Sikorski w TOK FM: Rosja jest w stanie w trzy dni zająć południową i wschodnią Ukrainę. Ale tematu NATO po prostu nie ma

- Nie cieszmy się z sankcji. Lepiej, gdybyśmy razem z Rosją maszerowali w tym samym kierunku - wskazywał w ?Poranku Radia TOK FM" Radosław Sikorski, szef MSZ. Szef dyplomacji mówił także o siłach NATO w Polsce i reakcjach opozycji na ten pomysł. - Mówienie, że nie chcemy niemieckich wojsk w Polsce, jest szkodzeniem naszemu bezpieczeństwu i wyrazem obsesji - krytykował Jarosława Kaczyńskiego.
Gościem Janiny Paradowskiej w "Poranku Radia TOK FM" był Radosław Sikorski, szef polskiej dyplomacji.

Janina Paradowska: Czy pan sądzi, że NATO wie, co się dzieje na Ukrainie? Czytając wypowiedzi ważnych osobistości NATO, raz słyszę, że Rosja zgromadziła na granicy 100 tys. wojsk, innym razem, że 50 tys., że wycofują, nie wycofują...

Radosław Sikorski: Proszę się kierować wypowiedzią głównodowodzącego Sojuszu, generała Breedlove'a, który mówi, że Rosjanie w ciągu trzech do pięciu dni byliby w stanie zająć wschodnią i południową Ukrainę.

Taki jest cel Rosji?

- A trzy miesiące temu uznałaby pani, że Rosja zajmie Krym?

W sprzyjających okolicznościach tak, bo to najprostsze. Reszta jest trudniejsza, skuteczniejsze jest destabilizowanie sytuacji politycznej.

- A w naszym interesie jest, aby Ukraina wreszcie okrzepła, przeprowadziła reformy ekonomiczne i walczyła z korupcją i innymi patologiami. Można się do tego odnieść, podając pomocną rękę, i my to robimy poprzez pożyczkę MFW czy jednostronne otwarcie granicy celnej na wyroby ukraińskie. Rosja niestety nie szanuje zasad WTO i podnosi ceny gazu. Jeśli Ukraina jest zaprzyjaźnionym narodem dla Rosji, spodziewałbym się innego podejścia.

Kuźniar: Zachód przyzwyczaił Rosję, że może bezkarnie dokonywać agresji >>>

Przed chwilą moim gościem był prof. Roman Kuźniar, który sceptycznie wypowiadał się o sankcjach zachodnich wobec Rosji, mówiąc, że Putin tanio zyskał Krym.

- Dwa miesiące temu słowo "sankcje" i "Rosja" nikomu w Unii nie przeszłoby przez gardło. Zgoda, te sankcje są najniższym wspólnym mianownikiem 28 krajów i siłą rzeczy jest on niższy niż jednostronna decyzja USA. Te sankcje tworzą jednak inny klimat, także dla działalności gospodarczej, i wszyscy wiemy, że mogą być mocniejsze, gdyby Rosja poszła dalej.

Mocniej Rosję uderzy zerwanie stosunków z NATO czy sankcje ekonomiczne?

- Nie cieszmy się z sankcji. Lepiej, gdybyśmy razem z Rosją maszerowali w tym samym kierunku. Kiedyś powiedziałem nawet, że w polskim interesie byłoby, gdyby Rosja zaczęła wypełniać warunki członkostwa w Sojuszu. To poszanowanie integralności terytorialnej sąsiadów, cywilna kontrola nad wojskiem. Lepiej, gdybyśmy z Rosją współpracowali. Jednak kraj, który wojskowo wkracza do sąsiada, ewidentnie kieruje się innymi wartościami.

Jakie mogą być dalsze kroki, jeśli Rosja się nie cofnie? Unia sprecyzowała trzy etapy sankcji z trzecim, ekonomicznym.

- Jeśli nie wycofa się z Krymu...

To już wiemy, nie wycofa się.

- Ale to ma swoje konsekwencje. Mamy takie regiony świata, gdzie jakieś państwo pod pretekstem ochrony współziomków dokonało okupacji. Na przykład Cypr Północny.

I to trwa.

- Trwa, ale z poważnymi konsekwencjami. Nie ma inwestycji, handlu, nie mogą lądować międzynarodowe samoloty. W rezultacie Cypr Północny jest trzy razy biedniejszy od reszty wyspy. Rosjanie też nie do końca przemyśleli, jakie będą koszty okupacji Krymu.

Markowski: Demokracja na Ukrainie? To byłby cud >>>

Chce pan bazy amerykańskiej w Polsce. Nie wszystkim się to podoba. To realne czy życzeniowe myślenie?

- Z Niemcami i innymi sojusznikami zgadzamy się co do krótkoterminowych reakcji na wzrost napięcia w regionie. Chodzi o wzmocnienie siłami powietrznymi państw bałtyckich i Polski. Zmieniają się też kalkulacje średnio- i długoterminowe. Kiedy przyjmowano nas w NATO, Sojusz oświadczył, że nie widzi potrzeby rozlokowania znaczących sił wojskowych.

To było też stanowisko Rosji.

- Mówiąc o dwóch brygadach w średnim terminie, mówimy, że wiele można zrobić dla regionu nawet w ramach istniejących ograniczeń, czyli wspomnianych "znaczących sił". Jednak działania Rosji powinny prowadzić do rewizji tych założeń. Tu mamy różnicę z sojusznikami, będziemy dyskutować. Prawda jest taka, że w komponencie lądowym nie mamy żadnych sił, więc zadowoli nas jakiekolwiek wzmocnienie. A jeśli chodzi o bazy amerykańskie, nasz rząd podpisał umowę o tarczy rakietowej, która będzie realizowana, i przewiduje utworzenie bazy na naszym terytorium.

Czym innym są siły powietrzne i ich zaplecze, a czym innym stacjonowanie 10 tys. żołnierzy. Nie wiem, czy to się spotka z aprobatą.

- Prezes Kaczyński ewidentnie uważa, że wielu Polakom to się nie spodoba, i znowu straszy nas Niemcami.

To retoryka dziadka z Wehrmachtu.

- Gorzej. Staram się przekonywać Niemców, żeby zechcieli wzmocnić nas wojskowo, a prezes Kaczyński mówi "nigdy w życiu". To nie pomaga. Bo jeśli jest domniemaniem, że następny rząd może wyprosić te siły, to obniża chęć do założenia baz. Niemcy są naszymi sojusznikami i prezes Kaczyński powinien wiedzieć, że na wypadek kryzysu bezpieczeństwa wokół granic Polski to Niemcy byłyby największym komponentem jakiejkolwiek natowskiej operacji. Mówienie, że nie chcemy niemieckich wojsk w Polsce, jest szkodzeniem naszemu bezpieczeństwu i wyrazem obsesji.

Ukraina w NATO to puste hasło? Sami Ukraińcy tego nie chcieli.

- NATO życzy sobie mieć członków, którzy naprawdę chcą być w Sojuszu i dodają mu bezpieczeństwa. Tematu "Ukraina w NATO" po prostu nie ma.

Więcej o:
Komentarze (17)
Sikorski w TOK FM: Rosja jest w stanie w trzy dni zająć południową i wschodnią Ukrainę. Ale tematu NATO po prostu nie ma
Zaloguj się
  • jrb11

    Oceniono 2 razy 2

    Sikorski strategu od nieszczescia.

    Rosja moze przejac Ukraine za 6 minut.
    Ale na pewno poczeka az tacy jak ty ugotuja sie we wlasnym sosie ii poubijaja wzajemnie.

  • oglaszam_wszem_i_wobec

    Oceniono 3 razy 1

    "Według jego informacji 86 bojowników wówczas jeszcze szykowanego Euromajdanu przyleciało nad Wisłę we wrześniu 2013 r. na zaproszenie polskiego MSZ.

    Pretekstem miało być rozpoczęcie współpracy między Politechniką Warszawską a Narodowym Uniwersytetem Technicznym w Kijowie. Pal licho, że niektórzy studenci z Ukrainy nie mieli matury, mieli za to po 40 lat - ważne, że stworzono pozór.

    Ostatnią rzeczą, jaka kogokolwiek mogłaby zainteresować, jest wizytacja kujonów zza Bugu.Zamiast do gmachu politechniki, goście ze Wschodu zostali według Wowy zawiezieni trzema cywilnymi autokarami do Legionowa. Tu, w Centrum Szkolenia Policji, mieli spędzić najbliższe 4 tygodnie. Zgodnie z tym, co pisze na swojej stronie CSP, do dyspozycji gości przeznaczona jest m.in. aula, pracownie specjalistyczne, biblioteka, sale sportowe, siłownia, stadion, basen, kompleks strzelnic, stołówka, bufet, dwie sale wykładowe z kabinami do tłumaczenia symultanicznego, sala do zajęć kryminalistycznych, a także zaplecze hotelowe z telewizją satelitarną i internetem.

    www.nie.com.pl/13-2014/tajemnica-stanu-tajemnica-majdanuSłowem, wszystko, co trzeba, by przejść przyspieszony kurs rozpierduchy.
    - Może po prostu szukano taniego państwowego noclegu dla zagranicznych gości? – pytam.
    - Oczywiście. MSZ przeglądał portale z hotelami i to była najlepsza oferta!

    Pracowite dni szakala
    Wowa wyciąga komputer i pokazuje mi serię dokumentów, filmów i zdjęć z odbytych tu szkoleń. Niemal na każdym widnieje ten sam typ człowieka: łysy, wytatuowany zakapior w typie zamordowanego niedawno Saszki Białego z Prawego Sektora. Spod przepoconych koszulek da się dostrzec wytatuowane swastyki, orły albo runy. Między „studentami” ze Wschodu przewijają się w różnych pozach mężczyźni w kominiarkach. To – jak twierdzi Wowa – polscy instruktorzy. Nie mają na sobie oczywiście żadnych symboli wskazujących, że są przedstawicielami naszych służb mundurowych, ale wystarczy popatrzeć na ściany, aby zorientować się, że akcja rozgrywa się w Legionowie. O zasłonięciu dużego napisu „Policja Legionowo” czy wiszącego na ścianie portretu komendanta głównego po prostu zapomniano. Typowa polska popelina…
    Ukraińców szkolono długo i namiętnie. Dzień 1. i 2. – zakwaterowanie, aklimatyzacja i lekkie ćwiczenia fizyczne. Dzień 3. i 4. – zajęcia teoretyczne: zarządzanie tłumem, wybór celu, taktyki i przywództwa. Dzień 5. - szkolenie z zachowań w sytuacjach stresowych. Dzień 6. – wolne bez możliwości opuszczania ośrodka. Dzień 7. – pomoc przedmedyczna. Dzień 8. – ochrona przed gazami drażniącymi. Dzień 9. – budowanie barykad.
    I tak dalej, i dalej, przez niemal 25 dni. W programie prawdziwe hity: wielokrotnie powtarzające się zajęcia na strzelnicy (w tym trzykrotnie z karabinami snajperskimi!), szkolenia taktyczno-praktyczne ze szturmu na budynki, a nawet – uwaga! – spotkanie z przedstawicielami polskich organizacji kibicowskich i patriotycznych.
    - Czy ja dobrze rozumiem? Kibole Legii czy Wisły i działacze skrajnej prawicy na zaproszenie polskiego MSZ uczyli ukraińskich faszystów, jak się robi zamieszki?! – pytam opluwając się colą. "

    www.nie.com.pl/13-2014/tajemnica-stanu-tajemnica-majdanu

  • kacap_z_moskwy

    Oceniono 8 razy 6

    1. A co to za WTO gdzie nie trzeba placic za gaz? Rosja cos robi wbrew zasadam WTO, wyrownujac cene do poziomu europejskiego dla Ukrainy? Dlaczego ma byc tanszy niz dla Polski, na przyklad? Kazdy ma to, co ma. Co ma WTO do tego? Nie chcesz - nie kupuj. Zrob nazlo Rosji!
    2. Co znaczy ze dalismy "pozyczke MFW"??? Rosja placi skladek do MWF owiele wiecej niz PRL Sikorskiego. I ma glosu tam wiecej niz PRL Sikorskiego. Wiec co znaczy ze dali pozyczke wylacznie na wole EU czy USA? Nie, do jest zgoda MWF, choc i jest tam poki wiecej tego USA. Tylko jednostronne juz nic nie moze nawe tam. Chiny, Brazylia, wiele innych panstw dyktatu nie chca. A i placa wiecej niz PRL Sikorskiego.
    3. Na Cyprze Polnocnym moga ladowac zagraniczne samoloty. Z Rosji lataja tam czartery turystami. Nikt nie zabrania. Tak samo bedzie i z Krymem. Bo to nawet nie odzielne panstwo, to Rosja.

  • supertlumacz

    Oceniono 13 razy 5

    Za późno Radku. Już cały świat wie o szkoleniu ukraińskich terrorystów w centrum szkolenia policji w Legionowie pod Warszawą.

    Anka się uratuje ale wasi dwaj synowie już nie. Twój los nie będzie dyskutowany.

    Z tymi "3-5 dni konieczne dla zajęcia Ukrainy" to zaniżenie. Samo przygotowanie komitetów dla uroczystego powitania zajmie więcej. Msza dziękczynna powinna być w dniu wolnym od pracy. Parę nocy należy zarezerwować na wyrazy wdzięczności Ukrainek dla wkraczających wyzwolicieli. Obwód kaliningradzki udzieli niezbędnej pomocy aby nie pękł polski kordon graniczny przed terrorystami i bandytami z Ukrainy szukającymi schronienia u swojaków w Polsce.

    Nie nasz również racji w sprawie Cypru. Byłem na tureckim Cyprze killkanaście lat temu. Jego rozwój był naturalny bo nie był oparty na napływie spekulacyjnego pieniądza. Infrastruktura była nawet solidniejsza bo w znacznej części militarna. Problem bezrobocia nie występował.

  • yarrrr

    Oceniono 10 razy 4

    Polska jest (a przynajmniej powinna być!) suwerennym krajem i jakakolwiek obecność obcych wojsk na naszym terenie jest wykluczona jako pogwałcenie tej suwerenności!
    Ten antypolski agent USA powinien iść precz!

  • googleon

    Oceniono 11 razy 3

    Ile dni trwała operacja Radka w Waszyngtonie ?

  • andrzej-49

    Oceniono 14 razy 4

    Jak wojska ZSRR zagnieździły się w Polsce, to przez prawie 50 lat nie mogliśmy się ich pozbyć. Czy teraz z koniecznie musimy zapraszać następne mocarstwo? Na razie nic nam nie grozi, a w stosunku do Ukrainy nie mamy żadnych zobowiązań militarnych, więc po co pchać się w kłopoty. Jedyny ale przejściowy i tylko dla niektórych pożytek z tego machania szabelką to spadek cen wieprzowiny. Przejściowy, bo gdy gospodarze splajtują, długo będą braki wieprzowiny na rynku. Co to obchodzi rząd, który jaki by nie był, zawsze się sam wyżywi.

  • 31.februarius

    Oceniono 17 razy 7

    Raduś ("novy lidr Evropy ") poobdzierał sobie kolanka i wypłakuje sie u babci Janinki.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX