Tragiczny wypadek koło Chełmna. Zginęło siedem osób w wieku 13-17 lat

jg, PAP
13.04.2014 07:14
A A A Drukuj
Siedem osób zginęło, a dwie zostały ranne w wypadku samochodu osobowego renault megane scenic, który wydarzył się w miejscowości Klamry koło Chełmna w woj. kujawsko-pomorskim. Auto na łuku wypadło z drogi i uderzyło bokiem w drzewo. Według policji ofiary wypadku miały 13-17 lat. Dziewięć osób jechało w pięcioosobowym samochodzie, nikt nie miał prawa jazdy. Kluczyki do auta zabrali najprawdopodobniej bez wiedzy rodziców.
Rozbity pod Chełmnem samochód

Rozbity pod Chełmnem samochód (Fot. TVP Info)

Przyczyny wypadku koło Chełmna cały czas są ustalane - mówi Agnieszka Sobieralska z komendy w Chełmnie. Jak poinformowała, jedna z rannych osób jest w szpitalu w Grudziądzu. Druga po przebadaniu wróciła do domu.

Pierwotnie policja informowała, że ofiary mają od 17-19 lat. Przed godz. 9 Sobieralska poinformowała, że najmłodsza ofiara miała 13 lat, a najstarsza 16. - Wstępnie możemy powiedzieć, że ci młodzi ludzi wieczorem spotkali się i zrobili sobie ognisko. W pewnym momencie ktoś wpadł na pomysł, aby wziąć samochód i pojeździć sobie po okolicznych drogach. Tak też zrobili - powiedziała toruńskiej "Gazecie Wyborczej" Agnieszka Sobieralska.

Jak mówiła Sobieralska w TVP Info młodzi ludzi najprawdopodobniej wzięli samochód bez wiedzy rodziców czy opiekunów. Żadna z dziewięciu osób, które były w aucie, nie miała prawa jazdy.



Zdaniem straży pożarnej osoby, które przeżyły to kierowca i pasażerka. Ofiary to osoby, które siedziały w tylnej części pojazdu.

Jedną z osób, która jako pierwsza zjawiła się na miejscu wypadku, była Magdalena Jaskóła-Arendt, mieszkanka miejscowości Klamry. W TVP Info relacjonowała: - Obudził mnie dramatyczny huk, otworzyłam okno i usłyszałam jakieś krzyki, ktoś wzywał pomocy. Ubrałam się i z latarką przybiegłam na miejsce. Chłopak był w stanie szoku. Próbował wydzwaniać na policję i pogotowie, ale nie bardzo wiedział gdzie jest. Z mężem zadzwoniliśmy po pogotowie. Tu jest bardzo niebezpiecznie. Prowadzimy nasze dzieci do szkoły i widzimy jak bardzo kierowcy przekraczają prędkość. Mam 10-letnią córkę i codziennie prowadzę ją na przystanek, bo obawiam się o jej życie na tej drodze.

Zobacz relacje mieszkańców:



Tagi:

Najczęściej czytane

Najważniejsze informacje