Dudek: Zawsze niemieckie i rosyjskie pieniądze budzą w Polsce najgorsze skojarzenia. Sprawa jest delikatna i powinna być zbadana

28.04.2014 12:16
Paweł Piskorski

Paweł Piskorski (Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta)

- Zawsze niemieckie i rosyjskie pieniądze budzą w Polsce najgorsze skojarzenia - mówi prof. Antoni Dudek o doniesieniach, jakoby niemiecka CDU finansowała Kongres Liberalno-Demokratyczny, dawną partię Donalda Tuska. Tezę tę lansuje Paweł Piskorski i najnowszy "Wprost". - Tu się w ogóle pojawia rola fundacji, zwłaszcza niemieckich, w polskim życiu publicznym - przyznaje prof. Dudek.
Najnowszy tygodnik "Wprost" pisze na okładce o "niemieckiej pożyczce Tuska". Chodzi o rzekome finansowanie Kongresu Liberalno-Demokratycznego przez niemiecką CDU w latach 90. Teza oparta jest o cytat Pawła Piskorskiego, byłego polityka KLD i PO, z jego najnowszego wywiadu rzeki. "Dla mnie jest oczywiste, że CDU wspierało finansowo KLD" - stwierdził Piskorski.

"PiS jest zachwycony i Piskorskiemu na pewno wyśle bukiet róż"

Politycy Platformy Obywatelskiej, której prominentni działacze wywodzą się z dawnego KLD, sprawę bagatelizują. Jednak zdaniem niektórych komentatorów "niemiecka pożyczka" może stać się ważnym tematem kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego.

- To odwieczny problem w życiu politycznym, czy przeszłość jest ważna, czy nie - komentuje w rozmowie z Tokfm.pl prof. Antoni Dudek, historyk i politolog z UJ. - Dla zwolenników PO będzie to oczywiście sprawa nieistotna, natomiast dla nieżyczliwych PO to będzie istotny dowód na zależność od Niemiec czy proniemiecką politykę Tuska. PiS jest zachwycony i Piskorskiemu na pewno wyśle po cichu bukiet róż - uśmiecha się Dudek.

"Tu pojawia się rola fundacji, zwłaszcza niemieckich, w polskim życiu publicznym"

Prof. Dudek przyznaje, że sprawa finansowania KLD przez niemieckie fundacje, bo trudno oczekiwać, by sama CDU bezpośrednio przekazywała jakieś środki, długo pozostanie otwarta. - Sprawa jest delikatna i powinna być zbadana. Zawsze niemieckie i rosyjskie pieniądze budzą w Polsce najgorsze skojarzenia - mówi historyk. Tłumaczy, że ustawa regulująca działalność partii politycznych z 1990 roku była niezwykle liberalna, ale akurat przyjmowania pieniędzy z zagranicy zabraniała. - Gdyby udało się udowodnić, że KLD wprost brał pieniądze z zagranicy, pojawiłby się zarzut łamania prawa. Ale diabeł tkwi w szczegółach - zastrzega prof. Dudek.

- Tu się w ogóle pojawia rola fundacji, zwłaszcza niemieckich, w polskim życiu publicznym - dodaje historyk. Zauważa, że wielokrotnie podnoszono już kwestię wpływu pieniędzy z fundacji Adenauera czy Schumana na polską politykę czy życie intelektualne. Jednak wspieranie raczkującej polskiej demokracji nie jest dla historyka niczym nagannym. - Nie powinniśmy dać się zwariować. Dopiero gdyby Tuskowi wykazano, że jako poseł KLD lobbował w interesie niemieckich firm, sprawa byłaby kompromitująca - zastrzega prof. Dudek.

"Nie ma co udawać, że inne kraje nie próbują czegoś forsować"

- Ten przypadek może stać się istotnym elementem kampanii. Bo znów stawia pytanie, na ile różne decyzje polityczne w Polsce są suwerenne, a na ile Polska jest areną wpływów silniejszych graczy - wyjaśnia prof. Dudek. - Nie ma co udawać, że inne kraje nie próbują czegoś forsować. To problem, do którego będziemy wracać, jako kraj średniej wielkości jesteśmy na to narażeni. Pytanie, czy Polska wystarczająco dobrze sobie z tym radzi. Moim zdaniem lepiej niż w latach 90. - uspokaja historyk.

Według historyka "niemiecka pożyczka" to kolejna odsłona opowieści o finansowaniu polityki w latach 90. - Brak dotacji budżetowych rodził najróżniejsze patologie. Partie brały pieniądze, skąd się dało. - To były historie zarówno z szemranymi biznesmenami, jak i pieniędzmi z zagranicy. Ale były też inne kanały wsparcia, środowiska prawicowe dostawały fundusze z Wielkiej Brytanii za pośrednictwem różnych fundacji - wyjaśnia historyk.

Pożyczka niemiecka, pożyczka moskiewska...

Bo różne grzeszki na sumieniu miało wówczas wiele ugrupowań. W 1990 roku Socjaldemokracja Rzeczypospolitej Polskiej (trzon późniejszego SLD) wpadła w niemałe tarapaty przez tzw. moskiewską pożyczkę, czyli 1,2 mln dolarów przekazanych przez Komunistyczną Partię Związku Radzieckiego. Choć prokuratura po trzech latach umorzyła sprawę, Leszek Miller długo zmagał się z jej politycznymi skutkami.

Natomiast liderom Porozumienia Centrum, partii Jarosława i Lecha Kaczyńskich, zarzucano nieprawidłowości finansowe wokół różnych spółek, m.in. słynnego Telegrafu i Srebrnej. Tę sprawę przypominali kilka lat temu m.in. politycy tonącej już Samoobrony, pytając, jak działacze PC w krótkim czasie dorobili się pokaźnego majątku. "Ten majątek jest dziś bazą potęgi finansowej PiS" - pisał wówczas Witold Gadomski.

"Nie można mówić 'a co nas obchodzą lata 90.'"

W tym kontekście prof. Dudek nie chce bagatelizować "niemieckiej pożyczki". - Nie można mówić, "a co nas obchodzą lata 90.". Lata 90. powinny nas obchodzić choćby dlatego, żebyśmy do nich nie wrócili - tłumaczy historyk. - Gdyby ktoś dziś przeforsował likwidację finansowania partii z budżetu, wrócilibyśmy do lat 90. i partie zaczęłyby chodzić do różnych biznesmenów czy bogatych fundacji z zagranicy, żeby stamtąd zdobyć jakieś pieniądze - zaznacza prof. Dudek. A to by się naszej demokracji nie przysłużyło.



Zobacz także
Komentarze (15)
Dudek: Zawsze niemieckie i rosyjskie pieniądze budzą w Polsce najgorsze skojarzenia. Sprawa jest delikatna i powinna być zbadana
Zaloguj się
  • jogurt.bartex

    Oceniono 1 raz 1

    "Natomiast liderom Porozumienia Centrum, partii Jarosława i Lecha Kaczyńskich, zarzucano nieprawidłowości finansowe wokół różnych spółek, m.in. słynnego Telegrafu i Srebrnej. Tę sprawę przypominali kilka lat temu m.in. politycy tonącej już Samoobrony, pytając, jak działacze PC w krótkim czasie dorobili się pokaźnego majątku. "Ten majątek jest dziś bazą potęgi finansowej PiS" - pisał wówczas Witold Gadomski."

    wyborcza.pl/dziennikarze/1,104622,4570562.html
    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,4569304.html

    www.bankier.pl/forum/temat_ludzie-i-afery-pisu,4945923.html

  • zyks

    Oceniono 4 razy 4

    Dudek chce badać, jaki środek tak znakomicie wpłynął na polepszenie pamięci Piskorskiego. Nagle, po ponad dwudziestu latach...

  • 1ewkas

    Oceniono 7 razy 3

    No jasne, bo amerykańskie pieniądze budzą skojarzenia jak najlepsze.

  • 7ogamihcra

    Oceniono 7 razy 3

    Jeśli w tej książce jest napisane jak można bez problemu i strat wygrać kilkadziesiąt razy w kasynie wielkie pieniądze, to niewątpliwie warto ją kupić.

  • kalebas

    Oceniono 4 razy 2

    To prawda, ale tylko pod warunkiem, że to są cudze pieniądze.

  • kobiety_wino_taniec_spiew

    Oceniono 6 razy 4

    dokladnie a gdzie podatek???

  • kobiety_wino_taniec_spiew

    Oceniono 14 razy 2

    ta sprawa bedzie smierdziec tak dlugo jak bedzie istniec PO

  • elkipan

    Oceniono 11 razy 3

    Niech badają, czy to darowizna, czy pożyczka i czy przypadkiem o podatku nie zapomniano? To mogą być większe sumy niż wartość zegarka... kurna

  • dziadekjam

    Oceniono 13 razy 1

    "Zawsze niemieckie i rosyjskie pieniądze budzą w Polsce najgorsze skojarzenia."
    ==========================================================
    To prawda i dlatego Niemcy wspierali "Solidarność" via Watykan. Zresztą z tej drogi korzystali również Amerykanie, bo duchowni katoliccy mieli relatywnie dużą swobodę ruchu, a i ciche przyzwolenie władz w zamian za dyskretne "uzupełnianie" wiedzy o "podziemiu".

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje