Banalne infekcje mogą znów stać się śmiertelnym zagrożeniem. "Świat zbliża się do ery post-antybiotykowej"

W przyszłości coraz więcej ludzi będzie umierać na infekcje bakteryjne - ostrzega Światowa Organizacja Zdrowia. Przyczyna leży w coraz większej odporności bakterii na działanie antybiotyków. - Bez natychmiastowych i skoordynowanych powszechnych akcji świat zbliża się do ery post-antybiotykowej - ostrzega wicedyrektor WHO Keiji Fukuda.
Ze względu na to, że na całym świecie występuje coraz więcej szczepów bakterii odpornych na działanie antybiotyków, istnieje niebezpieczeństwo, że coraz częściej infekcje bakteryjne u ludzi będą kończyły się zgonem. Dotyczy to także zakażeń bakteryjnych, które można było do tej pory stosunkowo łatwo zwalczać - zaznacza Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) w Genewie.

Obserwowana od lat coraz wyższa odporność bakterii na działanie antybiotyków "jest obecnie jednym z głównych zagrożeń dla zdrowia" - stwierdza pierwszy globalny raport na ten temat.

Śmiertelne infekcje

- Bez natychmiastowych i skoordynowanych powszechnych akcji świat zbliża się do ery post-antybiotykowej - powiedział wicedyrektor WHO Keiji Fukuda. - Banalne infekcje czy drobne zranienia, które można było skutecznie leczyć, mogą znów stać się śmiertelnym zagrożeniem - powiedział, zaznaczając jednocześnie, że niezbędne są zdecydowane działania zapobiegawcze na całym świecie.

Do działań tych należy np. stworzenie sieci efektywnie działających laboratoriów, które mogłyby rozpoznawać powstającą odporność i gromadzić oraz kolportować odpowiednie informacje na ten temat, umożliwiające wdrożenie środków zaradczych.

- Nie wszystkie kraje są jednak w równym stopniu w stanie stworzyć taką sieć. Niezbędne jest także zapobieganie infekcjom - zaznaczył Fukuda.

Nie na wszystko antybiotyki!

WHO zaleca cały szereg stosunkowo prostych środków zaradczych: lekarze powinni przepisywać pacjentom antybiotyki tylko wtedy, kiedy są przekonani, że są one absolutnie niezbędne. W miarę możliwości pacjentom powinno aplikować się jak najmniej antybiotyków o szerokim spektrum działania i starać się najpierw na podstawie badań ustalić, czy nie jest możliwe zastosowanie preparatu o wąskim zakresie działania. - Trzeba utrudnić bakteriom wytwarzanie odporności na działanie leków - stwierdzili naukowcy.

Zarazki chorobowe stają się odporne na działanie antybiotyków, kiedy leki stosuje się w szerokim zakresie, jak np. w hodowli zwierząt. Od dawna już krytykuje się masowe stosowanie antybiotyków w hodowli drobiu i świń.

Bakteria odporna już na antybiotyki we wszystkich regionach świata

Naukowcy zaznaczają, że wiele zarazków już wytworzyło odporność na antybiotyki. Badaniom poddano ostatnio siedem rodzajów bakterii, wywołujących szereg popularnych schorzeń, jak sepsę, zapalenie płuc, zapalenie dróg moczowych oraz kiłę. Badacze stwierdzili, że jedna z najbardziej rozpowszechnionych bakterii jelitowych Klebsiella pneumoniae, wywołująca zapalenie płuc, wytworzyła odporność na antybiotyki właściwie we wszystkich regionach świata.

Pałeczka zapalenia płuc występuje bardzo często w drogach oddechowych i przewodzie pokarmowym u pacjentów przebywających w szpitalu.

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''





Więcej o:
Komentarze (38)
Banalne infekcje mogą znów stać się śmiertelnym zagrożeniem. "Świat zbliża się do ery post-antybiotykowej"
Zaloguj się
  • pregierz

    Oceniono 2 razy -2

    Od czasu straszenia plagami które miały załamać populację ludzi, liczba ludzi wzrosła z 4 do 7 miliardów. A każdy chce przynajmniej raz dziennie coś chapnąc paszcza i jak sie uda to walnąc klocka.

  • 24alert

    Oceniono 5 razy -5

    WHO dawno się skompromitowała.

    Pamiętacie ptasią grypę i kupowanie szczepionek oraz przegłosowanie że niby homoseksualizm to normalność?

  • zlosliwyskrzat

    Oceniono 9 razy 5

    Niestety, ale to wina firm farmaceutycznych i braku kasy na badanie w instytutach oraz na uniwersytetach. Bakterie nawet przy niewielkim stosowaniu antybiotyków, czyli nazwijmy go odpowiednim przez lekarzy i tak będą się szybko uodporniały, gdyż tak są skonstruowane. Z tego powodu należałoby prowadzić szeroko zakrojone badania nad aplikowaniem takich bakterii, choćby grzybom, które w równie szybkim tempie są w stanie budować formy odpornościowe oraz substancje, które bakterie owe likwidują. Rozwijamy sobie świata zjadliwych bakterii, ale już grzybów nie rozwijamy. WHO zamiast pierdzieć głupoty powinien stworzyć odpowiedni przepisy dla firm farmaceutycznych a jeśli nie może to budować instytucje z pieniędzy od państw mające na celu prowadzić odpowiednie badania.Takim raportem WHO się po raz kolejny ośmiesza. Cóż, łatwiej jest sponsorować nic nie dające człowiekowi szczepionki czy tzw. "maści na szczury co działają z góry", niż podejmować właściwe działanie mające na celu tworzenie skuteczniejszych leków.

  • szambolan_prezydenta

    Oceniono 6 razy 2

    Klikam na powszechny pobór do wojska na Ukrainie a tu era post-antybiotykowa.
    Ta decyzja Turczynowa to gwóźdź do trumny jedności Ukrainy!!!!!!!!!!!!!!!

  • tajemniczy_don_pedro

    Oceniono 19 razy 13

    Za mały nacisk jest położony na stosowanie antybiotyków w rolnictwie, a to właśnie jest podstawowa przyczyna wykształcania odporności, a nie nadmierne zapisywanie ludziom. Jak człowiek dostaje antybiotyk, to go z reguły bierze w potrzebnej dawce i przez potrzebny czas. Antybiotyki w rolnictwie są zaś dodawane do paszy w dawkach poniżej terapeutycznych, ot, żeby się zdrowiej kurczaki chowały, i te niskie dawki (które część populacji bakteri przeżywa) to prosta droga do promowania doboru naturalnego i utrwalania/wzmacniania cechy odporności.

    Jest tu też kwestia etyczna: jak mi lekarz powie, że dzieciakowi nie da antybiotyku, dopóki nie przyjdzie z rozwiniętym już zapalaniem płuc, to mi się nóż w kieszeni otwiera, jak pomyślę, że w tym czasie kurczaki i świnie dostają co potrzeba bez głupiego gadania. Spróbował mi lekarz (w USA) coś takiego raz powiedzieć, usłyszał w odpowiedzi wykład o ewolucjonizmie i odporności (mam całkiem sympatyczną listę publikacji o antybiotykach), zamknął się, przepisał, i od tego czasu mamy konsensus - on się nie wymądrza i wypisuje receptę, jak proszę, a ja proszę tylko wtedy, kiedy naprawdę potrzeba.

    W szerszym kontekście: agencje regulujące leki muszą zmienić paradygmat. Antybiotyki powinny być przepisywane w kombinacjach, żeby zmniejszyć prawdopodobieństwo nabycia odporności przez bakterie jedną głupią mutacją. Ta sama matematyka, co z HIV i koktajlami antywirusowymi.

  • Oceniono 18 razy 14

    Nie piszą o tym ALE na oporność bakterii wpływ mają również chemiczne środki dezynfekujące.

  • owrynut

    Oceniono 3 razy -1

    o co kaman z tym krętkiem bladym? Chyba nie ma szczepów opornych na penicylinę.

  • druga_tozsamosc

    Oceniono 37 razy 33

    Bakterie nie mogą być "odporne". Mogą co najwyżej być oporne :-). Serio, proszę to zmienić, bo mikrobiologa to bardzo razi ;-).

  • szary212

    Oceniono 29 razy 23

    miałam pałeczkę zapalenia płuc w ...drogach moczowych
    myślałam, że się wykończę - stan podgorączkowy w "dół " - czyli ciągle poniżej 36,6 , dreszcze, wysypki dziwne, bóle mięśni i kości, a nawet schizy psychiczne, poty nocne, takie, że rano słaniałam się na nogach, oczywiście siusianie co 5 minut, nie byłam w stanie chodzić do pracy, odwołaliśmy wakacje, zrobienie obiadu było dla mnie wysiłkiem nadludzkim, pojawiły się kołatania serca(nagle objawił się zespół Barlowa), duszności; wykryłam francę sama, badając na chybił trafił - zrobiłam posiew z moczu - bo z krwi wychodziły tylko lekko podwyższone neutrofile, i lekarze pukali mi do głowy i kazali leczyć się na depresję - nawet lek dostałam:), do tej pory mam w szufladzie:)
    moja klebsiella była z tych jeszcze reagujących na cefuroksym; dostałam ją w prezencie prawdopodobnie podczas cewnikowania do cesarki w szpitalu...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX