Kuźniar: Zimna wojna? To niepoważne. Rosja nie jest partnerem do zimnej wojny, żelaznej kurtyny. Jest o wiele słabsza

- Zimna wojna? To niepoważne - mówił w Poranku Radia TOK FM prof. Roman Kuźniar. Prezydencki doradca przekonywał, że reakcja Zachodu na aneksję Krymu jest niewystarczająca. - Rosjanie mogą sądzić, że agresja im się opłaciła - podkreślał.
Gościem Janiny Paradowskiej w Poranku Radia TOK FM był prof. Roman Kuźniar, doradca prezydenta ds. międzynarodowych, wykładowca Instytutu Stosunków Międzynarodowych UW.

Janina Paradowska: Mamy zimną wojnę z Rosją?

Roman Kuźniar: To niepoważne. Różni autorzy próbują się pokazać, formułując sensacyjne hipotezy. Rosja nie jest partnerem do zimnej wojny, żelaznej kurtyny. Jest o wiele słabsza. Jednak niebezpieczne jest myślenie, że to, co się stało, jest przejawem słabości Rosji, nie jej siły.

Mówią, że Rosja i tak sama się zawali.

- Tak, ale trzeba jej pomóc w sensie nauczenia moresu, zmuszenia do respektowania zasad porządku międzynarodowego. To możliwe, ale reakcje muszą być dotkliwe. Teraz Putin może uważać, że tanio dokonał tej agresji, tanio oderwał znaczący kawałek terytorium innego państwa. Rosjanie mogą sądzić, że opłaciło im się. Wszystkie reakcje europejskie są kompletnie nieproporcjonalne. Dlatego w Moskwie Putin czuje satysfakcję.

A my cieszymy się, że strasznie NATO rąbnęło tę Rosję.

- To nie powód do satysfakcji. To musiało się zdarzyć, a powinien mieć miejsce szereg innych decyzji, które byłyby naprawdę dotkliwe, by Rosję oduczyć takich zachowań. Zachód przyzwyczaił Rosję do tego, że może bezkarnie dokonywać różnych aktów. Wojna w Czeczenii ocierająca się o praktyki ludobójcze nie spotkała się z żadną reakcją. Podobnie wojna w Gruzji, choć sprowokowana przez Gruzinów.

Niezależnie od sankcji politycznych i dyplomatycznych należy zrobić wszystko, by uniemożliwić Rosji mieszanie się w wewnętrzne sprawy Ukrainy. Bo celem Rosji jest nie tyle zabór kolejnego fragmentu Ukrainy, co trwała destabilizacja sytuacji w tym kraju, aby uniemożliwić normalizację sytuacji wewnętrznej i przyłączenie się do struktur Zachodu. To jest stawka na dzień dzisiejszy.

Więcej o:
Komentarze (23)
Kuźniar: Zimna wojna? To niepoważne. Rosja nie jest partnerem do zimnej wojny, żelaznej kurtyny. Jest o wiele słabsza
Zaloguj się
  • ahsowa

    Oceniono 1 raz -1

    Ma pan rację Rosja to spiżowy kolos na glinianych nogach

  • 111doradca

    0

    Moskwa przyzwyczaiła Zachód ,ze można bezkarnie napadać na Jugosławię, Irak , Afganistan , obalać rządy w Libii Tunezji, Egipcie, a teraz wielki krzyk?

  • doni72

    Oceniono 3 razy -1

    Europa nie zdala egzaminu,pan profesor zdal za kury,za kaczki i gloryfikowanie czerwieni,owczesnie to byl kolor trendy dla takich "geniuszow".

  • baby1

    Oceniono 7 razy 3

    Zabierzcie już temu Kuźniarowi mikrofon, bo od paru tygodni pieprzy od rzeczy.

  • Oceniono 10 razy 6

    Szanowny Panie Profesorze, już kilka razy – jeśli dobrze pamiętam – prosiłem Pana o zaprzestanie gorszącej praktyki sygnowania swoich opinii terminami „ekspert”, „profesor” czy „nauczyciel akademicki”. Powtórzę raz jeszcze: jako ob. Kuźniar może Pan swoje przekonania – w których nota bene nie daje się znaleźć nic ponad to, co piszą wszystkie polskie gazety – wygłaszać gdziekolwiek, jak każdy z nas, zwykłych obywateli RP. Jednakowoż terminy w/w, zwłaszcza zaś „nauczyciel akademicki” związane są – właściwie definicyjnie – z pewnym - ważnym stanem rzeczy, który – najprościej rzecz ujmując - dotyczy PRAWOMOCNEJ, DOBRZE W KAŻDYM RAZIE UZASADNIONEJ, SPRAWDZONEJ WIEDZY NAUKOWEJ. Gdyby więc ob. Kuźniar przedstawiał jakąś analizę, przywołując przy okazji poważne, potwierdzone wiarygodnymi badaniami opracowania naukowe (statystyki, raporty gospodarcze instytucji i jednostek międzynarodowych, raporty z badań socjologicznych i psychologicznych, raporty militarne itd., itd.), wówczas miałby prawo do sygnowania przekonań składających się na taką analizę terminami „ekspert”, „profesor” „nauczyciel akademicki”. Jeśli tego nie robi – mamy do czynienia z poważnym zaniedbaniem lub nadużyciem.

  • 1ewkas

    Oceniono 11 razy 3

    "Rosja nie jest partnerem do zimnej wojny, żelaznej kurtyny. Jest o wiele słabsza. Jednak niebezpieczne jest myślenie, że to co się stało, jest przejawem słabości Rosji, nie jej siły".
    Gdzie tu sens i logika, przecież ten "doradca" sam sobie zaprzecza.
    Kiedyś mówiono, że kto zapisuje się do PiS - ten traci rozum, a zyskuje go ponownie, gdy go prezes stamtąd wywali. Widać, że dotyczy to i Pałacu Prezydenckiego.
    Jakieś skażenie umysłowe, czy co ?

  • supertlumacz

    Oceniono 5 razy -1

    Zdecydowane wypowiedzi polskich analityków i polityków przyczyniają się do powstrzymywania nastrojów paniki w USA. Tempo pozyskiwania podpisów pod petycją domagającą się zwrotu Alaski dla Rosji wyraźnie spadło.
    petitions.whitehouse.gov/petition/alaska-back-russia/SFG1ppfN
    Polacy zdecydowani są bronić zdobyczy Okrągłego Stołu do ostatniej kropli krwi jego uczestników i ich rodzin.

  • mark6

    Oceniono 18 razy 4

    Co za DEBIL !!!!
    Polska za to się liczy OŚLE ??? Polska jako JEDYNE Państwo w Europie próbująca za
    wszelką cenę wywołać wojnę z Rosją !!!!
    Wpierw polscy PROWOKATORZY stojąc na Majdanie ramię w ramię z potomkami banderowskich BANDYTÓW i FASZYSTAMI z ugrupowania "Swoboda" doprowadzili do
    poważnego kryzysu ,teraz za wszelką cenę to samo "polactwo" chce wciągnąć świat w wojnę.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX