Kanonizacja. Kardynałowie na konklawe szukali kogoś "łatwo sterowalnego". Wybrali Jana XXIII. I srogo się zawiedli...

Pierwszym jego gestem po wejściu do apartamentów było otworzenie okna, a pierwszymi słowami oświadczenie: "Wpuśćmy tu trochę świeżego powietrza". Tak szybkiej reformy Kościoła nie spodziewali się nawet kardynałowie wybierający Angela Roncallego na nowego papieża. Chcieli kogoś "łatwo sterowalnego", na chwilę, a wybrali papieża, który odmienił Kościół. Czym w historii zapisał się Jan XXIII, który będzie kanonizowany razem z Janem Pawłem II?
Dobry Papież, Uśmiechnięty Papież, Dobry Jan, Papież Pokory, Rewolucjonista, Wielki Reformator, Boży Gigant. To najczęściej używane przymiotniki, którymi opisuje się Jana XXIII. Oficjalnie zostanie ogłoszony świętym wraz z Janem Pawłem II, jednak w Polsce wciąż mało o nim wiemy.

"Wpuśćmy trochę świeżego powietrza!"

A było tak: Angelo Roncalli w 1958 r. po trzydniowym konklawe został wybrany na papieża. Kardynałowie nieoficjalnie szukali kogoś "łatwo sterowalnego", kto tylko przejściowo obejmie ten urząd - na biskupa Rzymu szykowany był Włoch bp Giovanni Battista Montini, którego zresztą zaraz po wyborze Jan XXIII obdarzył godnością kardynalską.

Gdy Roncalli, już jako papież, wszedł po raz pierwszy do apartamentów w Watykanie, pootwierał okna i oznajmił swoim współpracownikom: "Wpuśćmy trochę świeżego powietrza". Większość upatruje w tych słowach szykującą się wielką reformę Kościoła. I rzeczywiście: dwa miesiące po wyborze Jan XXIII oświadczył, że zwołuje Sobór Powszechny. Szybko napisał cztery encykliki, które były przygotowaniem do tego wydarzenia.

Na sobór nowy papież zaprosił w roli obserwatorów przedstawicieli innych wyznań. Mieli oni prawo przedstawiać swoje opinie. Janowi XXIII zależało na zjednoczeniu wszystkich chrześcijan. W jednym z dekretów, "Unitatis redintegratio", widać zresztą diametralną zmianę stanowiska Kościoła rzymskokatolickiego do ekumenizmu - Kościół w końcu przyłączył się do ruchu ekumenicznego. Papież przyznał, że w zaistnieniu podziałów winę ponoszą katolicy, i zachęcił przedstawicieli innych Kościołów, by wrócili na drogę jedności z Rzymem. A wszystkich wyznawców prosił, by się już nie kłócili.

Nowe zasady w Kościele

Marzeniem Jana XXIII była też reforma liturgii, a przede wszystkim zmiany w obrzędzie mszy świętej, tak by każdy wierny przeżywał ją ze zrozumieniem i nie odmawiał w jej czasie innych modlitw, np. różańca. Dlatego dopuszczone zostały do liturgii języki narodowe, dopuszczono uczestników Eucharystii do wykonywania psalmów, antyfon, aklamacji, wprowadzone zostały dialogi. Zatroszczono się też o tych, którzy żyją w krajach, które mają własną tradycję muzyczną. W dokumentach soborowych jest mowa, że trzeba w tych regionach świata dostosować kult do charakteru ludów. Nowe zasady i Mszał Rzymski zastąpiły łacińską mszę od 1969 r.

Jan XXIII, umierając w 1963 r., powtarzał: "Ut unum sint" ("Aby byli jedno"). 3 września 2000 r. papież Jan Paweł II ogłosił go błogosławionym. A jego kanonizacja została wyznaczona na Niedzielę Miłosierdzia Bożego w tym roku. Papież Franciszek wyjątkowo zgodził się, by uznać cud z procesu beatyfikacyjnego. Chodzi o rzekome uzdrowienie, po wizji, zakonnicy z Neapolu, która cierpiała na przewlekłe zapalenie błony śluzowej żołądka. Lekarze z punktu widzenia medycyny nie dawali jej szans na jakąkolwiek poprawę.

"Zaraz po wstaniu kwadrans modlitwy"

Roncalli pochodził z biednej włoskiej rodziny, ale bardzo religijnej i związanej z Kościołem. Wielokrotnie podkreślał, że to była błogosławiona bieda. Podczas swojej teologicznej edukacji zaczął pisać "Dziennik Duszy", w nim określił zasady, jakimi chce żyć.

Do codziennych obowiązków zapisał: zaraz po wstaniu co najmniej kwadrans modlitwy, udział we mszy św., 15 minut czytania duchowego, wieczorem zrobić ogólny rachunek sumienia, ale przed obiadem albo kolacją - szczegółowy - tak, by znaleźć w sobie najgorszą słabość i starać się z nią walczyć. Nie zawsze wygrywał walki ze swoimi słabościami. "Pokora, pokora i jeszcze raz pokora..." - apelował sam do siebie w pierwszych częściach "Dziennika Duszy".

Więcej o:
Komentarze (4)
Kanonizacja. Kardynałowie na konklawe szukali kogoś "łatwo sterowalnego". Wybrali Jana XXIII. I srogo się zawiedli...
Zaloguj się
  • bikikajej

    Oceniono 2 razy 0

    Szanowny Redaktorze, uśmiechniętym papieżem był Jan Paweł I.

  • kain_brat_abla

    Oceniono 3 razy -3

    Człowiek to marionetka, za której sznurki pociągają inne marionetki.

  • alfredxy

    Oceniono 4 razy 0

    kanonizacja powinna polegać na wsadzeniu na kanon (czyli na działo).....
    i wystrzeleniu w niebiosa (czyli w kosmos)........
    aby jak najdalej od tej planety.......

  • alfredxy

    Oceniono 9 razy 7

    Kardynałowie nieoficjalnie szukali kogoś "łatwo sterowalnego",

    no własnie.....
    a z całą resztą gawiedzi to niby o coś innego chodzi???????,
    oprócz złotych koron na głowach i w skarbcach???????

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX