Laureat Oscara, reżyser Zbigniew Rybczyński, sprzedaje swoją kolekcję grafik. "To na procesy ze Zdrojewskim"

Zbigniew Rybczyński, reżyser i były dyrektor artystyczny Centrum Technik Audiowizualnych we Wrocławiu (CeTA), sprzedaje swoje cenne grafiki, które gromadził przez wiele lat. - To po to, by mieć pieniądze na prawników w procesach z ministrem kultury Bogdanem Zdrojewskim - mówi Jacek Tabisz, prezes Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów i znajomy reżysera.
"Pięć lat temu, po 30 latach życia na emigracji, zdecydowałem się na powrót do Polski. W budowanym przeze mnie supernowoczesnym studiu filmowym we Wrocławiu, które miało się stać pierwszym na świecie Instytutem Obrazu, wystawiłem na ścianach korytarzy stare obrazy z mojej kolekcji (...). Mimo początkowego poparcia mój projekt stworzenia Instytutu Obrazu nie spotkał się w Polsce ze zrozumieniem ludzi decydujących dziś o przyszłości kultury w naszym kraju" - pisze Zbigniew Rybczyński na stronie domu aukcyjnego Okna Sztuki, za którego pośrednictwem ma zamiar sprzedać swoją kolekcję grafik.



Został zwolniony w związku z nieprawidłowościami

Co skłoniło go do tej decyzji? "Po publicznym ujawnieniu faktu kradzieży i marnotrawstwa publicznych pieniędzy, dokonywanych przez nieuczciwych urzędników, zostałem ukarany. Wraz z moją kolekcją dzieł sztuki zostaliśmy wyrzuceni na bruk, a Instytut Obrazu został zamieniony na wielobranżowy dom kultury (...). Jestem zmuszony do rozstania się z moimi dziełami sztuki, których nigdy nie miałem zamiaru sprzedawać" - wyjaśnia Rybczyński.

Zbigniew Rybczyński jest polskim reżyserem, operatorem filmowym i artystą multimedialnym. W 1983 r. otrzymał Oscara za awangardowy film animowany pt. "Tango". Przez większość kariery tworzył za granicą, m.in. w Stanach Zjednoczonych, ale w 2009 r. wrócił do Polski. Zaproponowano mu stanowisko dyrektora artystycznego Centrum Technik Audiowizualnych we Wrocławiu.

Rybczyński został zwolniony ze stanowiska w CeTA w październiku 2013 r. w związku z nieprawidłowościami w placówce. Od początku zaprzeczał, że się ich dopuścił, a na kierowniczym stanowisku chciał zatrudnić swoją żonę, o co także go oskarżono. Rybczyński twierdzi, że to on wykrył nieprawidłowości w Centrum, i to właśnie za to został zwolniony z pracy.

Teraz Rybczyński prowadzi sądowe batalie z ministrem kultury Bogdanem Zdrojewskim. Reżyser oczekiwał przeprosin od ministra "za rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji związanych z przyczynami zwolnienia go z pracy". - Wobec mnie nie ma żadnych zarzutów w wystąpieniu pokontrolnym Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. A z wypowiedzi pana ministra wynika, że jestem winien nieprawidłowości w CeTA - mówił Rybczyński w październiku zeszłego roku.

Rybczyński wytoczył Zdrojewskiemu kilka spraw sądowych

1 kwietnia br. w Sądzie Okręgowym we Wrocławiu odbyła się pierwsza rozprawa z powództwa prywatnego, którą zdobywca Oscara wytoczył Zdrojewskiemu. Sprawa dotyczy publikacji w "Gazecie Wrocławskiej", w której minister stwierdził, że Rybczyński zażądał zatrudnienia swojej żony na stanowisku menedżerskim w CeTA. Postępowanie zostało odroczone do 12 czerwca, ale to tylko jedna z kilku spraw, które Rybczyński wytoczył Zdrojewskiemu.

Jako że postępowania te są kosztowne, Rybczyński postanowił sprzedać kolekcję swoich grafik. - To dla niego bardzo bolesne. Swoją pierwszą grafikę kupił na wyjeździe zagranicznym w antykwariacie. Wydał na nią wszystkie pieniądze, które miał na życie, i potem głodował. On jest wielkim pasjonatem sztuki - mówi Jacek Tabisz, prezes Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów (PSR), a prywatnie znajomy Rybczyńskiego.

Tabisz twierdzi, że znany reżyser rozstaje się ze swoją kolekcją "z uwagi na procesy z ministrem Zdrojewskim". - Rybczyński przebywa w Polsce, ale znów chciałby wyjechać do USA, gdzie będzie miał zatrudnienie. W Polsce nie chce pracować ze względów honorowych - opowiada Tabisz.

- Rybczyński zaangażował naprawdę dobrych prawników, koszt ich honorariów jest wysoki. Do tej pory pokrywały je oszczędności, teraz zrobią to pieniądze pozyskane z grafik - dodaje prezes PSR.

Skontaktowaliśmy się z domem aukcyjnym Okna Sztuki, który wystawi grafiki należące do reżysera. Przedstawiciel firmy poinformował nas, że wartość kolekcji trudno oszacować, ponieważ może być znacznie wyższa niż ceny wywoławcze.

- Dzieła zgromadzone przez Rybczyńskiego są naprawdę cenne - powiedział przedstawiciel domu aukcyjnego. Licytacja grafik odbędzie się 20 maja w Muzeum Etnograficznym w Warszawie.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS

Więcej o:
Komentarze (19)
Laureat Oscara, reżyser Zbigniew Rybczyński, sprzedaje swoją kolekcję grafik. "To na procesy ze Zdrojewskim"
Zaloguj się
  • tamburyn-ka

    0

    Dla równowagi polecam artykuł "Dziwne umowy w CETA pod bokiem Rybczyńskiego" www.gazetawroclawska.pl/artykul/1065504,dziwne-umowy-w-ceta-pod-bokiem-rybczynskiego,id,t.html?cookie=1#!

  • Dorota Zglobicka

    0

    Jak to "kto placi" za prawnikow Zdrojewskiego i Banasiaka....pan placi...pani placi...spoleczenistwo placi

  • gdsta

    Oceniono 7 razy 7

    stracił Wrocław, straciła kultura, stracił pan Rybczyński ciekawe kto zyskał?
    Instytut Obrazu we Wrocławiu nie będzie

    a nieprawidłowości, które zainteresowany ujawnił - zdaje się nie znalazły odpowiedzi/wyjaśnień do dziś - za to został zmieciony i zastąpiony spadochroniarzem z Warszawy prosto z pod skrzydeł ministra
    wszystko to można było przeczytać w prasie i nikt nie wyjaśniał przyczyn zmiany koncepcji projektu realizowanego we Wrocławiu, powodów usunięcia autora przedsięwzięcia - ciach mach i po człowieku

    oby proces pozwolił wszystkim pojąć jak to się stało, że idea została zaprzepaszczona a jej autor odsunięty i oskarżony

    utalentowani Polacy mają najtrudniej w Polsce to jest ewenement zdaje się na skalę światową
    :(

  • uzdek98

    Oceniono 1 raz 1

    jak to mowil ostatnio lachudra zdrojek ... zeby nie zachowywac sie jak kto ?

  • no4nwo

    Oceniono 18 razy 16

    Kościół opaczności bożej, pomnik pychy, cynizmu, głupoty, arogancji bałwochwalców i bluźnierców w czarnych sukienkach - wieloletnie opóźnienie, końca robót nie widać. Do tej pory ten betonowy gniot kosztował 190 mln zł, szacowane koszty budowy już dawno zostały przekroczone. 70 mln z tej kwoty zostało kopsnięte z publicznych pieniędzy. Ja, ty i inni podatnicy zrobiliśmy ściepę na obłąkańcze, megalomańskie wizje klechów, ściepę na budowę tego katolickiego , ohydnego bunkra. Jak zdrojewskiemu będzie potrzebna publiczna kasa, to znowu sobie weźmie. Nie po to jest świnią przyspawaną do koryta, żeby płacić swoimi pieniędzmi, chociaż "jego" pieniądze też były wcześniej publiczne.

  • gniew7

    Oceniono 6 razy 4

    Zjedzmy polityków: to jedyna rzecz do jakiej się nadają! Zjedzmy polityków: weźcie jeden gryz i wróćcie po więcej! Zjedzmy polityków: wreszcie wyduście to z siebie! Zjedzmy polityków: weźcie jeden gryz, resztę wyplujcie! się, ble!

  • notyes

    Oceniono 13 razy 11

    Polska to kraj geniuszy sterowanych przez konglomerat ministerialnych miernot

  • qwerfvcxzasd

    Oceniono 10 razy -2

    sposób rozstania słaby (sąd wyjaśni przyczyny), ale to centrum od początku było dziwnym pomysłem. Rybczyński dobre/genialne chwile miał w latach 80-tych - powiedzmy to sobie szczerze.

  • felucjan

    Oceniono 18 razy 14

    Ministrowie (czyt. Ministerstwa) mają kasę na prawników, bo sporo jeszcze zostało z pieniędzy OFE.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX