Dziewczynki porwane ze szkoły w Nigerii są zmuszane do zawierania ślubów z porywaczami

Uczennice porwane ze szkoły w połowie kwietnia są zmuszane do zawierania małżeństw z oprawcami - poinformowali mieszkańcy wioski, w której ukrywają się członkowie grupy terrorystycznej Boko Haram. Dziewczynki mają dostawać za ślub 2000 nair (równowartość 12 dolarów).
Nigeryjscy talibowie z grupy Boko Haram negocjują na temat dalszych losów uczennic i domagają się okupu za ich uwolnienie. Jednocześnie w wiosce Sambisa Forest na granicy Nigerii z Kamerunem, gdzie porywacze mają swoje kryjówki, masowo zawierane są małżeństwa uczennic z oprawcami. Dziewczynkom za ślub płaci się 2000 nair, czyli około 12 dolarów.

- Część dziewczynek zawarła małżeństwa z porywaczami. To średniowieczny rodzaj niewolnictwa - zabierasz kobietę i sprzedajesz ją - powiedział lider miejscowej społeczności z miasta Chibok, z którego porwano dziewczynki.

Nieudolność władz

Około 50 dziewczynkom udało się uciec porywaczom w pierwszych dniach, jednak około 220 uczennic jest nadal uznawanych za zaginione. Porywacze twierdzą również, że dwie z dziewcząt zmarły od ukąszenia węży.

Uzbrojeni mężczyźni w mundurach wpadli w nocy do internatu w miasteczku Chibok w stanie Borno na północy kraju. Kazali uczennicom w wieku 16-18 lat wsiadać do ciężarówek. Zastrzelili dwóch strażników i odjechali.

Władze twierdzą, że siły bezpieczeństwa szukają dziewczynek, jednak słychać głosy krytyki, że rząd nie robi wystarczająco dużo.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS 

Więcej o: