Naczelny "Faktu" do Kalisza: Naprawdę wierzy pan w spiski? Nikt nam nie dyktuje tekstów

- Politycy mają taki przywilej, że mogą pozwać każdego w trakcie kampanii wyborczej i uzyskać wyrok w ciągu kilkudziesięciu godzin. Jak to się ma do równości wszystkich względem prawa? Ma pan przywilej, którego praktycznie nikt w Polsce nie ma - napisał Grzegorz Jankowski, redaktor naczelny "Faktu", po tym jak Ryszard Kalisz zapowiedział pozew przeciwko tabloidowi w związku z artykułem na temat jego matki.
Naczelny "Faktu" twierdzi, że artykuł nie powstał celowo w trakcie kampanii. Pisze również, że podobne oskarżenia słyszy od lat od polityków niezależnie od tego, jaką stronę sceny politycznej reprezentują. "Naprawdę wierzy pan w spiski?" - pyta i podkreśla, że "zwykły śmiertelnik" nie może korzystać z pozwu w trybie wyborczym i nie uzyska wyroku sądu w ciągu kilkudziesięciu godzin.

"Ja do żadnej partii nie należę, u komunistów też nie praktykowałem (mam dopiero 45 lat), więc w takie rzeczy nie wierzę. I chciałbym pana przekonać, że nikt nam tekstów nie dyktował" - pisze Jankowski.

Wpis Grzegorza Jankowskiego

fot. Facebook

"Kalisz wyrzucił matkę do przytułku"

Przypomnijmy, że "Fakt" zarzucił Kaliszowi, że ten "wyrzucił matkę do przytułku". "Sam potrzebuje dużo wolnego czasu na imprezy, lans na korcie, basenie, boisku piłkarskim czy relaks na działce nad Zalewem Zegrzyńskim" - podano. Według dziennika matka posła dostała bez kolejki miejsce w państwowym Domu Kombatanta.

"Moja Mama potrzebuje całodobowej opieki. Jest chora na raka i jest po wylewie. Sama chciała przenieść się do domu seniora. Ten o nazwie 'Dom Kombatanta' zapewnia jej te warunki. Jest on prowadzony na bardzo wysokim poziomie. Moja Mama, jak także inne osoby znajdujące się w Domu, z którymi rozmawiam, są bardzo zadowoleni z opieki. Jestem za to bardzo wdzięczny dyrekcji tej placówki. Opłatę za pobyt ponosi moja Mama w części wynoszącej 75 proc. emerytury (zgodnie z powszechnie obowiązującymi przepisami). Większą część opłaty płacę każdego miesiąca ja" - tłumaczył Kalisz. Oświadczył równocześnie, że wystąpi z pozwem przeciwko "Faktowi".

Przedstawiciele domu seniora stwierdzili natomiast, że taka postawa "świadczy o ogromnej odpowiedzialności i świadomości problemu, jakim jest sprostanie opiece nad osobą niesamodzielną". "Domowa opieka jest bardzo dobra, ale starsza osoba wymaga stałej obecności opiekuna. Nie zawsze jest to możliwe, czasami najlepszym wyjściem jest dom pomocy" - mówił w rozmowie z Wyborczą minister Kosiniak-Kamysz.

"To nie przystoi człowiekowi majętnemu"

Na tym nie skończyły się jednak przepychanki z tabloidem. "Prawdą jest jednak, że choć poseł dysponuje imponującym majątkiem, mamę umieścił w domu starców". Zwyczajnie nie przystoi to człowiekowi majętnemu, którego stać na zapewnienie bliskiej osobie opieki w domu. Właśnie na to zwróciliśmy politykowi uwagę, a jego to tak zabolało, że zapowiedział złożenie pozwu za naruszenie dóbr osobistych" - napisano w kolejnym artykule.

W tekście pojawia się też pytanie, dlaczego poseł nie zdecydował się na pozew w trybie wyborczym. "Przecież pan poseł na każdym kroku podkreśla, że prowadzimy na niego 'nagonkę' związaną z jego kampanią do Parlamentu Europejskiego. (...) Czyżby święte oburzenie posła było tylko udawane?" - napisano.

"Będę żądał wpłaty na cele społeczne"

Po wypowiedzi naczelnego Kalisz zauważył, że "Fakt" sam namawiał go, aby wystąpił na drogę sądową w trybie wyborczym. "Przyznaje tym samym, że napisane 'artykuły' były atakiem na mnie związanym z kandydowaniem do Parlamentu Europejskiego" - napisał na swoim profilu na Facebooku. Poinformował też, że zadośćuczynienie, jakie można uzyskać w trybie wyborczym, wynosi 100 tysięcy złotych. "Ja będę żądał wpłaty na cele społeczne na wielokrotnie wyższą kwotę" - dodał.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS 

Więcej o:
Komentarze (11)
Naczelny "Faktu" do Kalisza: Naprawdę wierzy pan w spiski? Nikt nam nie dyktuje tekstów
Zaloguj się
  • Bogusław Dobos

    Oceniono 6 razy 4

    Redaktor naczelny nawet takiej szmaty jak "Fakt" winien dysponować elementarną wiedzą.
    "Przywilej" szybkiego dochodzenia naruszonych praw od specjalistów w rzucania kalumnii a do takich należy Jankowski, to niedoskonałe, ale jednak jakieś narzędzie do ochrony przed moralnymi gnidami.

  • ale-only

    Oceniono 7 razy -1

    Mama Kalisza, zdaje się nie miała najlepszych stosunków z synem i wybrała obcych ludzi i ograniczoną swobodę w dalszym życiu. Współczuję jej, że taki przykry spotkał jej los.

  • drozd215

    Oceniono 12 razy -8

    Komuch, zawsze komuchem zostanie, to taki stan umysłu, i nic tego nie zmieni.

  • login-no-name

    Oceniono 3 razy 3

    To ziom z Woly ma akant na fejsie? Konto bankowe już nie wystarczy?

  • andrzej.frant

    Oceniono 31 razy 17

    Ja do żadnej partii nie należę, u komunistów też nie praktykowałem

    Ale jesteś chłopcze jeszcze gorsza menda niż najgorszy z komuchów

  • jerjar

    Oceniono 27 razy 15

    Oburzony pan redaktor, że niesprawiedliwie, bo sąd tak szybko rozpatrzy sprawę. Znaczy, zna wynik - trzeba będzie bulić, bez dwóch zdań. I stąd oburzenie.

  • ar.co

    Oceniono 37 razy 19

    Jak nikt im tekstów nie dyktował, to tym gorzej dla nich - najwyraźniej są idiotami sami z siebie, bez żadnych nacisków zewnętrznych. Tylko po co tak się tym chwalić?

  • dziadekjam

    Oceniono 12 razy -2

    Panie Kalisz, nie wykręcaj pan kota ogonem, że naczelny "Faktu" sam przyznał, iż artykuł był wymierzony w pana w związku z wyborami do PE. Naczelny "Faktu" podpowiedział jedynie panu, że skoro pan tak uważa, to może pan skierować sprawę do sądu w trybie wyborczym. W to rzekome uzyskanie odszkodowania wyższego niż 100 tys. zł, a podane jako powód rezygnacji z pozwu w trybie wyborczym, to pan sam nie wierzysz. Po wepchaniu tyłka w fotel w PE, ani do głowy nie przyjdzie panu sądzenie się z "Faktem".

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX