Owsiak: Dać rodzicom niepełnosprawnych dzieci 1300 zł to dla państwa bardzo dobry interes

27.03.2014 20:19
Jerzy Owsiak

Jerzy Owsiak (Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Gazeta)

- Warto dać ludziom te pieniądze. Brutalnie mówiąc, to jest bardzo dobry interes dla państwa - powiedział w ?Faktach po Faktach? Jerzy Owsiak, komentując obietnice premiera dane rodzicom niepełnosprawnych dzieci, którzy protestują od kilku dni w Sejmie.
- Można krytykować, że politycy pojawili się tak późno, ale ta pyskówka jest niepotrzebna. Trzeba pamiętać, że na końcu to oni będą decydowali lub współdecydowali, czy te pieniądze na dzieci niepełnosprawne się znajdą - ocenił w "Faktach po Faktach" Jerzy Owsiak. Zaznaczył też, że protestujący rodzice zwiększyli swoje szanse na odniesienie sukcesu po tym, jak udało im się nawiązać bezpośredni kontakt z premierem Donaldem Tuskiem.

Rodzice i walka o pieniądze

Nawiązując do doświadczeń ze swojej fundacji, Owsiak podkreślił, że sytuacja finansowa rodzin dzieci niepełnosprawnych jest często dramatycznie trudna. - To jest cała układanka szukania pieniędzy na życie. Często to są kobiety samotne, które mają problem z uzyskaniem alimentów od mężczyzny - powiedział.

Owsiak zaznaczył też, że oczekiwania rodziców wcale nie są wygórowane, a systemowe rozwiązania będą na dłuższą metę korzystniejsze dla budżetu państwa. - Mówiąc brutalnie - za 1300 zł to jest dobry interes. Warto te pieniądze dać ludziom, bo wtedy państwo nie musi już rozwiązywać problemu opieki. Nie trzeba szukać miejsc w szpitalach - stwierdził.

Zgodził się jednak z argumentem, że sukces tego protestu może spowodować, że w Sejmie pojawią się kolejne grupy społeczne. - To powoduje, że ludzie mówią - w takim razie my będziemy następni. Ale mimo to rodzice słusznie nie ufają politykom i zapewniają, że nie wyjdą, dopóki nie dostaną tych 1300 zł - podsumował Owsiak.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS

Zobacz także
Komentarze (85)
Owsiak: Dać rodzicom niepełnosprawnych dzieci 1300 zł to dla państwa bardzo dobry interes
Zaloguj się
  • witeral

    Oceniono 3 razy 3

    Szkoda, że p. Owsiak rozmienia na drobne swój potencjał włączając się w histerię kilku czy kilkudziesięciu kumoszek, które uważają, się za całodobowe opiekunki niepełnosprawnych dzieci, a koczując w gmachu Sejmu kontaktują się z nimi TELEFONICZNIE! Te nieliczne, przywleczone na sejmowe korytarze, "przykłady" nieszczęśliwego losu mogą budzić u jednych współczucie, u innych litość, ale przede wszystkim powinny zainteresować rzecznika praw dziecka z powodu przedmiotowego traktowania ich przez rodziców.

    Nie, Panie Jerzy, nie ma Pan racji. Rozdawnictwo pieniędzy to nie jest dobry interes dla państwa. Każdy wychowujący dziecko - pracujący czy niepracujący - opiekuje się nim 24h/dobę, a przynajmniej ma taki obowiązek. (Jeżeli tego nie robi, ma kłopoty z prokuratorem w tle.) Na utrzymanie dziecka zdrowego też potrzeba pieniędzy, dodajmy - sporo pieniędzy. Nie będę tu wyliczał ponoszonych wydatków, ale każdy wie, ile kosztują rzeczy niezbędne na różnych etapach rozwoju dziecka. Pamiętajmy też, że i te najbardziej kalekie dzieci osiągają pełnoletność lecz nadal wymagają "całodobowej opieki", ale już nie przysługują ich opiekunom "pensje za opiekę", prawda? Koszty rehabilitacji są duże, to fakt, a czy nie jest ona potrzebna po 18 roku życia? Czy wtedy można już odstawić leki i tylko czekać na... cudowne ozdrowienie?
    Będę brutalny - wiele z tych dzieci nigdy nie będzie zdolnych do samodzielnego życia, a rodzice nie są nieśmiertelni, więc prędzej czy później opiekę nad nimi przejmie państwo łożąc na ich utrzymanie, mimo że nigdy nie wniosły do państwowej kasy ani grosza, natomiast rodzice czerpali z niej wcale niemałe zasiłki, bo już dziś wynoszące łącznie ponad tysiąc złotych. Nie twierdzę, że są to wysokie kwoty, ale są relatywnie większe od niejednej renty czy emerytury, a i tu - zwłaszcza w przypadku rencistów - niezbędne są wydatki na leki, rehabilitację czy sprzęt umożliwiający względne funkcjonowanie.
    Dlatego uważam cały ten protest za ordynarną hucpę zmontowaną przez "wrażliwych" politykierów typu Mularczyka, który "w trosce o dobro bezdomnego" pozbawił go schronienia, a dodatkowo przyczynił kłopotów ludziom, którzy mu pomagali.

    Panie Jerzy, proszę nie dać się wpuszczać w maliny i nie mieszać się w polityczne gierki. Niech Pan robi to, co buduje Pańskie dobre imię i przynosi konkretne efekty, a kasę państwową zostawi szefowi resortu.

  • mieszkankapolski

    Oceniono 3 razy 3

    Niepełnosprawność u dzieci to szerokie pojęcie,np. dziecko z upośledzeniem umysłowym nie wymaga intensywnej rehabilitacji rodzic otrzymuje na niego świadczenie pielęgnacyjne, na koszt gmin dowożone jest do szkoły specjalnej czy kwota świadczenia w takich sytuacjach ma być taka sama tzn 1600 zł

  • mieszkankapolski

    Oceniono 3 razy 3

    rodzic rencista pobierający rentę poniżej 1000 zł (bardzo częste przypadki) i wychowujący zdrowe dzieci, czym jego sytuacja różni się od sytuacji kobiet opiekujących się dziećmi niepełnosprawnymi dochodzi di kuriozum, że renty (wypracowane) wynikające z niepełnosprawności są dużo niższe od świadczenia pielęgnacyjnego wypłacanego z budżetu państwa

  • edza4

    Oceniono 2 razy 0

    Facet,który znalazł sposób na życie po przez Orkiestrę,zaczyna być panaceum na wszystko.

  • hipolit79

    Oceniono 3 razy 3

    Jaki świetny interes? A gdzie obowiązki rodziców. Powinni płacić alimenty państwu! A jaki świetny interes robi państwo na zdrowych dzieciach. Przecież każdy rodzic mógłby oddać do domu dziecka:).

  • tamoja1

    Oceniono 2 razy 2

    Ja też chce mieć dziecko niepełnosprawne, do 18-tki wypacą mi 350 tyś zeta. W tym kraju jak mieć dzieci, to tylko niepełnosprawne.Jeszcze Polska nie zginęła...

  • hipolit79

    Oceniono 5 razy 3

    Nie 1300 tylko brutto 1800. A po drugie. Do tej pory wielu rodziców godziło opiekę z pracą - pomagali najbliżsi, wynajęci opiekunowie. Bo świadczenie było niskie. Teraz jak wzrośnie do płacy minimalnej do wielu zrezygnuje z pracy i przejdzie na garnuszek państwa. Tego obawia się rząd... Jurek bardzo źle mówi. Jak weźmiemy wszystko pod uwagę to będzie to nas więcej kosztowało. Bo rodzina będzie mniej dawać od siebie a więcej oczekiwać od państwa.

  • janbar22

    Oceniono 5 razy 3

    Organizator z niego świetny, społecznik - wielki, ale polityk - żaden.

  • trustno111

    Oceniono 8 razy 2

    W pełnie popieram Pana "fctheduck", badania prenatalne przede wszystkim!!!!!!!!!! A swoją drogą, ciekawe ile pan Owsik dał na orkiestrę z własnej kieszeni....?!?!?!
    Szanowne Panie, NIE RODŹCIE więcej warzyw Polsce!!!!!!!!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje