie, którego nagraniami dysponuje "Wprost", odbyło się na początku lutego 2014 roku. Brał w nim udział były minister transportu Sławomir Nowak, były wiceminister finansów Andrzej Parafianowicz oraz były dowódca GROM Dariusz Zawadka.

Premier zapowiedział już, że dziś o godz. 15 na konferencji prasowej odniesie się do informacji "Wprost". Nadal nie wiadomo jednak, kto nagrał polityków oraz jak i dlaczego taśmy trafiły do dziennikarzy. Nie znamy też objętości pełnego materiału, którym dysponuje tygodnik - Nie wiem, czy wrzucamy całość. To gigantyczna ilość materiału. Wiele godzin. Będziemy myśleć, jak to dać - napisał na Twitterze Michał Majewski z "Wprost".

Całość czytaj w dzisiejszym "Wprost" >>>

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS

Więcej o:
Komentarze (371)
Taśmy "Wprost". Belka: Kilka miesięcy przed faktem zadzwoniłem do Donalda. Mówiłem, Amber Gold to poważna sprawa
Zaloguj się
  • euphoria12

    0

    A nie ma taśm Morawiecki do Opus Dei. Getback to poważna sprawa. Santander niech odda kasę.

  • plumgazeta

    0

    żydki uwielbiają podsłuchiwać i mącić.
    Matoły . -- Nie podsłuchiwać i nie podglądać.
    Bo ujrzycie gołą dupę. Albo jeszcze coś gorszego.

  • husarz007

    Oceniono 1 raz 1

    W normalnym krju, premier podalby sie do dymisji.

  • plautilla

    Oceniono 5 razy 5

    Brawa dla tego kto to nagrywał. To wręcz bohaterstwo odkryć narodowi władzę mafii.
    Nareszcie Polacy mają pewność : zamiast rządu i polityków mamy władzę mafii. Prezio Belka, min.Sienkiewicz czują się i mówią jak mafiosi ponad prawem. Działają jak mafia zabiegająca o swój interes po trupie/ finansów państwa/. Również posługują się językiem mafii. Prezio B. :"mamy tę pieprzoną Radę Polityki Pieniężnej...ale jesteśmy w stanie z nią zagrać". Jak mafia szybko połyka sugestie i ustawia się do negocjacji kosztem prawa i interesu Polski !

  • 7ogamihcra

    Oceniono 5 razy -1

    Ale ty kuźwa pisielstwa antypolskiego nalazło.
    Spier-da-laj-cie sobie do Naszego Dziennika i do Gazety (anty)Polskiej.

  • kibic_rudego

    Oceniono 4 razy 0

    ścierwo styropianowe z KOR, S i Episkopatu to mafia niszcząca Polskę, a Tusk to mafiozo.

    Tusk się nie wywinie, jak straci koryto z immunitetem to będzie go można ścigać za straty w Amber z oskarżenia prywatnego

  • Marian Chirowski

    Oceniono 3 razy -1

    Miałem wiele szacunku dla p. Belki. Już nie mam. Wyszedł na "głuptaska", który nie wie z jaką bandą pisowską ma do czynienia. No i ten język kloaczny! Szef NBP - upadek.

  • tymon99

    Oceniono 3 razy -1

    pogdybali sobie panowie przy kielichu, głupot popie...li..

  • antycenzura

    Oceniono 3 razy 3

    gazeta za wszelką cenę broni swoich politycznych pupilków nawet kosztem obowiązków i zasad dziennikarstwa.
    Czym różnicie się od dziennikarzy putina?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX