"Gość Niedzielny" krytykuje śpiewającego księdza. "To spłycenie mszy świętej"

12.04.2014 22:52

"Śpiewający ksiądz" Ray Kelly (Fot. Youtube.com)

- Po śpiewającej włoskiej zakonnicy mamy nowy hit: śpiewającego księdza. Internet obiega film, na którym irlandzki kapłan Ray Kelly śpiewa utwór z życzeniami dla nowożeńców do melodii Leonarda Cohena. Baaaardzo ładnie śpiewa. Ludzie się zachwycają - pisze publicysta "Gościa Niedzielnego" Franciszek Kucharczak. Jednak - jak dodaje - ksiądz odprawiając mszę reprezentuje Chrystusa, a takie zachowanie spłyca znaczenie liturgii.
Kilka dni temu sieć obiegło nagranie niezwykłego ślubu - ojciec Ray Kelly z irlandzkiej parafii Meath postanowił zrobić niespodziankę młodej parze i zaśpiewał piosenkę "Hallelujah" Leonarda Cohena. Zrobił to wspaniale - jego wykonanie naprawdę robi wrażenie.



Okazuje się jednak, że nie wszyscy popierają zachowanie księdza - jednym z krytyków jest publicysta "Gościa Niedzielnego" Franciszek Kucharczak. - Ksiądz, odprawiając mszę, reprezentuje Chrystusa. I wygląda to tak, jakby Jezus, składając samego siebie za nas w ofierze, tak niesłychanej, że wobec niej przestają się obracać sfery niebieskie, nagle zrobił sobie przerwę - i zaśpiewał - pisze na łamach portalu.

Jego zdaniem różnica między zakonnicą, która zachwyciła jurorów programu "The Voice of Italy" a księdzem jest istotna: kobieta wystąpiła na estradzie, nie łamiąc żadnych obowiązujących ją zasad, a kapłan "wystąpił tylko w swoim imieniu, bo chciał coś fajnego zaprezentować".

"Oby ksiądz śpiewał dalej, ale nie na mszy"

- Owszem, ksiądz na mszy śpiewa, to normalne. To było dziękczynienie po Komunii, więc i tam jest miejsce na śpiew, ale raczej nie taki. Śpiew w czasie mszy odnosi się do Boga, oddaje Mu chwałę - jest wpleciony w dziejącą się tajemnicę - tłumaczy Kucharczak. - Z pewnością ksiądz ów miał dobre intencje, a i dobrze mu z oczu patrzy, niemniej ta sława, jaką zyskał dzięki światowej popularności filmiku, przynosi, uważam, więcej szkody niż pożytku. Szkoda polega na spłyceniu mszy św. - dodaje.

Publicysta przywołuje też przykład pogrzebu księżnej Diany, na którym grał sir Elton John. - Po wstępnych przemowach za fortepianem zasiadł sir Elton John i zaśpiewał jakąś piosenkę. Nawet ładną. Po nim leciały jakieś inne rzeczy, zdaje się, że również o zabarwieniu duchowym, ale całość miała wyraźny charakter wieczoru słowno-muzycznego - pisze. - Na szczęście Kościół katolicki takich rzeczy nie robi. Jeśli coś takiego się zdarza, to są to nieprawidłowości. A ksiądz naprawdę ładnie śpiewa. I oby śpiewał dalej, nawet podobne rzeczy - ale nie na mszy - dodaje.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS

Zobacz także
Komentarze (307)
Zaloguj się
  • Alicja Kala

    0

    Jest to piękne wykonanie,a reszta że nie ma głosu to się poprostu czepiają

  • Wojtek Jarzabski

    0

    Franciszku Kucharczak!!!Wez sie lepiej za ojca Dyrektora Rydzyka ktory zbieral pieniadze na cegielki i do tej pory urzad skarbowy to jego drugie imie.WSTYD.Tez chcialbym mniec taki slub a nie ksiezy pedofili i polykaczy kasy

  • dulciopl

    Oceniono 1 raz 1

    Nie śpiewał madonny, Gagi ani niczego z tego muzyczne chłamu. Zamiast gry na organach co się zazwyczaj robi na ślubach po prostu kurde zaśpiewał. Ale oczywiście dupę ściska tym którzy wożą się najnowszymi autami. Skąd wy możecie wiedzieć jakie miał intencje? Bo ma talent i dzieli się z wiernymi? Wy czym się dzielicie? Blaskiem swojego bogactwa? To jest wstyd dla KK a nie taki śpiew w trakcie liturgii. Mnie bardziej odstraszają "ogłoszenia parafialne" w większych miastach, gdzie Kościół staje się bazarem a nie świątynią! Jakieś cegiełki za 10 zł, darowizny na budowę kościoła, gazetki i inne beznadzieje, w których ksiądz reklamuje swój biznesik albo kolegi po fachu z redakcji. Zamiast tego co najważniejsze, za co/kogo się modlić to ważniejsze ile włożyć do koperty -.-

    PS. Dla rozjaśnienia jestem osobą wierzącą i praktykującą i na szczęście w mojej parafii takiego zjawiska nie ma, ale niestety już w okolicy jest to codzienność. Wiem bo jestem lektorem.

  • marcysia65

    0

    Od kiedy piękny śpiew cokolwiek spłyca ? po to właśnie bóg dal temu księdzu piękny głos aby swoim śpiewem uprzyjemniał życie innym ,i co z tego ze nie była to pieśń kościelna ,a jak księża u nas w kościele mówią o polityce to jest ok?

  • Oceniono 1 raz 1

    super ksiadz takich ksiezy i zakonnic jak najwiecej w kosciele beda przyciagac wiernych a przede wszystkim młodzież i dzieci

  • Katarzyna Owczarek

    Oceniono 1 raz 1

    bardzo smutne w jakim sztywnym kraju żyjemy, wszystko w formie, nic od siebie. Piękny akcent na ślubie, piękne słowa i mega głos - warte milion razy więcej niż długie, nudne kazania

  • Daniel Holke

    Oceniono 1 raz 1

    Szczerze wolę śpiewającego księdza z [prawdziwego powołania niż ciągłą pedofilie w naszych kościołach, specjalnie pisze z małej bo szacunku już nie mam a do księdza Kelly mam bardzo duży szacunek bo robi to co kocha i bardzo dobrze Mu to wychodzi.

  • Robert Markowski

    Oceniono 1 raz 1

    Prowadzenie mszy poprostu super ciekawa i oryginalna , a nie płytka i oklepana .

  • Oceniono 1 raz 1

    Ja P*****!!! Może niech sobie Gościu Niedzielny przetłumaczy tekst! Paranoja jakaś!! K**** M**!!
    I Oni się dziwią, że ludzie odsuwają się od kościoła??

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje