Ciasteczka z marihuaną groźniejsze niż skręty? Dwa zgony w Kolorado. Władze ostrzegają przed żywnością z THC

1 stycznia tego roku Kolorado, jako pierwszy stan USA, zalegalizowało sprzedaż marihuany i wykorzystywanie jej do celów rekreacyjnych i medycznych. Teraz ustawodawcy zastanawiają się nad nałożeniem ograniczeń przy sprzedaży żywności zawierającej kannabinoidy po tym, jak potwierdzono dwa zgony powiązane z jej spożyciem - donosi ?The Independent?.
Dla wielu osób żywność zawierająca marihuanę stanowi alternatywę dla palenia skrętów, które jest zabronione m.in. w miejscach publicznych czy niektórych hotelach. Wraz z rosnącą popularnością jadalnych konopi okazało się jednak, że powszechnym problemem konsumentów są dolegliwości występujące po niezamierzonym spożyciu zbyt dużej ilości np. ciasteczek z THC - informuje "The Independent". Niedoświadczone i niecierpliwe osoby, które nie odczuwają spodziewanych efektów, jedzą zbyt dużo produktów zawierających konopie w zbyt krótkim czasie - alarmują eksperci.

Lekarze donoszą o coraz częstszych przypadkach zatruć tego typu żywnością; problemem są też zachorowania u dzieci, które trafiają do szpitali po zjedzeniu "kosmicznych słodyczy". W ciągu ostatnich tygodni potwierdzono też dwa zgony, na których okoliczności wpłynęła marihuana.

19-latek wyskoczył z czwartego piętra. Wcześniej jadł "magiczne" ciastka

W USA głośno jest o przypadku 19-letniego studenta Levy'ego Thamba Pongi, który wyskoczył z czwartego piętra po zjedzeniu ciasteczek zawierających marihuanę. Chłopak zmarł, a raport koronera wskazuje, że jego śmierć była pierwszym potwierdzonym i powiązanym z marihuaną zgonem po legalizacji narkotyku w Kolorado.

Rzeczniczka biura miejscowego koronera przekazała informacje, z których wynika, że choć bezpośrednią przyczyną zgonu były "złożone obrażenia spowodowane skokiem z wysokości", do wypadku doszło z powodu reakcji na spożyty produkt - opisuje "Denver Post". Według raportu krótko po zjedzeniu "kosmicznych ciasteczek" Thamba zaczął zachowywać się wrogo wobec otoczenia - mówił niewyraźnie, ściągał ze ścian przedmioty, nie dawał się uspokoić znajomym.

Gdy w końcu przyjaciołom udało się zapanować nad Thambą, chłopak nagle wyskoczył z łóżka, wyszedł na balkon i po przejściu przez balustradę skoczył z czwartego piętra hotelu - wykazało śledztwo. Badania toksykologiczne nie wykazały też zawartości we krwi studenta innych środków odurzających czy alkoholu; wcześniej nie skarżył się on również na żadne dolegliwości fizyczne czy psychiczne.

- Nie mamy doniesień o innych możliwych przyczynach skoku. Dopiero po zjedzeniu ciasteczek stał się nieobliczalny i to jedyna istotna rzecz w tej sprawie - uważa rzeczniczka. Jak dodaje, spożyte produkty pochodziły z legalnego sklepu, ale Thamba zjadł ich najprawdopodobniej dużo więcej, niż doradzał sprzedawca.

44-latka została zastrzelona. Jej mąż miał halucynacje, był agresywny

Drugim potwierdzonym przypadkiem zmiany zachowania i zgonu spowodowanego spożyciem marihuany w jej jadalnej postaci jest śmierć 44-letniej Kristine Kirk. W kwietniu została ona zastrzelona przez męża, u którego po zjedzeniu żywności z THC wystąpiły halucynacje - donosi "Denver Post".

Gdy mąż kobiety zaczął się niepokojąco zachowywać, Kristine zadzwoniła na policję i poprosiła o pomoc. Z dyspozytorem rozmawiała do momentu, gdy padł strzał - prosiła, by funkcjonariusze przybyli jak najszybciej, bo jej mąż dziwnie się zachowuje po zjedzeniu produktów zawierających spożywczą marihuanę.

Śledztwo wykazało, że możliwą przyczyną zachowania mężczyzny mogła być interakcja marihuany i środków przeciwbólowych, które brał przed atakiem. Na razie nie wiadomo jednak, czy rzeczywiście do niej doszło i jakie były ilości spożytych przez niego substancji - wykaże to dochodzenie.

Trudniej kontrolować ilość zjedzonej niż wypalonej marihuany

Przepisy obowiązujące w Kolorado już ograniczają dozwoloną ilość substancji czynnej, THC, w produktach spożywczych. Jej zawartość nie może przekraczać 10 mg na porcję, co odpowiada dawce narkotyku zawartej w średniej wielkości joincie. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by w opakowaniu znalazło się kilka - maksymalnie dziesięć - ciasteczek o łącznej zawartości 100 mg THC.

W rozmowie z "The Independent" Mike Elliot z grupy zajmującej się przemysłem marihuany medycznej ostrzega jednak, że trudniej kontrolować ilość spożytego niż wypalonego narkotyku. - Czasami, gdy po kilku godzinach ludzie nie zauważają żadnych efektów, robią się niecierpliwi i jedzą dużo więcej produktów niż potrzebują. Jesteśmy w sytuacji, gdy zwłaszcza u nowych użytkowników marihuany mogą się pojawić reakcje, których się nie spodziewali - uważa.

Sprzedaż jadalnej marihuany będzie kontrolowana przez władze

Władze Kolorado zastanawiają się teraz, co zrobić z tym problemem. Jak na razie opakowania zawierające produkty z jadalną marihuaną nie mogą być przezroczyste i muszą zawierać oznaczenia, że są niebezpieczne dla dzieci. Zakazane jest też samodzielne przygotowywanie żywności przez sprzedawców - nie mogą oni np. dodawać na własną rękę skoncentrowanego oleju konopnego do markowych batoników, co jest powszechnym sposobem przygotowania "kosmicznego" jedzenia w domu.

Wśród propozycji pojawia się zarówno wprowadzenie specjalnego, wzorowanego na oznakowaniu tras narciarskich znaczenia produktów (zielony kolor wskazywałby na małą porcję zioła, czarny - bardzo dużą), sprzedawanie słodyczy w pojedynczych opakowaniach, a nawet całkowitego wycofania tej żywności ze sklepów. To jednak ostateczność - na razie prowadzone są badania mające ustalić bezpieczną zawartość THC w dostępnych w sklepach produktach. W przyszłym tygodniu senat rozważy też ustawę wprowadzającą ograniczenia w posiadaniu skoncentrowanej marihuany, zawartej np. w oleju używanym do produkcji ciasteczek.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS

Więcej o:
Komentarze (196)
Ciasteczka z marihuaną groźniejsze niż skręty? Dwa zgony w Kolorado. Władze ostrzegają przed żywnością z THC
Zaloguj się
  • spokops

    0

    Wszystko powinno zostać zalegalizowane - idioci wykończą się raz dwa i będzie spokój. Walka z tym szajsem to tylko strata kasy i czasu...

  • o0.oo

    0

    Ile w tym czasie było w Kolorado zgonów spowodowanych przedakowaniem alkoholu? Wypadków drogowych itd.? Trzeba patrzeć obiektywnie. Faktem jest brak doświadczenia ludzi z innymi poza alkoholem, kofeiną i papierosami substancjami psychoaktywnymi.

  • princealbert

    0

    A wiecie ile osob w USA zabilo kogos na skutek modlitwy, podszeptow anielskich, boskiej wizjii itp.? To jak, delegalizujmy religie?

  • malinovy

    0

    No i naród rozpieszczonych mięczaków nie dźwignął swobody... Jak ktoś jest matołem i ma skłonności do agresji, to czy po wódzie, czy po innych środkach, zachowa się tak samo. To, co najgorsze, lęgnie się w głowie, a nie na krzaku konopi.

  • benek666666

    0

    A może trzeba proces produkcji dokładnie prześledzić. "Alternatywa dla skrętów, które są zakazane". To nie zakazywać. Jakież to proste. Czy nie?

  • drzejms-buond

    Oceniono 3 razy 3

    bardzo to śmieszne wszystko...Nigdzie nie pojawia się informacja o tym że marychę miesza się z innymi chemicznymi składnikami i to ONE powodują agresywne zachowania wśród miłośników zieleniny. To tak jakby do wody dodać arszeniku i mówić ze woda szkodzi !
    Nie wspomina się też o NOWYCH ODMIANACH MARYCHY uprawianych na polach Monsanto, które to Monsanto jest głównym beneficjentem zmienionej ustawy.

  • granmagienia

    0

    Etam etam. Przypuszczam, że zgonów po nadmiernym spożyciu wódy jest znacznie więcej. Można też zaliczyć zgon od nikotyny czy po kawie. To są wszystko używki, jak ktoś jest idiotą, to nadużywa.

  • ww.66

    Oceniono 1 raz 1

    Jest jeden powód dla którego jestem przeciwny legalizacji marihuany, nie je szkodliwość, możliwość powodowania wypadków, zgonów czy takie tam.
    To uporczywe wypieranie tego że może je powodować, że może szkodzić (mniej czy bardziej niż golonka to inna sprawa).
    Gdyby zaczęła się wreszcie dyskusja, gdzie są związane z nią zagrożenia i jak im zapobiegać, będę za. Do momentu, kiedy wypiera się to uważam, że będzie z tego więcej szkody jak pożytku.
    Warunek drugi - alkohol i marihuana tylko za okazaniem dokumentu potwierdzającego tożsamość a wszystkie sklepy, kluby które tego nie przestrzegają zamykać.

  • hens

    Oceniono 2 razy 2

    Dwa zgony w Colorado od Maryśki........BO ! ?
    Ale obok zmarło na suchoty lub wyrzutu sumienia 2 tys nie palących blanty,
    to jako wniosek panowie oponenci. Aby było jasne, nie przypalam ale wkurzają mnie tabloidowi idioci, którzy krytyką blanta usiłują ostatkiem sił medialnych jakoś zaistnieć w sieci..

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX