Koniec tezy o wybuchu? Ekspertyza prokuratury: Tu-154M na pewno uderzył w brzozę

04.04.2014 19:43
Fragment skrzydła w lesie smoleńskim

Fragment skrzydła w lesie smoleńskim (Fot. KBWLLP)

Prokuratura wojskowa ma nowe materiały świadczące o tym, że fragmenty blachy, które zachowały się na smoleńskiej brzozie, pochodzą na pewno z prezydenckiego samolotu - ustalił portal tvn24.pl. Jest to opinia biegłych z Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego, a szczegóły ekspertyzy zostaną przedstawione na poniedziałkowej konferencji prokuratorów.
"Nie wiadomo, czy eksperci badający fragmenty brzozy i blachy rozwiali już wszystkie wątpliwości, pewne jest jednak, że wnioski z tych prac mają kluczowe znaczenie dla ostatecznego potwierdzania tego, jak wyglądały końcowe sekundy lotu do Smoleńska. Według naszych informacji biegli wyjaśniają w opinii m.in. dokładny mechanizm powstania uszkodzeń brzozy i to, skąd pochodzą odłamki znajdujące się w zabezpieczonych fragmentach drewna" - podał portal tvn24.pl.

Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w dniu tragedii - 10 kwietnia 2010 r. Jest ono prowadzone w sprawie "nieumyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu powietrznym, w wyniku której śmierć ponieśli wszyscy pasażerowie samolotu TU-154 Sił Powietrznych RP, numer boczny 101, w tym prezydent RP, pan Lech Kaczyński, oraz członkowie załogi".

Prokuratura wojskowa uzyskała już wiele dokumentów i opinii odnoszących się do okoliczności tragicznego lotu. W ostatnich miesiącach NPW informowała m.in., że biegli Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji wykluczyli obecność śladów pozostałości materiałów wybuchowych w próbkach pobranych z miejsca katastrofy, z elementów szczątków Tu-154M oraz podczas sekcji zwłok ofiar tragedii. Ostatnio WPO otrzymała opinię uzupełniającą do tych badań biegłych.

Nadal jednak śledczy oczekują na zlecone opinie na temat różnych kwestii. Chodzi m.in. o opinie fonoskopijne dotyczące zapisów rozmów z wieży smoleńskiego lotniska oraz nagrania z samolotu Jak-40, który lądował w Smoleńsku krótko przed katastrofą tu-154M. Mają być one gotowe pod koniec lipca.

"Zamach nastąpił 8,5 sekundy przed brzozą"

Kilka dni temu w tygodniku "Do Rzeczy" przedstawiono hipotezę Prof. Marka Czachora, według której na 8,5 sekundy przed zderzeniem z brzozą w samolocie zawiodło wspomaganie. - Coś się stało z samolotem, gdy był 100 metrów nad ziemią. Szczerze powiedziawszy, jeśli nastąpił zamach - co według mnie jest prawdopodobne - to 8,5 sekundy przed brzozą widać coś, co powinno być analizowane, ale w obu raportach najwyraźniej próbuje się to ukryć - mówił.

Sensacyjne doniesienia zostały od razu zdementowane przez dr Macieja Laska. - Badaliśmy te kwestie w formie cyfrowej i nie stwierdzono żadnych usterek. Samolot do momentu zderzenia z brzozą był całkowicie sprawny - podkreśla Lasek. - Te hipotezy wynikają po prostu z niezrozumienia logiki działania systemu autopilota - tłumaczył przewodniczący Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych.

Matactwo i niszczenie materiału dowodowego

Część rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej zwróciła się z formalnym wnioskiem do wojskowej prokuratury, aby nie upubliczniała opinii ws. materiałów wybuchowych na wraku Tu-154M do czasu aż zapoznają się z nią ich pełnomocnicy.

Wniosek do prokuratury złożył mec. Piotr Pszczółkowski, reprezentujący m.in. prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. - Rodziny smoleńskie z oczywistych powodów są zainteresowane tą ekspertyzą (...). Są zainteresowane weryfikacją tych badań i chciałyby mieć wgląd, kontrolę i nadzór (...). Chciałbym, żeby najpierw prokuratura dała możliwość wskazania ewentualnych mankamentów tej opinii i rozstrzygnęła wnioski dowodowe i dopiero wówczas poinformowała o jej treści opinię publiczną - podkreślił.

Szef parlamentarnego zespołu Antoni Macierewicz powiedział, że zespół rozpoczął prace nad zawiadomieniem do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez konkretnych prokuratorów prowadzących śledztwo smoleńskie. Posłowie PiS zarzucają im m.in. matactwo, niszczenie materiału dowodowego i niedopełnienie obowiązków.

Raport "Cztery lata po Smoleńsku"

10 kwietnia, w czwartą rocznicę katastrofy smoleńskiej, zespół Antoniego Macierewicza przedstawi kolejny raport dotyczący jej przyczyn. Ma zawierać m.in. opis rozpadu salonki Tu-154M i analizę działania rosyjskich specsłużb. Dokument, który zostanie zaprezentowany podczas specjalnego posiedzenia zespołu o godz. 12, powtarza tezę o wybuchu w powietrzu.

Wczoraj o wybuchu w powietrzu jako przyczynie katastrofy mówił w Sejmie sam Antoni Macierewicz. - Nie ma wątpliwości, że mieliśmy do czynienia ze zbrodnią. Ci ludzie zginęli dlatego, że samolot wybuchł w powietrzu. Uważam, że mieliśmy do czynienia nad Smoleńskiem z eksplozją samolotu na skutek zaniechań lub działań mających charakter tych, które nazywane bywają "działaniem osób trzecich'" - powiedział.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (344)
Zaloguj się
  • rympalek11

    Oceniono 1 raz 1

    Na Grodzkiej jestes? - pyta Palikot - Nie. W Kaliszu - odpowiada Biedron.

  • 7ogamihcra

    Oceniono 1 raz -1

    Jakże to ? Upadła więc moja hipoteza, iż to kilka dni przed katastrofą, siedmiometrowy bóbr ( u ruskich wszystko wielkie) obgryzł brzozę na wysokości 666 metra, uszkadzając sobie przy okazji (niestety) aluminiowe koronki na siekaczach, które wbiły się s pień.
    Pozostawało tylko pytanie "dlaczego bóbr to zrobił" ? I wszystko wskazywało, że po to aby samolot nie uciął sobie skrzydła na tej brzozie...a teraz prokuratura robi mi takie świństwo.
    I cała moja hipoteza po prostu fiuuuuu-bździuuuuu !!!

  • lspi

    Oceniono 1 raz -1

    Zarówno J.Kaczyńskiego, jak i A.Macierewicza i ich wyznawców "religii smoleńskiej" nikt i nic nie odwiedzie od wiary w zamach. Ta wiara pozostanie już do końca ich dni na tym padole ziemskim.

  • mrs.courvoisier

    Oceniono 1 raz 1

    jeden u nas porzadny czlowiek, procurator, ale I ten prawde mowiac swinia

  • stereo_ares

    Oceniono 2 razy 2

    Ludzie jacy wy naiwni jesteście w swoich poglądach.... na co tu ekspertyzy... Jest jeden drobny fakt, który sprawia że Macierewicz ma 100% racji i żaden Lasek nie ma nic do gadania. Ten drobny fakt to jest taki, że Rosja nie wydała wraku tupolewa i ten fakt świadczy o tym, że jest domniemanie zamachu, morderstwa i nikt z was ani Lasek swoimi wypocinami nie zmieni. Teraz to już po ptokach- 4 lata minęły od zamachu i ekspertyzom wszelakie nie mają już wpływu na werdykt... już blachy zardzewiały i szkoda na to czasu- Teraz Rosja z siebie tego jarzma nie zmyje, a wasze gadanie i popieranie ekipy Laska tym bardziej! Kluczowy dowód w zamachu nie został zbadany, wielcy eksperci Millera czy mieli problem ustalić chociażby wysokość ścięcia drzewa czy jego lokalizację. Absurd goni absurd, a naiwni w to wierzą. Kopacz za kłamstwa Smoleńskie została marszałkiem sejmu RP!
    TAKA JEST PRAWDA, dlatego dziękujemy już wam za próbę zamydlania oczu!

    P.S. Izrael rozbity samolot z terenów Turcji potrafił ściągnąć do kraju w 24h! My prezydenckiego tupolewa nie ściągaliśmy przez 4 lata i już nigdy nie ściągniemy bo dawno go rozkradli przetapiając w hutach i tym samym tuszując wszelakie ślady morderstwa!

    Dziękujemy, dobranoc!
    RNS

  • a.k.traper

    0

    @voiceinthedesert1
    A w którym momencie "wieża" na to pozwoliła, ja czytałem stenogram i tam zapisano, że: "warunków do lądowania nie ma", odpowiedział kapitan Protasiuk, że: spróbują podejścia i jesli nie będzie warunków odejdą, co się nie stało, załoga podała wysokość na 100 m, na 40 wieża podała "Horyzont 101" a za 10 sekund już była tragedia. Uderzenia o drzewa był słyszalne 6 sek. przed uderzeniem w ziemię.
    Jezeli wiesz jak działaja urządzenia, które były na lotnisku Siewiernyj to powinienes wiedzieć, że od pewnej wysokosci i odległości samolot juz jest niewidzialny dla nich i pilot musi sam zdecydować co zrobi.
    Nad lotniskiem nie było mgły tylko geste chmury o niskiej podstawie, piloci, a prawdopodobnie gen. Błąsik chciał zanurkować pod chmurę i ujrzeć ziemię, niestety, wlecieli w jar a brzoza dopełniła yego szeregu nieodpowiedzialnych decyzji

  • rympalek11

    Oceniono 2 razy 2

    A ja se tam wierze bezgranicznie w ustalenia Komisji Burdenki i juz. A co? Nie moge se wierzyc?

  • voiceinthedesert1

    Oceniono 7 razy -1

    Pytanie jest dlaczego uderzył w brzozę, nie czy uderzył! Uderzył w brzozę bo kontrolerzy rosyjscy kazali mu zejść niżej niż to było dopuszczalne! Czy prokuratura już rozmawiała z tymi kontrolerami?

  • kloakier

    Oceniono 7 razy 1

    Katastrofa ma duży związek z wcześniejszym remontem samolotu w "autoryzowanej" firmie w Samarze,
    ale "nasi" eksperci jakoś tego wątku nie roztrząsali.A kto wie?... Może został on wzbogacony o "zdalne sterowanie", którego ślady po wypadku zostały zdemontowane.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje