Lekarze skazani w procesie o śmierć Claudiu Crulica

22.05.2014 12:05
Na kary ośmiu miesięcy więzienia w zawieszeniu, zakaz piastowania funkcji kierowniczych w służbie zdrowia przez rok, a także zapłatę kosztów sądowych - po 42 tys. zł każdy - skazał w czwartek sąd dwójkę lekarzy ze szpitala więziennego przy ul. Montelupich w Krakowie. Sąd uznał ich za winnych, ponieważ nie zapobiegli śmierci rumuńskiego aresztanta Claudiu Crulica. Wyrok jest nieprawomocny.
Sprawa dotyczy obywatela Rumunii, który we wrześniu 2007 roku trafił do krakowskiego aresztu jako podejrzany o kradzież pieniędzy z bankomatu, a także o to, że ukradł sędziemu dokumenty. W areszcie 33-letni Crulic odmówił przyjmowania jedzenia i w styczniu 2008 r. zmarł w szpitalu na zapalenie płuc i mięśnia sercowego w wyniku wielonarządowej niewydolności organizmu spowodowanej długotrwałą głodówką.

Sędzia: To adekwatna kara

Proces trójki lekarzy - dyrektor więziennego szpitala przy ul. Montelupich Katarzyny L., ordynatora oddziału wewnętrznego Piotra S. oraz kierowniczki szpitalnego ambulatorium Krystyny M. rozpoczął się w 2009 roku. W sprawie wypowiedziały się dwa zespoły biegłych.

W czwartek w krakowskim sądzie okręgowym zapadł wyrok. Sędzia uznała Katarzynę L. i Piotra S. za winnych "niedopełnienia obowiązków i narażenia rumuńskiego aresztanta na niebezpieczeństwo utraty życia lub nieumyślne doprowadzenie go do śmierci". Dwójkę lekarzy skazała na osiem miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata, nakazała im zapłacić po 42 tys. zł tytułem kosztów sądowych, a w ramach zastosowania środka karnego zakazała im piastowania funkcji kierowniczych w służbie zdrowia przez rok. - To kara adekwatna do stopnia szkodliwości społecznej czynu - uzasadniła sędzia Barbara Majchrzak.

Krystyna M. została uniewinniona.

Obowiązek ciążył na Piotrze S.

- Claudiu Crulic został wypisany ze szpitala w listopadzie 2007 roku z adnotacją, że jego stan ogólny jest dobry. W styczniu został do niego przyjęty na noszach, wtedy wdrożono procedury ratujące jego życie. Biegli, którzy w opiniach rozróżnili stan zagrażający życiu od stanu bezpośrednio zagrożenia śmiercią, uznali, że wskazania do wystąpienia o zgodę sądu na wdrożenie procedury ratującej życie pacjenta, który odmawia leczenia, wystąpiły już 18 grudnia. Prawny, szczególny obowiązek pozostawienia pacjenta na oddziale i wdrożenia procedury ratującej życie na czas ciążył na Piotrze S. jako ordynatorze oddziału i jego przełożonej Katarzynie L. - mówiła sędzia Majchrzak.

Sąd przyjął natomiast argumentację Krystyny M., kierowniczki ambulatorium, iż lekarz ambulatoryjny nie poinformował jej, że życiu pacjenta zagraża niebezpieczeństwo. Jego zeznania sędzia określiła jako niespójne. - W takich sytuacjach sąd ma obowiązek rozstrzygać wątpliwości na korzyść oskarżonego - dodała sędzia.

Komentarze (58)
Lekarze skazani w procesie o śmierć Claudiu Crulica
Zaloguj się
  • rafael42

    0

    Taki mamy klimat!

  • puch-atek

    Oceniono 2 razy 0

    w stolicy kulturalnej Polski XXI-ego wieku. Wrażliwość etyki lekarskiej godna zapisania w księdze Guinessa. Jak też wyroki sądowe i zadośćuczynienie na rzecz rodziny zmarłego. Wiadomo, Rumun. A za rok to samo, tylko na Polakach. Wrażliwość na siebie, obojętność na cierpienie innych. Skąd my to znamy? Powtórka z roz-rywki. Jedwabny naród.

  • podobny_do_nikogo

    Oceniono 4 razy 0

    Straszna kara, po prostu porażająca. Dołożyli rękę do śmierci człowieka, pobujali się z adwokatami do sądu i nie mogą kierownikować...

  • wykidajlo2

    Oceniono 2 razy 2

    Rozumiem że prokurator oraz sędziowie, którzy zamknęli Rumuna są bez winy. Pełna ochrona i zero odpowiedzialności. Tak skazany wczoraj J.W. generał MO sobie myślał 33 lata temu. I miał rację, do czasu.

  • szyderski

    Oceniono 7 razy -1

    A ja mam inne zdanie: jak odmowil jedzenia, to diabli z nim i tyle...

  • arius9

    Oceniono 6 razy 0

    Przeciez sam nie chcial jesc, jego problem, po prostu popelnil samobojstwo.

  • felekstankiewicz

    Oceniono 1 raz 1

    O bandytyzmie w tzw"sluzbie zdrowie" po prostu brak slow.Doszedlem rowniez do wniosku ze kto niema pieniedzy musi umrzec.Dzsiaj bylem u lekarza prywatnie/na panstwowego czeka sie 4 misiace/zaplacilem 1200 zl za 5 minut....a ja kogos nie stac....to co umiera,bo za 4 lub 6 miesiecy/w przypadku endokrynologa okolo 1 roku/ pomoc juz moze byc zapozno.Niestey "Nasz" pisze w cudzyslowie bo nie jestem pewien czy napewno NASZ,zajmuje sie Ukraina,a opozycja blazenada smolenska.Ludzie....uciekajcie z tej Zielonej Wyspy.

  • dzakarta

    Oceniono 2 razy 2

    Oto sprawiedliwość i moralność katomoherowej, solidaruchowatej III RP !

  • butlun

    Oceniono 3 razy -1

    Czegoś tu nie rozumiem. Co miał niby zrobić w grudniu ordynator? Nakarmić Rumuna? Zmusić do leczenia? Możd jakieś bliższe szczegóły?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje