Szokujący spot duńskiego rządu. Voteman, czyli jak (nie) zachęcać ludzi do głosowania w wyborach

Trwa zaledwie 95 sekund, a wywołał już tyle kontrowersji w internecie, że duńskie władze postanowiły ograniczyć publiczny dostęp do niego. Mowa o spocie ?Voteman?, który w zamyśle miał nawoływać młodych ludzi do wzięcia udziału w zbliżających się wyborach do Parlamentu Europejskiego. Zamiast tego jednak epatujące seksem i przemocą nagranie wywołało prawdziwy polityczny skandal.
Tytułowy "Voteman" to bohater kreskówki, która znalazła się na cenzurowanym. Mężczyzna ten w momencie, gdy uświadamia sobie, że - nie głosując w wyborach do Parlamentu Europejskiego - traci wpływ na wiele ważnych aspektów swojego życia (takich jak choćby dopuszczalna ilość cynamonu na jego ulubionych bułeczkach) - przechodzi przemianę. Z cherlawego osobnika przeistacza się w muskularnego macho, którego jedynym celem jest nakłanianie ludzi wszelkimi sposobami do głosowania. Tych zaś, którzy nie będą mieli na to ochoty, czeka marny los.

Głosuj albo zostaniesz pobity

I tak Voteman rezygnuje nawet z grupowego seksu (co mamy możliwość zobaczyć w pełnej krasie), gdy wzywa go obowiązek. Brutalnie rozprawia się z tymi, którzy próbują się wykpić od głosowania. Wyrywa głowę mężczyźnie, który dzieli się ze znajomym wątpliwościami, niczym ninja rani unijnymi gwiazdkami kolejnego delikwenta, a parę uprawiającą w łóżku seks - wyrzuca przez okno. Kolejnych opornych policzkuje i pięściami zapędza do lokali wyborczych. We wszystkim zaś pomaga mu morderczy delfin. - Więc co musisz zrobić? Musisz zagłosować! - głos lektora pod koniec spotu już nie tyle zachęca, co rozkazuje. Nic dziwnego, że nagranie wywołało takie kontrowersje, że na kanale You Tube, na którym zostało opublikowane, zmieniono jego dostępność, aby nie było już widoczne dla wszystkich.

Wszystkie chwyty dozwolone?

- Chcieliśmy zainspirować bardzo młodych ludzi do wyjścia z domu i zagłosowania - przekonuje Morgen Lykketoft, przewodniczący duńskiego parlamentu, którego cytuje "Financial Times". - Do tego trzeba próbować używać wszelkich metod - tłumaczył kontrowersyjną treść spotu.

Po burzy, jaka rozpętała się w mediach społecznościowych, oraz po krytyce środowisk politycznych, gdzie określenia typu "bezmyślny" były najłagodniejszymi - duński parlament zadecydował dziś o ograniczeniu dostępu do kontrowersyjnej kreskówki.

Wiatr w żagle dla skrajnej prawicy

Jak zauważa jednak na ft.com bloger Richard Milne - spot, który miał promować udział w wyborach, paradoksalnie może dać wiatr w żagle populistycznym siłom prawicy, która wykorzysta skandal do krytyki obecnego systemu politycznego w Danii.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS

Więcej o:
Komentarze (22)
Szokujący spot duńskiego rządu. Voteman, czyli jak (nie) zachęcać ludzi do głosowania w wyborach
Zaloguj się
  • mr_ess

    0

    oddajemy?

    www.facebook.com/oddaje

  • mr_ess

    0

    Oddać prawdzie należy, że marketingowy cel osiągnęli - jest o nich głośno. W całej Europie.

    www.facebook.com/oddaje

  • leppek

    Oceniono 7 razy 1

    Absolutnie genialne! Odważne! Wyobrażacie sobie coś takiego w Polsce? Spot jest po prostu powalająco świetny. W każdym wymiarze. I ma jasny przekaz. Zaciekawia. Przykuwa uwagę. Nie jest ani trochę szokujący... Wszystko jest w odpowiedniej formule. To kreskówka

  • 4dr14n2

    Oceniono 4 razy 0

    Sądziłem, że raczej konkretny program wyborczy, który później jest realizowany powinien być tym, co zachęci ludzi do głosowania. Na głosy pracuje się wiele lat, a nie tylko nagrywając kontrowersyjne spoty, albo mamiąc ludzi przez miesiąc tym, czego nie jest się w stanie później osiągnąć. Nie dziwota więc, że ludzie są negatywnie nastawieni do wyborów, a w Polsce, wśród wszystkich krajów UE jest najniższy odsetek głosujących w wyborach do PE. Jak dla mnie ten spot to wyrzucone pieniądze.

  • kowalska-kowalska

    Oceniono 5 razy -3

    No cóż, jak przystało na Duńczyków post jest ordynarny i chamski. Ale istotę PE, jak i centrali brukselskiej, pokazuje bardzo dobrze.

    „Chcieliśmy zainspirować bardzo młodych ludzi do wyjścia z domu i zagłosowania” - przekonuje Morgen Lykketoft, przewodniczący duńskiego parlamentu. Jest to niewątpliwie dodatkowa wartość poznawcza. Można się zapoznać z potencjałem intelektualnym Lykketofta i jego opinią o młodych Duńczykach.

    Kiedy Rasmussen skończy z zarządzaniem NATO?

  • osyjan

    Oceniono 6 razy 2

    Nawet voteman nie zdoła mnie skłonić by iść i głosować na któregoś z naszych euromatołów, o pardon, kandydatów na europosłów :(

  • madogz

    Oceniono 7 razy 3

    Kreska przypomina mi kreskowki Beavis & Buthead ktora leciala na MTV w latach '90. Czy tylko ja mam takie skojarzenia...?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX