Były zawodowy fotoreporter prestiżowej agencji został odnaleziony na ulicy. Był bezdomny przez dwa lata

Scott Sutton jeszcze niedawno był zawodowym fotoreporterem prestiżowej agencji. Jednak dwa lata temu, po serii tragicznych wydarzeń, jego życie drastycznie się zmieniło. Stracił dom i znalazł się na ulicy. Tam, zupełnym przypadkiem, znalazł go kolega po fachu. Postanowił mu pomóc.
Benjamin Lowy - fotoreporter Agencji Getty Images - na jednej z ulic Nowego Jorku wdał się w rozmowę z bezdomnym proszącym o datki. Okazało się, że żyjący na ulicy mężczyzna też kiedyś był fotoreporterem, na dodatek pracującym w firmie, która obecnie należy do Getty Images - informuje serwis Fotoblogia.pl.



Bezdomny to Scott Sutton, były fotoreporter i menadżer pracowni fotograficznej. Zdjęcia wykonywał między innymi na Bałkanach. Opowiedział Lowy'emu, jak trafił na ulicę. Zdradził, że dwa lata temu zmarła jego młodsza o 13 lat żona. - W moim życiu nastąpił moment, gdy straciłem wszystkich w mojej rodzinie - powiedział Sutton. Dodał, że z powodu tragedii zaczął zaniedbywać pracę, popadać w nędzę i w końcu stracił dom.

Internauci zbierają pieniądze

Lowy i jego żona postanowili pomóc Suttonowi. Udało im się dotrzeć do jego siostry Roxanne (z którą były fotograf od dzieciństwa nie miał kontaktu). Kobieta stara się teraz pomóc bratu. Benjamin Lowy, jeszcze na ulicy, wykonał portret fotograficzny Suttona, umieścił zdjęcie na Facebooku i opisał historię bezdomnego. Zdjęcie i historia zaczęły krążyć po sieci. Przekazuję je sobie kolejni użytkownicy serwisów społecznościowych. Coraz więcej osób chce wesprzeć Suttona.

Lowy zaapelował o pomoc dla byłego fotografa. Na jego prośbę pozytywnie zareagowali nie tylko jego koledzy po fachu, ale też wielu internautów, którzy o tragedii byłego reportera przeczytali w internecie.

Na jednym z serwisów crowdfundingowych Giveforward.com trwa zbiórka pieniędzy dla Suttona. Zainicjowała ją siostra bezdomnego. Do tej pory zebrano już ponad 13 tysięcy dolarów.

Chciałby znów fotografować

"Scott z optymizmem myśli nawet o powrocie do zawodu fotografa" - pisze na Giveforward.com jego siostra. "Mamy nadzieję, że z waszą pomocą uda się zrealizować te plany" - dodaje.

Jednak póki co pieniądze zbierane dla Suttona zostaną przeznaczone przede wszystkim na znalezienie mu dachu nad głową i wyleczenie jego dolegliwości. Były fotoreporter potrzebuje m.in. opieki dentystycznej, której nie miał przez ostatnie lata. Siostra szuka dla niego również psychoterapeuty, który pomoże mu pogodzić się ze stratą i odbudować poczucie własnej wartości. "Przygotowanie go do powrotu do życia poza ulicą to długi proces" - napisał o Suttonie Benjamin Lowy. "Zbyt długo żył w ten sposób" - dodaje.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowsych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS

Więcej o:
Komentarze (59)
Były zawodowy fotoreporter prestiżowej agencji został odnaleziony na ulicy. Był bezdomny przez dwa lata
Zaloguj się
  • j666

    Oceniono 3 razy -1

    Ciekawe co na to człowiek honoru, wielki przyjaciel Adama M. rzecznik rządu Jerzy Urban.

  • lech2011

    0

    to raczej problem psychiczny niż ekonomiczny

  • gtpress

    0

    ponad 25 lat temu, jeszcze przed wybuchem "prawie" wolnosci w Polsce, dziennikarz Jerzy Urban zaproponiowal wysylke spiworow w takich przypadkach, moze warto wrocic do tamtej idei i przypomniec cenna inicjatywe……..

  • Ewa Peta

    Oceniono 7 razy -3

    facet został bezdomnym bo żona umarła i przestała mu prać i gotować... tacy własnie jestescie, jak wam kucharka i sprzataczka umrze to dziadziejecie i umieracie, tak jak ten czubek co 20 lat codzinnie chodził na cmentarz posiedzieć z martwa żoną... kobieta odcierpi, poplacze potęskni , a potem się zajmie prawdziwym zyciem.

  • jan.go

    Oceniono 3 razy 3

    Fotoreporterzy wojenni bardzo często tak kończą albo gorzej ,samobójstwa też są powszechne Zespół stresu pourazowego ( a ci w odróżnieniu od wojska nie są kompleksowo leczeni,bo nie ma pieniedzy ani czasu ) plus strata zony i nie ma chłopa żeby nie padł na twarz .

  • blski

    Oceniono 1 raz 1

    Wlasnie dzisiaj spokalem sie z dwoma moimi znajomymi. Obaj byli przez wiele lat bezdomni jak tez narkomanami. Starszy ma 58 lat (bezdomnym byl przez 12, mlodszy 44 bezdomnym byl przez 10). Dla mnie obaj to prawdziwi bohaterowie. Poza uszkodzeniami uzebienia (od meth) obaj sa w dobrej formie fizycznej. Zyja nie odrozniajac sie od innych, poza tym, ze nie uzywaja alkoholu ani innych narkotykow. Starszy jest z zawodu hydraulikiem i prowadzi wlasna firme zajmujac sie poza swym zawodem remontami kuchni i lazieniek. Mlodszy jest tez hydraulikiem i czesto pracuja razem. Podobna przeszlosc powoduje, ze sa sobie blizcy.

  • pytaniepomocnicze

    Oceniono 5 razy 5

    "postanowili pomóc Suttonowi. Udało im się dotrzeć do jego siostry " ja pie... jaka pomoc... wszyscy są im wdzięczni...

  • balmar

    0

    Wielka mi sprawa.Ja jestem bezdomny od 2007 r, pracuję ,daję pracę innym...i nigdy nie żebrałem...ale siły mi się kończą.

  • askold

    Oceniono 1 raz 1

    Widzę, że kolestwo nie ma kasy na wakacji lub boi się losów bohatera reportażu. A gdzie zachwalanie, że brukarstwo chodnikowe jest równie dobre jak zawód fotoreportera ? Gdzie miłość do bukieciarstwa ? Radość z roznosicielstwa gazet ? Tyle lat uczyliście Polaków, że nie należy bratać się z zawodem. Taki jest wolny rynek ! Sami też zwalniacie dziennikarzy GW - i to dobrych. Reszta Was nie interesuje. W świetle tego wszystkiego - ten artykuł to bezsens.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX